Obietnice posła Grupińskiego
W wywiadzie dla TOK FM poseł PO, Rafał Grupiński, bije się w pierś i brak regulacji związków partnerskich przez osiem lat rządów koalicji PO-PSL zrzuca na karby tego, że nie mieli zdecydowanej większości. Teraz jednak obiecuje: "ze swojej strony mogę powiedzieć, że będę dążył do tego, byśmy to jak najszybciej po przejęciu władzy przeprowadzili". Trzymamy pana posła za słowo.
"Jestem zwolennikiem prawnej legalizacji związków partnerskich. Kiedy rządziliśmy, byliśmy nieco skrępowani tym, że nie mieliśmy samodzielnej większości" - deklarował się w rozmowie z Dorotą Warakomską poseł Rafał Grupiński.
Szef sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i były szef klubu PO deklaruje wprowadzenie edukacji seksualnej oraz kształcenia antydyskryminacyjnego w podstawie programowej. "Program absolutnie będzie uwspółcześniony przede wszystkim, zostanie wyprowadzony z powrotem z XIX-wiecznych, takich zacofanych ram" - zaznaczył.
"Jeśli chodzi o związki partnerskie jako konserwatywny-liberał ze swojej strony mogę powiedzieć, że będę dążył do tego, byśmy to jak najszybciej po przejęciu władzy przeprowadzili" - zauważył Grupiński.
Na pytanie, dlaczego przez 8 lat wspólnych rządów Platformy z PSL nie uregulowali prawnie związków partnerskich, odpowiedział: "Robiliśmy to, co było możliwe. PSL prawie w całości było przeciwne takim zmianom. Byliśmy nieco skrępowani tym, że nie mieliśmy samodzielnej większości".
My się dołączamy do Doroty Warakomskiej - trzymamy za słowo, panie pośle.
(ar)
W zakresie spraw gospodarczo-socjalnych PiS jak najbardziej można zaliczyć do lewicy. Ten podział, lewica-prawica, jest nieżyciowy.
Razemowcy nie zajmują się tylko tymi dwiema sprawami.
SLD rządził dwukrotnie, tak samo jak PO. Czemu niby mielibyśmy narzekać tylko na PO? Obie partie miały możliwości. SLD miał większość sejmową, rząd i prezydenta.
Super, ale na samej równości małżeńskiej i temacie aborcji trudno wejść do sejmu, o zdobyciu wystarczającej liczby posłów nie wspominając.
Skąd ta pewność, że SLD by poparł?
A czyich głosów zabrakło? SLD czy PO?
Skąd ta pewność, że SLD by poparł?