"To nie jest przypadek, że na tych wiecach tak ostentacyjnie obecne były tęczowe środowiska. Oni chcą przeorać naszą ojczyznę. To jest bitwa, w której chodzi nie tylko o sądy" - powiedział w rozmowie z nowym tygodnikiem "Sieci" minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.
Poniedziałek, 31.07.2017 Protestowanie jest naszym obowiązkiem
Czwartek, 28.07.2022 Gracze rugby zbojkotowali mecz przez tęczowe stroje - Powołali się na przekonania kulturowe i religijne
Czwartek, 14.04.2022 Niemcy pozwolą wieszać tęczową flagę na budynkach urzędów państwowych - pod pewnymi warunkami
Środa, 30.03.2022 Z archiwum Queer: Historia tęczowej flagi napisana w 2001 roku
Środa, 12.01.2022 Tęczowa Maryjka nie obraża: aktywistki prawomocnie niewinne - obraz nie jest wulgarny ani uwłaczający
Nie mówię, że nie ma żadnej merytoryki - mówię, że jeśli chcemy przekonać nieprzekonanych to forma i słowo są ważne, a bluzgi przysłaniają wartość merytoryczną.
To chyba jakaś nowa moda. Ostatnio wdałem się w dość długą wymianę zdań z pewnym Znanym Lewicowym Dziennikarzem, i stosował tę samą taktykę - konsekwentnie udawał, że coś, co nastąpiło, tak naprawdę nie nastąpiło. Tak po prostu - pan ZLD nie widział tego i już. Mogłeś mu zacytować, to znalazł inny wykręt. Jak go dopadłeś i w drugiej kwestii, to wracał do pierwszej. I tak w kółko, oczywiście z obowiązkową potrzebą wypowiedzenia ostatniego zdania.
Aż w końcu wpadł zupełnie znikąd jakiś wkurzony jegomość, zaczął wypowiedź pod adresem pana ZLD od "TE, ŁYSY", w tym tonie pociągnął do końca gęsty wywód na kilkanaście linijek... i nagle zapadła cisza ❤
Ustalmy, że osoby sypiące na dzień dobry pojęciem lewak są dość przewidywalne w swoim światopoglądzie - jeden wyraz, który zdradza całą mentalność, ograniczenia tejże, i zaciekłą niereformowalność. Po kilku latach znoszenia tego debilizmu nie zamierzam już ponownie prosić o rozwijanie myśli ani szanować jako "odmienność opinii". To nie opinia, tylko wiecznie ta sama czysta ignorancja. Wystarczy.
Aby być zrozumianym.
Kiedy wyciągasz pojedynczą wypowiedz bez uwzględnienia kontekstu dyskusji, bez uwzględnienia, że ta wypowiedź, jest odpowiedzią na słowa kogoś innego, to dokonujesz manipulacji.(...)
Najpierw pojawiła się wypowiedź o lewactwie. Wypowiedź, której Ty nie zauważasz, albo udajesz, że jej nie widzisz. Psom na pożarcie po prostu dostosował się do pierwszej wypowiadającej się osoby i użył słownictwa z tego samego worka.
Nie wiem czy widzisz, ale to moje odpowiedzi rozłożono na części pierwsze.
Em, dostosowywanie się językowo w jakim celu? Ktoś jest niegrzeczny, więc ja będę niegrzeczny, bo on wtedy lepiej zrozumie?
Najwidoczniej jad zalał mi oczy i nie wiem już o 'lewactwo' z którego posta chodzi albo nie radzę sobie w slalomie w internetowych meandrach merytoryki i wulgaru.
Dyskusja polega na tym, że jedni odpowiadają drugim. Ludzie wypowiadają się na przemiennie. Kiedy wyciągasz pojedynczą wypowiedz bez uwzględnienia kontekstu dyskusji, bez uwzględnienia, że ta wypowiedź, jest odpowiedzią na słowa kogoś innego, to dokonujesz manipulacji. To tak jakby wziąć gazetę, znaleźć jakiś wywiad i przeczytać same odpowiedzi bez pytań. Możesz otrzymać niezrozumiałą papkę.
Najpierw pojawiła się wypowiedź o lewactwie. Wypowiedź, której Ty nie zauważasz, albo udajesz, że jej nie widzisz. Psom na pożarcie po prostu dostosował się do pierwszej wypowiadającej się osoby i użył słownictwa z tego samego worka.
@psom na pożarcie - obnażyłeś wszystkie moje słabości i błędy, stoję golusieńka, więc skończ proszę.
Od lewej idzie mniej bluzg - lewo, jak dla mnie, powinno mierzyć ciut wyżej.
Nie mówię, że nie ma żadnej merytoryki - mówię, że jeśli chcemy przekonać nieprzekonanych to forma i słowo są ważne, a bluzgi przysłaniają wartość merytoryczną.
Jeśli ktoś jest po tej samej stronie barykady - to zrozumie jak trzeba. Ale to chyba nie chodzi o to, żebyśmy się po plecach klepali, bo tak się kroku naprzód nie zrobi.
Ale Ty zdajesz sobie sprawę, że im dłużej przemilczasz post na który odpowiadałem, tym bardziej wychodzisz na hipokrytkę?
"(...) prawackim LGBT żeby kulturalnie stulili swoje rozkapryszone mordy, bo nie jest rolą lewicy leczyć jawnych frajerów z braków edukacyjnych, deficytu samodzielności światopoglądowej oraz syndromu sztokholmskiego (...)"
Uparcie przytaczasz moją wypowiedź, wyrzucając mi tym, że śmiałem szorstko odpowiedzieć na obrażanie osób o lewicowym światopoglądzie w pierwszym poście w całej dyskusji (...)
To jest szorstka odpowiedź?
Co do leczenia z 'braków edukacyjnych' itd. - dotykam się do tego i to się nazywa facepalm.
to taka "fronda" (tuba) lewicy...tylko beton ;)
ja już się przyzwyczaiłem, w końcu żyję w kraju skrajności i niedorzeczności :)