"Petycja narusza prawa i wolność, honor i godność innych ludzi" - pisze rzeczniczka praw obywatelskich Ukrainy w odpowiedzi na petycję chrześcijańskiego ugrupowania Ruch dla Życia. Inicjatorzy petycji domagali się m.in. usunięcia z rządowych dokumentów fraz takich jak "orientacja seksualna", wprowadzenia zakazu marszów równości i "promocji homoseksualności", a także zaprzestania przez władze wprowadzania w Konstytucji zmian "zakrzywiających definicje rodziny i małżeństwa".
W lutym rada miejska Iwano-Frankiwska, miasta położonego w zachodniej części Ukrainy, wysłała do rządu petycję o wprowadzenie w kraju prawa zakazującego reprezentowania "niekonwencjonalnych orientacji seksualnych".
Petycja przedstawiona została radzie przez chrześcijańskie ugrupowanie Ruch dla Życia, ponieważ "władze nadal nie podjęły decyzji co do strategii odnośnie rozwoju i wsparcia dla rodziny".
W tekście petycji można przeczytać: "Istnieje dzisiaj wiele wyzwań, które mają wpływ na ludzi i rodziny na Ukrainie: sieroctwo, dzieci z niepełnosprawnościami, dzieci wymagające specjalnej opieki, samotne matki, rodziny z jednym rodzicem, niemożność korzystania w pełni z konstytucyjnego prawa do leczenia, edukacji, mieszkania, ochrony społecznej, przyzwoitych standardów życia.
Jednocześnie z nieznanych przyczyn państwo poświęca swoją uwagę w pierwszej kolejności sztucznie stworzonemu problemowi tak zwanej dyskryminacji osób o niekonwencjonalnej orientacji seksualnej".
Ruch dla Życia przedstawił
siedem punktów, którymi według jego członków powinien zająć się ukraiński rząd. Pierwszy odnosił się do
kwestii małżeństw jednopłciowych - ugrupowanie popiera zakaz ich zawierania. W drugim punkcie wymagali
usunięcia fraz takich jak "orientacja seksualna" i "tożsamość płciowa" ze wszystkich obecnych i przyszłych dokumentów rządowych, ponieważ według członków ruchu są one "ideologiczne" i "anty-naukowe". Punkt trzeci głosił, że
władze ukraińskie powinny wycofać się z przyjęcia prawa o związkach partnerskich przedstawionego wraz z planem wdrożenia Państwowej Strategii dla Praw Człowieka do roku 2020. W czwartym punkcie żądali
usunięcia kwestii sugerujących przełamywanie stereotypów związanych z płcią z podręczników szkolnych do edukacji seksualnej. Piąty - domagał się
zakazu "propagowania różnych typów patologicznych zachowań seksualnych", w tym "marszów równości, Miesiąca Dumy, parad gejowskich, festiwali kultury kwiatów itp.", a także nawoływał do wprowadzenia zakazu "promocji homoseksualności". Szósty punkt
proponował stworzenie Ministerstwa do Spraw Rodziny, na czele którego powinien stanąć "ktoś znany ze swojego oddania sprawie ochrony interesów rodziny i zasad w społeczeństwie Ukrainy". W punkcie ostatnim i mogącym potencjalnie wyrządzić najwięcej szkody ruch domagał się, aby
rząd zaprzestał wprowadzać w Konstytucji zmian, które "zakrzywiają definicje rodziny, małżeństwa, ojcostwa, macierzyństwa oraz dzieciństwa". Takie prawo zablokowałoby przyszłe próby wprowadzenia chociażby równości małżeńskiej.
Petycja została jednak odrzucona przez ukraińską rzeczniczkę praw obywatelskich, zajmująca się kwestiami antydyskryminacyjnymi, Aksanę Filipishynę. W odpowiedzi do osób odpowiedzialnych za powstanie pisma napisała:
"Petycja ta domaga się ograniczenia praw człowieka oraz zawiera elementy podburzania do wprowadzenia restrykcji na podstawie orientacji seksualnej i tożsamości płciowej".
Filipshyna przywołała również Artykuł 68. Konstytucji Ukrainy, mówiąc, że petycja "narusza prawa i wolność, honor i godność innych ludzi".
Inicjatorom petycji udało się zebrać ponad 23 tysiące podpisów i uzyskać wsparcie wielu dużych kościołów oraz innych organizacji religijnych.
(ab)
według członków ruchu są one "ideologiczne" i "anty-naukowe".
Najlepszy fragment. Nie wiem, skąd oni wytrzasnęli swoją jedyną słuszną naukę, ale na pewno nie jest to Biblia, bo tam wspomina się trzy razy tylko o stosunkach seksualnych dwóch mężczyzn. Pewnie sami sobie wymyślili, żeby im pasowało do ich kretyńskich poglądów.
Owszem wspomina się o homoseksualności w Biblii - w kontekście "należnej" kary śmierci, albo "obrzydliwości". Jest tam jeszcze historia Sodomy.
Zdaje sobie sprawę z tego, że można w Internecie znaleźć interpretacje wielu liberalnych chrześcijan mówiące o tym, że te fragmenty odnoszą się do czegoś innego (np. do prostytucji homoseksualnej, a nie samego homoseksualizmu). Jednak nie zapominajmy, że wiele odłamów Chrześcijaństwa (w szczególności katolicyzm i prawosławie) nie opiera się na dosłownym odczytywaniu Biblii (której oryginalny tekst jest miejscami mocno niezrozumiały w dzisiejszych czasach, o ile oczywiście to co uważamy za oryginał nie zawiera późniejszych dopisków...). Poza Biblią istnieje tzw. Tradycja apostolska, która mówi także to, jak należy rozumieć to, co jest napisane w świętej księdze. A jak ta Tradycja wygląda w kontekście homoseksualności to dobrze wiemy.
Nie ma się co oszukiwać. Wiele odłamów chrześcijaństwa - w tym katolicyzm i prawosławie, o którym jak mniemam mówi artykuł - jest po prostu przeciwko LGBT. Mówienie inaczej to niestety myślenie życzeniowe.
Generalnie jednak zgadzam się, że ani Biblia, ani Tradycja z nauką nie mają wspólnego nic. Tutaj po prostu przysłowiowy złodziej krzyczy: "łapać złodzieja".
Ależ oczywiście, że ludzie głupi są wszędzie (także wśród ateistów). Tylko dziwnym zbiegiem okoliczności, gdy ktoś urządza jakąś akcję przeciwko LGBT, to często motywuje to swoją religijnością. Zwykle każdy znany psycholog, który propaguje "zmianę" orientacji u LGB jest psychologiem chrześcijańskim. To oczywiście nie jest takie złe, biorąc pod uwagę, że można trafić na muzułmańskiego, który mógłby zalecić terapię poprzez kamieniowanie ;)
według członków ruchu są one "ideologiczne" i "anty-naukowe".
Najlepszy fragment. Nie wiem, skąd oni wytrzasnęli swoją jedyną słuszną naukę, ale na pewno nie jest to Biblia, bo tam wspomina się trzy razy tylko o stosunkach seksualnych dwóch mężczyzn. Pewnie sami sobie wymyślili, żeby im pasowało do ich kretyńskich poglądów.
shingao:
Znowu religijni ludzie szerzą swoją nienawiść. Ja to bym nie wpuszczał do Polski nie tylko muzułmańskich imigrantów, ale także chrześcijańskich.
Łooo, a co ja bym zrobił... ludzie zwyczajnie głupi i odporni na wiedzę są wszędzie. Ci religijni po prostu zasłaniają swoją głupotę religią.
Co Ty powiesz o mnie? Wykluczona przez Boga pomyśl
według członków ruchu są one "ideologiczne" i "anty-naukowe".
Najlepszy fragment. Nie wiem, skąd oni wytrzasnęli swoją jedyną słuszną naukę, ale na pewno nie jest to Biblia, bo tam wspomina się trzy razy tylko o stosunkach seksualnych dwóch mężczyzn. Pewnie sami sobie wymyślili, żeby im pasowało do ich kretyńskich poglądów.
shingao:
Znowu religijni ludzie szerzą swoją nienawiść. Ja to bym nie wpuszczał do Polski nie tylko muzułmańskich imigrantów, ale także chrześcijańskich.
Łooo, a co ja bym zrobił... ludzie zwyczajnie głupi i odporni na wiedzę są wszędzie. Ci religijni po prostu zasłaniają swoją głupotę religią.
Chrześcijaństwo to ideologia z założenia antydemokratyczna. Pozostaje pytanie - jak kraj demokratyczny powinien ją traktować? Zakaz chyba nie wchodzi w grę, bo sporo osób identyfikujących się jako chrześcijanie wcale nie są tacy gorliwi.
Znowu religijni ludzie szerzą swoją nienawiść. Ja to bym nie wpuszczał do Polski nie tylko muzułmańskich imigrantów, ale także chrześcijańskich.