Partia bez polityczki popierającej równość małżeńską
Joanna Scheuring-Wielgus odchodzi z Nowoczesnej. Powód? "We wtorek okazało się, że otrzymałam zakaz wypowiadania się na temat osób niepełnosprawnych w Sejmie. To w zasadzie była przekroczona czerwona linia" - powiedziała w TVN24. Tym samym Nowoczesna traci posłankę, która od początku nie ukrywała swojego poparcia dla naszych postulatów - w tym równości małżeńskiej i prawa do adopcji.
Joanna Scheuring-Wielgus nigdy nie ukrywała swojego poparcia i zaangażowania w postulaty społeczności LGBT. Posłanka Nowoczesnej była jedną z osób, które lobbowały na rzecz nowelizacji Kodeksu karnego, poszerzającego go o przesłanki związane z płcią, wiekiem, niepełnosprawnością i orientacją seksualną. To właśnie ona była osobą reprezentującą wnioskodawców projektu, który na początku listopada 2016 roku odrzucił parlament.
Od początku obiecywała też związki partnerskie, a z wypełnionego ostatnio kwestionariusza w serwisie MamPrawoWiedzieć.pl dowiadujemy się, że popiera pełną równość małżeńską, w tym z prawem do adopcji. Tym samym jest chyba najbardziej pod tym względem progresywną posłanką w polskim Sejmie.
W zeszłym roku wzięła też udział m.in. w Marszu Równości w Toruniu.
Dziś Scheuring-Wielgus poinformowała, że odchodzi z Nowoczesnej. Dlaczego? Jak twierdzi - z powodu zakazu wypowiadania na temat osób z niepełnosprawnością w Sejmie. "Od 21 dni jestem z niepełnosprawnymi i wydawać by się mogło, że to ja powinnam być jednak osobą, która prezentuje stanowisko klubu" - powiedziała polityczka w TVN24.
Co dalej? "Na razie będę się cieszyć z tego, że jestem posłem niezależnym i będę miała ochotę przyjeżdżania do Sejmu. Już od pewnego czasu przyjazd do Sejmu wiązał się z tym, że mi się po prostu nie chciało w klubie pracować" - podkreślała, zapowiadając, że będzie wspierała kandydatów w wyborach samorządowych.
(md)
Oby nie zniknęła ze sceny politycznej.