„Jestem hetero, bo tak zdecydowałam po dwóch latach bycia homoseksualną…” – napisała na swoim Twitterze La’Porsha Renae. To kwestia wyboru, którego zajadle broni w mediach społecznościowych. Uczestniczka amerykańskiej wersji Idola wzbudziła swoim wyznaniem burzę wśród fanów i aktywistów.
Żeby było jasne – wybrała również to, że była lesbijką, którą była aż 2 lata.
You're wrong to think it's not a choice for some....because it was for me. #Truth https://t.co/qHPqu4eJjN
— La'Porsha~Renae (@laporsharenae) 8 marca 2017
Wokalistka broni się jak może – nie zgadza się na dyskryminację i uprzedzenia, jednak wskazuje, że ten „sposób bycia” jest (!) kwestią wyboru. I bez względu na to jaką drogę ktoś wybierze, należy mu się szacunek i miłość.
And the bigger picture of my statement was that homosexuals should be loved and respected, not dehumanized...not whether/not it was a choice https://t.co/qHPqu4eJjN
— La'Porsha~Renae (@laporsharenae) 8 marca 2017
Jej wyznanie to absolutny blamaż liberalnych wartości w Mississippi, skąd pochodzi La’Porsha. Od zeszłego roku to właśnie tam obowiązuje najbardziej homofobiczne prawo w USA, które pozwala na dyskryminację uzasadnioną przekonaniami, własnym sumieniem i religią.
Nie pochwalamy twierdzeń Renae, jednak wiadomości, które dostaje odstają od postulatów społeczności LGBT, sami zobaczcie:
LETS READ HATE MAIL https://t.co/sDE3vfldN0
— La'Porsha~Renae (@laporsharenae) 9 marca 2017
Piątek, 22.02.2019 Kelnerka nie dostała napiwku, bo "jest pedałem" i nagrała filmik z odpowiedzią
Piątek, 07.12.2018 Facebook zabrania mówić o orientacji seksualnej
Piątek, 13.04.2018 Amazon sprzedaje przypinki z flagą "dumy heteroseksualnej"
Czwartek, 23.02.2017 Czy możesz być gejem i chrześcijaninem?
Środa, 09.11.2016 Donald Trump prezydentem USA
zacznijmy od tego ze aseksualizm to nie orientacja seksualna, tylko raczej jej brak
Bzdura. Aseksualność jest czwartą orientacją seksualną.
Skoro nie czuje się popędu płciowego to nie można mówić o orientacji seksualnej. Aseksualizm to brak orientacji seksualnej, a więc nie jest orientacją seksualną. Natomiast aseksualista może czuć pociąg romantyczny. ;) Ale to zupełnie inny temat.
może przeraża ją to, że gwiazdorzy filmowi z tradycyjnych filmów zawierają związki partnerskie-a po czasie partner/partnerka(czort wie kto) wnoszą sprawę o rozwód i połowę majątku-a winnym okazuje się ktoś, kto za wolno zmienia płeć...
Nie zrozumiałaś. Zupełnie nie zrozumiałaś. Nikogo nie bulwersuje "decyzja". Bulwersujące jest głoszenie poglądów, że zmiana orientacji jest możliwa. A bycie/nie bycie osobą homo to kwestia "wyboru".
prawica jest brunatna... ale to symbolem lewicy jest krwawa flaga... nikt nie lubi niezdecydowanego centrum o nieskrystalizowanych poglądach...
1) Nie jest to prawda.
2) Jest to pożywka dla wszystkich, którzy próbują nam wmówić, że możemy się zmienić.
3) Jest to krzywdzące dla osób mających problem z samoakceptacją.
I nie chodzi o to, że gdyby była to kwestia wyboru, to homofobia i nawracanie na "jedyną słuszną" orientację byłyby ok. Nie byłyby. Ale fakt jest taki, że to NIE JEST wybór i słuszna jest krytyka takich wypowiedzi.
Może eksperymentowała, może nie była pewna, można sobie wmawiała, może jest bi/pan, ale podjęła decyzję, by brać pod uwagę tylko jedną płeć, ALE nie wybrała orientacji. Nie zmieniła się z homo w hetero, czy nawet z bi w hetero.
Jak osoba homo się nie akceptuje i jest w związku z osobą płci przeciwnej, to fakt uprawiania seksu z tą osobą nie sprawia magicznie, że jest się innej orientacji.
Jedyny wybór związany z orientacją jest następujący: akceptacja i życie w zgodzie ze sobą albo nie.