"W mediach była luka. Nie widziałam ludzi jak ja w telewizji, więc pomyślałam, że dlaczego nie zrobić czegoś samemu? Ktoś musi to zacząć" - mówi Kaitlyn Alexander, twórca serialu internetowego z niebinarną, biseksualną postacią na pierwszym planie, "Couple-ish". A o tym, że reprezentacja ma znaczenie świadczy, iż Alexander odkryła swoje prawdziwe ja... wcześniej wcielając się w niebinarną postać w "Carmilli".
Wtorek, 09.05.2023 „Luke, you're a homo”. Mark Hamill o Skywalkerze: „Może być gejem”
Czwartek, 24.02.2022 Niebinarny Spis Powszechny w Polsce: zostało jeszcze kilka dni na wypełnienie ankiety
Poniedziałek, 31.01.2022 Mężczyzna w ciąży: Kontrowersje wokół nowego emoji na klawiaturze iPhone'a - "Może symbolizować najedzoną osobę"
Wtorek, 23.11.2021 Eddie Redmayne żałuje zagrania transpłciowej kobiety - czemu to takie ważne?
Poniedziałek, 15.03.2021 TVP dyskredytuje i wyśmiewa osoby niebinarne. Prof. Bralczyk: przy zaimkach osobowych lepiej nie majstrować
Masz świadomość, że drag queen, przegięte cioty i babochłopy aktywnie angażowały się w walkę na zachodzie? Sukces w krajach zachodu to także ich sukces.
A my - głupi - nie mając NIC w naszym kraju, zamiast zaczynać od podstaw, budując szacunek dla nas jako mniejszości poprzez artykułowanie kluczowych aspektów naszego życia - oczywiście napieprzamy te durne kalki z zachodu, chociaż GÓWNO u nas wolno. W efekcie wszyscy ci, którzy źle nam życzą używają tych debilnych pojęć jako oręża, bo można nas ośmieszyć. Nazwać pajacami, przebierańcami, babochłopami, ciotami itp.
Weźcie do cholery najpierw wywalczcie COKOLWIEK zanim zaczniecie nazywać siebie apłciowymi surykatkami, które odczuwają jednocześnie chęć płciowego obcowania z kałamarnicą.
Pominę fakt, że WYOLBRZYMIASZ.
Boli Cię to? Że ktoś Cię nazwie pajacem? Budujesz swoje poczucie wartości na słowach obcych osób? Słabo.
Wywalczenie czegokolwiek w Polsce trwa od lat. Na x w dokumentach nie ma co liczych, chyba, że za 100 lat.
Andrzej rysuje:
"Jeśli nie tolerujesz laktozy, to po prostu nie pijesz mleka. A nie golisz łeb i ganiasz po mieście krzycząc "jebać krowy".
Ani trochę nie mam pojęcia o co Tobie chodzi, i co rozumiesz przez określenie "poważny". W jakich latach był poważny i jak to się przejawiało? I od kiedy nie jest już poważny?
Patrząc na to z dystansu wygląda to mniej więcej tak, że dawniej mniejszości musiały walczyć o to aby móc uzyskać jakiekolwiek prawa. W krajach zachodnich im to się udało, w efekcie dziś mamy wysyp miliarda pojęć związanych z płciowością, seksualnością - bo ktoś sobie wymyślił, aby na każdą fanaberię znaleźć "mądrą" nazwę.
A my - głupi - nie mając NIC w naszym kraju, zamiast zaczynać od podstaw, budując szacunek dla nas jako mniejszości poprzez artykułowanie kluczowych aspektów naszego życia - oczywiście napieprzamy te durne kalki z zachodu, chociaż GÓWNO u nas wolno. W efekcie wszyscy ci, którzy źle nam życzą używają tych debilnych pojęć jako oręża, bo można nas ośmieszyć. Nazwać pajacami, przebierańcami, babochłopami, ciotami itp.
Weźcie do cholery najpierw wywalczcie COKOLWIEK zanim zaczniecie nazywać siebie apłciowymi surykatkami, które odczuwają jednocześnie chęć płciowego obcowania z kałamarnicą.
Ani trochę nie mam pojęcia o co Tobie chodzi, i co rozumiesz przez określenie "poważny". W jakich latach był poważny i jak to się przejawiało? I od kiedy nie jest już poważny?
Gdyby nikt nie traktował nas poważnie, to nie doszłoby do tak dużego postępu w uzyskaniu praw w ciągu 100 lat na świecie.
Póki ruch był poważny to uzyskiwał efekty. Dziś staje się parodią samego siebie.
Ja tu odczuwam sprzeczność. Piszesz, że coś nie jest dla Ciebie ważne, a potem pokazujesz, że jest jednak bardzo ważne. Skoro płeć nie ma żadnego znaczenia, to skąd dyskomfort? Informacja o posiadaniu penisa, powinna być na tym samym gruncie jak informacja o tym, że ma się 10 palców u nóg. Co jest wstydliwego/niekomfortowego w tym, że kogoś poinformuję o tym, ze mam 10 palców u nóg? Nic. Dyskomfort można czuć jak czegoś się wstydzimy. Dyskomfortem jest informowanie o opryszczce na cipce. Dyskomfortem jest informowanie o czymś czego się wstydzimy. A co wstydliwego jest w posiadaniu takich a nie innych narządów płciowych (skoro płeć nie ma znaczenia)? Twój dyskomfort zrozumiałbym, gdybyś nie akceptował/a swoich narządów, gdybyś brzydził/a się swoimi narządami, gdybyś wstydził/a się przynależeć do kobiet, ale wtedy nie mów, że płeć nie ma dla Ciebie znaczenia.
To część została pominięta, więc jaszcze raz zadam to pytanie. Czy w dowodzie powinien być wpisany taki wzrost, i taki kolor oczu z jakim się utożsamiam i dobrze czuję?
(...)
Czyli dla osób niebinarnych płeć nie jest ważna? Skoro tak, to po co ten temat z dowodem skoro to nie jest ważne? Dla mnie nie jest ważny mój kolor oczu. Nie jest to coś z czym bym się utożsamiał. Dlatego mam wyjebane na to co jest napisane w rubryczce kolor oczu.
Eiwar:
1. Osobiście uważam, że taka rubryka jak "płeć" w dowodzie w ogóle nie powinna istnieć.
2. Nie jest dla mnie ważna, dlatego czuję się niekomfortowo, kiedy ktoś zwraca się do mnie jako do reprezentanta danej płci. Podobnie źle bym się czuł, gdyby ktoś uparcie mówił do mnie jak do hydraulika, w momencie kiedy nim nie jestem. Wpisanie do dowodu danej literki jest pociąga za sobą to, w jaki sposób taka osoba będzie traktowana (zaczynając od stosowanej wobec niej formy wypowiedzi); biorąc pod uwagę wszystkie sytuacje w których trzeba podać płeć z dowodu, jest to nieustannym informowaniem ludzi o swoich narządach płciowych, co także jest niekomfortowe.
3. Jeżeli cecha w dowodzie ma umożliwić obiektywne ocenienie danej osoby, to płeć nie spełnia tej roli, gdyż w jednoznaczny sposób pewna ocena płci danej osoby niemożliwa jest w standardowych warunkach. Natomiast jeżeli chcemy mieć kryterium pewne, choć nie mierzalne w prosty sposób, to jest wiele lepszych kandydatów na to, choćby odcisk palca.
łobuzerski łobuz:
Dla mnie nie ma problemu, aby osoby trans po operacyjnej korekcie płci miały zmianę w dokumentach. Tylko tutaj nadal mówimy o czymś mierzalnym i obiektywnym. Dowód osobisty powinien opisywać ciało, a nie umysł, bo umysł to nieuchwytna rzecz. Jak dokonano fizycznej korekty ciała, to dla mnie naturalna jest zmiana w dokumentach.
To część została pominięta, więc jaszcze raz zadam to pytanie. Czy w dowodzie powinien być wpisany taki wzrost, i taki kolor oczu z jakim się utożsamiam i dobrze czuję?
Eiwar:
Eiwar:
Eiwar: