A jednak nie NATO, a Niemcy: amerykański Senat zatwierdził właśnie kandydaturę Richarda Grenella na ambasadora USA w Niemczech. Grennell, ujawniony gej, miał jednak problem z powodu... seksistowskich komentarzy w przeszłości. Z tego powodu odrzucenia jego kandydatury chcieli Demokraci.
15 miesięcy: tyle czasu stanowisko ambasadora USA w Berlinie było nieobsadzone. Jak podają media: najdłużej w powojennej historii Niemiec. Ale już wiadomo, że zostanie nim Richard Grenell, który wcześniej był
rzecznikiem czterech ambasadorów amerykańskich przy ONZ między 2001 a 2008 rokiem. Pracował również dla stacji Fox oraz jest komentatorem w wielu programach, w prasie i radiu.
Grenell od dawna jest też politycznym sojusznikiem Trumpa i jego wyborcą.
Jak się okazuje - opłacało się, bo
nowy ambasador jest równocześnie pierwszym gejem w administracji Trumpa na tak wysokim stanowisku (chociaż wcześniej mówiło się, że zostanie ambasadorem USA przy NATO).
Nie było jednak lekko: jego kandydatura przeszła w Senacie głosami 56 do 42.
Sprzeciwili się jej Demokraci, powołując się na... seksistowskie wpisy Grenella w przeszłości na Twitterze. I chociaż polityk je usunął - w Internecie nic nie ginie. I tak Grenell naśmiewał się m.in. z ujawnionej dziennikarki MSNBC, Rachel Maddow, czy Michelle Obamy - z powodu jej zamiłowania do fitness. Nowy ambasador sugerował, że na pewno poci się na dywany w Białym Domu.
Krytykował też wygląd m.in. Hillary Clinton i naśmiewał się, że "zaczyna wyglądać jak
Madeleine Albright".
Dziś, na 22-godzinną wizytę, do USA przyjeżdża Angela Merkel.
(md)
Gdyby powiedział ,że to jakiś mężczyzna poci się na dywany ,to by nie było afery . Jak równość to równość.
Jak się wchodzi do polityki to trzeba być przygotowanym na trochę ostrzejsze wypowiedzi . To stwierdzenie było raczej złośliwe niż chamskie a już na pewno nie było seksistowskie.
Ostra wypowiedź, to nie to samo co chamska. Ale nie oczekuję, że Ty zrozumiesz takie niuanse.
Jak się wchodzi do polityki to trzeba być przygotowanym na trochę ostrzejsze wypowiedzi . To stwierdzenie było raczej złośliwe niż chamskie a już na pewno nie było seksistowskie.
Demokraci nie poparli go ,bo żartował sobie z Obamowej , że poci się na dywany Białego Domu i że niby miała to być wypowiedź seksistowska. Jakieś pokrętne to tłumaczenie.
Dla mnie to wypowiedź chamska. Ale ty takie lubisz, bo to w stylu Twojej koleżanki partyjnej, poseł Pawłowicz.
Demokraci nie poparli go ,bo żartował sobie z Obamowej , że poci się na dywany Białego Domu i że niby miała to być wypowiedź seksistowska. Jakieś pokrętne to tłumaczenie.
Trudno, żeby postępowi demokraci poparli niepostępowego republikanina, ponieważ to gej.