22 września media obiegła informacja, że Polska przyjęła rekomendacje Rady Praw Człowieka ONZ co do poszerzenia Kodeksu karnego o przesłanki związane z orientacją seksualną i tożsamością płciową. Czy okaże się, że rząd PiS zrobi to, czego przez lata nie mogła zrobić Platforma Obywatelska? Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza studzi jednak zapał: na razie to tylko deklaracja.
MNW przypomina, że od 2006 roku Rada Praw Człowieka stosuje procedurę Powszechnego Przeglądu Okresowego (UPR) - czyli ocenę przestrzegania praw człowieka we wszystkich członkowskich krajach. Co najważniejsze: swoje stanowiska prezentują, obok rządu, także organizacje pozarządowe i instytucje.
Na podstawie zebranych informacji - dany kraj otrzymuje (od innych krajów) - rekomendacje.W maju relacjonowaliśmy "przesłuchanie" polskiego rządu ws. przestrzegania praw człowieka.
Aż 13 krajów rekomendowało Polsce wprowadzenie związków partnerskich, nowelizację kodeksu karnego o przesłanki związane z orientacją seksualną i tożsamością płciową, czy uwzględnienie edukacji seksualnej. Jak odpowiadała Polska? W kontekście związków partnerskich Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odpowiedziało, że
polski porządek prawny nie pozwala na regulacje w tym zakresie, nie zabrakło nawiązania do Konstytucji. Co więcej - przedstawiciel MSW odniósł się także do ślubów zawartych za granicą, które jego zdaniem - nie mogą być w Polsce uznane. Przedstawiciele rządu poinformowali też ONZ, że zbierane są dane dotyczące przestępstw z nienawiści, których ofiarami są ludzie LGBT.
W zeszłym tygodniu Polska odpowiedziała na rekomendacje: jak dowiadujemy się z mediów - przyjęto 144 rekomendacje ze 185. W tym te dotyczące poszerzenia Kodeksu karnego o takie przesłanki jak orientacja seksualna i tożsamość płciowa i zapowiedź zwiększenia ochrony ludzi LGBT przed dyskryminacją. Polska odrzuciła jednak m.in. rekomendacje dotyczące związków partnerskich.
Co oznacza przyjęcie rekomendacji? "
Nie wiemy obecnie, jakie dokładnie kroki zamierza podjąć rząd, by wdrożyć owe rekomendacje. Niestety warto zachować sceptycyzm pamiętając choćby, że niespełna rok temu Sejm, głosami Prawa i Sprawiedliwości oraz klubu Kukiz 15 odrzucił wniosek Nowoczesnej o to, by karać mowę nienawiści ze względu na płeć, tożsamość płciową, i orientację seksualną" - czytamy w tekście Jana Dzierzgowskiego z MNW, który zaznacza jednak, że to nie oznacza też, że zmiany nie zostaną jednak wprowadzone.
Cały tekst do przeczytania na stronie MNW.
(md)
A Krycha Pawłowicz nie wyszłaby z pierdla do końca życia. O Terliku nie wspomnę...
Zmiany prawne potrzebne, oczywiście, ale społeczne piętnowanie negatywnych zjawisk i rzetelna edukacja są dużo ważniejsze...