I obiecuje równość małżeńską?
"Ciekawe, że w państwie, w którym według konstytucji katolicyzm jest religią państwową, a tradycja króluje na każdym rogu ulicy, od 2014 r. obowiązują związki partnerskie, a od 2017 r. - równość małżeńska. Jak widać, da się różne rzeczy harmonijnie godzić. #ZrobimyTo" - napisał na Facebooku o Malcie Paweł Rabiej z Nowoczesnej, dodając zdjęcie, na którym... całuje partnera!
Tego jeszcze w polskiej polityce nie było! Paweł Rabiej, kandydat Nowoczesnej na wiceprezydenta Warszawy, umieścił na swoim profilu na Facebooku zdjęcia z Malty, gdzie wraz z partnerem spędził święta wielkanocne. Na jednym ze zdjęć panowie... się całują! Brawo za odwagę!
Przypomnijmy, że Paweł Rabiej ujawnił się w stacji Polsat News pod koniec 2016 roku. Dziennikarka Beata Lubiecka zapytała polityka, dlaczego wspiera ruch LGBT. "Jestem gejem, to jest jakiś element mojej tożsamości, ale wspieram ruchy LGBT także dlatego, że one dzisiaj walczą o ważne rzeczy, o równość, o to, żeby były w Polsce związki partnerskie" - odpowiedział Rabiej. Polityk podkreślał, że nie jest to "nowy rys jego osobowości". "Byłem na Paradzie Równości dlatego, że byłem na niej przez wiele ostatnich lat. Dziwne byłoby, gdybym się na niej teraz nie pojawił" - tłumaczył obecny rzecznik Nowoczesnej.
Rabiej stał się też szybko "twarzą" tematu związków partnerskich w partii, a także... kandydatem na prezydenta Warszawy.
W listopadzie PO i Nowoczesna ogłosiły, że doszło do "symbolicznego dla całego kraju" porozumienia: Rabiej wycofał się z walki o fotel prezydenta stolicy, ale w przypadku wygranej Trzaskowskiego - zostanie jego zastępcą.
(md)
Jestem Za
To nie takie oczywiste, bo partner osoby publicznej wcale nie musi być osobą publiczną i może nie chcieć, by o nim pisali.
Ale akurat on jest osobą publiczną ;)
I był całkiem znany zanim o Rabieju było głośno
To nie takie oczywiste, bo partner osoby publicznej wcale nie musi być osobą publiczną i może nie chcieć, by o nim pisali.
Zgadzam się, to był wyjątkowo obrzydliwy wywiad (znam też tylko z onetu, ale nie sądzę by zasadnicze kwestie były inne).
Podsumujmy błyskotliwe myśli pana Rabieja:
1. "prezes PiS jest obiektywnie wybitnym politykiem, ale nie zgadzam się z jego polityką obecną", "kiedyś myślał o państwie, teraz o swojej partii"
2. "Już dawno powinien stanąć w centrum miasta [pomnik Lecha Kaczyńskiego], podobnie jak ofiar katastrofy";
3. "Lech Kaczyński zrobił wiele dobrego dla Polski i samej Warszawy, że wspomnę tylko o Muzeum Powstania Warszawskiego".
Tak więc nie wzrusza mnie ten pocałunek.
Tak jak RAZEM !