"Powiedziałam, że to jest ważne, ale nie powinno być priorytetem. Ważniejszym od sytuacji większości, czyli na przykład wielodzietnych rodzin heteroseksualnych, które mają podstawowe problemy bytowe" - powiedziała w rozmowie z "Dużym Formatem" o związkach partnerskich Monika Jaruzelska, która zapowiada wejście do polityki. Nie zabrakło też słów o adopcji przez pary jednopłciowe. Gotowi? "Uważam, że mniejsze jest cierpienie pary homoseksualnej, która nie może adoptować dziecka, niż dziecka, które zostałoby przez nią adoptowane, a co za tym idzie, narażone na szykany" - mówi przyszła polityczka z list SLD.
Powiedziałam, że to jest ważne, ale nie powinno być priorytetem. Ważniejszym od sytuacji większości, czyli na przykład wielodzietnych rodzin heteroseksualnych, które mają podstawowe problemy bytowe.
Jestem za jak najszybszym wprowadzeniem związków partnerskich, nie tylko dla par homoseksualnych. Zresztą małżeństwo, na skutek regulacji proponowanych przez ministra Ziobrę, chodzi mi o podwyższenie opłat za rozwód, staje się coraz bardziej niebezpieczne.
Tu bym miała pewną wątpliwość, czy ta adopcja powinna tak od razu iść za związkami partnerskimi. Nie chodzi mi o to, że para homoseksualna będzie gorszymi rodzicami, tylko że w tym naszym dość konserwatywnym społeczeństwie dziecko, które ma dwóch tatusiów i chodzi do szkoły, może być przez inne dzieci represjonowane.
Nie, bo jakby weszły związki partnerskie i przez ileś lat by to trwało, aż stałoby się pewnego rodzaju normą, wtedy społeczeństwo byłoby już jakoś do tego przygotowane.
Dla mnie najważniejsza jest minimalizacja cierpienia.
Uważam, że mniejsze jest cierpienie pary homoseksualnej, która nie może adoptować dziecka, niż dziecka, które zostałoby przez nią adoptowane, a co za tym idzie, narażone na szykany.
Całą rozmowę możecie przeczytać w poniedziałkowym "Dużym Formacie".
Komentarz:
Pani Moniko, nie ma spraw "mniej ważnych". Ich powaga zależy od perspektywy. Dla mnie osobiście ustawa o związkach partnerskich jest bardzo ważna - dla Pani mniej. Ale czy do polityki idzie się realizować własne potrzeby? #monikajaruzelska @sldpoland @AM_Zukowska pic.twitter.com/mvzpjx6A9p
— Radek (@roliwa) 16 kwietnia 2018
Środa, 02.10.2019 Debata przedwyborcza w TVP. Rozenek: Lewica przewiduje adopcje dzieci przez pary jednopłciowe
Środa, 07.10.2015 Dorn: może nie być miłości, byleby była heteroseksualna rodzina
Środa, 18.05.2005 Przegląd prasy: "Polityka" 20/2005
Czwartek, 12.10.2023 15.10: mamy wreszcie prawdziwy wybór, ale o sytuacji LGBTQ może zdecydować ktoś inny
Wtorek, 01.02.2022 Kolejne "maile Dworczyka" wyciekły? Do premiera Morawieckiego: szukamy osób krytykujących LGBT
Że niby PiS rozkręcał nastroje antysemickie ? Że niby w jaki sposób?
No jak to. Przecież wskazywanie wrogów narodu to stara taktyka, aby zrzucić z siebie odpowiedzialność za nieudolne rządzenie.
Kacyk komunistyczny mieszka w ukradzionej przez komunistów willi a prawowici właściciele domagają się zwrotu swojej własności a obecnie ta pani mieszka w tej willi .Czy to jest sprawiedliwe?
No ja zgadzam się z Tobą. Mnie też zawsze zastanawiało jakim cudem rodzina Kaczyńskich dostałą tą willę, skoro niby tacy antykomunistyczni byli.
Nie zadawaj głupich pytań ;) Przecież wiesz, że podobieństw między PZPR i PiS jest wiele. Chociażby ostatni wyskok. I jedni i drudzy rozkręcili nastroje antysemickie dla doraźnych korzyści politycznych.
Ino jakoś w przypadku PiS-u trudno dostrzec te korzyści. ;-)
Kacyk komunistyczny piszę o kacyku komunistycznym.
OK. Ty wiesz o nim więcej niż ja.
Dzięki za info.
Nie zadawaj głupich pytań ;) Przecież wiesz, że podobieństw między PZPR i PiS jest wiele. Chociażby ostatni wyskok. I jedni i drudzy rozkręcili nastroje antysemickie dla doraźnych korzyści politycznych.
Kacyk komunistyczny piszę o kacyku komunistycznym.
Kacyk komunistyczny mieszka w ukradzionej przez komunistów willi a prawowici właściciele domagają się zwrotu swojej własności a obecnie ta pani mieszka w tej willi .Czy to jest sprawiedliwe?
Dlaczego piszesz o Jarku "kacyk komunistyczny" i "ta pani"????
Kacyk komunistyczny mieszka w ukradzionej przez komunistów willi a prawowici właściciele domagają się zwrotu swojej własności a obecnie ta pani mieszka w tej willi .Czy to jest sprawiedliwe?