Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Kino LGBT Marsze 2026 Profile i ogłoszenia Sport LGBT Coming out
Czwartek, 01.09.2016, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Gwiazdy kłócą się o Matta Bomera, który ma zagrać trans kobietę

Podziel się Tweetnij Skomentuj (28)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (28)

Nic o nas bez nas?

Media społecznościowe zawrzały, gdy kilka dni temu okazało się, że Matt Bomer wcieli się w transpłciową pracownicę seksualną w nowym filmie "Anything": dlaczego Hollywood po raz kolejny obsadza transowe role aktorami cispłciowymi? Oberwało się nie tylko Bomerowi, ale też Markowi Ruffalo, który jest producentem filmu. "Do transpłciowej społeczności: słyszę was. To potworne widzieć wasz ból. Cieszę się jednak, że ta dyskusja się odbywa. Najwyższy czas" - odpowiedział znany z bycia LGBT-friendly Ruffalo.

Głównym bohaterem "Anything" ma być Early Landry (John Carroll Lynch), który po śmierci żony myśli o samobójstwie. Po przeprowadzce do Los Angeles poznaje jednak Fredę, transpłciową pracownicę seksualną, w którą wciela się właśnie ujawniony aktor, Matt Bomer. Pomimo różnic para się jednak zaprzyjaźnia. Film, o którym "Variety" pisze, że to "transpłciowy dramat", ma być debiutem reżyserskim Timothy'ego McNeila (scenariusz opiera się na sztuce jego autorstwa). Producentem filmu jest Mark Ruffalo, który z McNeilem zna się jeszcze od czasów studiów.

Wiadomość o obsadzie (w filmie w transpłciową rolę wcieli się także Michelle Rodriguez) wywołała burzę w mediach społecznościowych. Wiele transpłciowych osób wyrażało swoje niezadowolenie, że po raz kolejny cispłciowi aktorzy wcielają się w osoby transpłciowe (przypomnijmy, że tylko w ostatnich latach byli to m.in. Eddie Redmayne, Jeffrey Tambor, Jared Leto i Andrew Garfield).
ZOBACZ TEŻ 5 sposobów, by wspierać osoby trans W trakcie coming outu

Głos zabrali i zabrały także transpłciowi aktorzy i aktorki. Jen Richards, twórczyni nagradzanego serialu "Her story", napisała na Twitterze, że "gdy Matt Bomer gra transpłciową pracownicę seksualną, mówi światu, że tak naprawdę kobiety transpłciowe są wciąż mężczyznami". "Każdy może grać każdego" - podkreśliła Richards, dodając, że aktorzy trans mogą jednak bardziej wcielić się w rolę, zwłaszcza, że i tak ich widzialność jest mała. Aktorka i reżyserka przyznała też, że sama wzięła udział w castingu do filmu - do mniejszej roli i namawiała jego twórców do uwzględnienia większej różnorodności. Richards nie ukrywa, że sama często słyszy, że "nie wygląda wystarczająco trans", a producenci wolą mężczyzn udających kobiecość.



Na internetową burzę postanowił odpowiedzieć Mark Ruffalo - od dawna sojusznik LGBT, mający także na swoim koncie tęczowe role. "Do transpłciowej społeczności: słyszę was. To potworne widzieć wasz ból. Cieszę się jednak, że ta dyskusja się odbywa. Najwyższy czas" - napisał aktor na Twitterze, dodając, że sam zasugerował Bomera, albowiem był poruszony po współpracy z nim przy filmie "Odruch serca".

(red)
🎬 Szukasz dobrego kina na wieczór? Sprawdź nasz aktualny ranking i bazę filmów LGBT na Queer.pl – znajdziesz tu recenzje, zwiastuny i oceny społeczności.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (16)
walentynka-biseksualna-wbi frio charbel ilovesernik spokojny67 andre-2000 ariannaamelialilly kierownik2 wilkznarni barbii93
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (28)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
Wyróżniony 02.09.2016 2:30 jozappa
Zgadzam się. W idealnym świecie osoba cisgenderowa mogłaby zagrać rolę osoby transpłciowej. Ale nie mamy idealnego świata: aktorki transseksualne nie grają często w kinie, a jeśli ktoś mi powie, że to w jakiej ilości widzisz siebie w telewizji i filmach nie wpływa na to jak bardzo czujesz się akceptowany i przynależący do świata to niech poliże się po łokciu i kolanie i zatańczy kankana, bo po pierwsze fajnie będzie to zobaczyć, a po drugie ma nikłą wrażliwości społeczną więc tym bardziej fajnie będzie zobaczyć jak robi z siebie głupka.
Jest to już kolejny raz kiedy cis mężczyzna gra transpłciową kobietę i nie można udawać, że wszystko jest z tym w porządku. Owszem, bycie aktorem pozwala ci odgrywać różne postaci, ale nie zwalnia cię ze świadomości społecznej.
Mam wrażenie, że producenci filmowi rzucają się na historie o transseksualnych osobach, bo wydają się pasjonujące i wciąż szokujące, ale tak serio nie mają najmniejszej ochoty poszerzyć swoich horyzontów ani pokazać prawdziwego życia, chcą tylko znanych aktorów i chwytliwej historii żeby sprzedać film, ale nie chcą nic zmienić w rozumieniu ludzi. Czym pozostaje sztuka jeśli przestaje być transgresją?
cytuj zgłoś 3 3
lodoweserce
06.09.2016 15:14 lodoweserce (54) Praga
awantura o 'transplciowych', 'cisplciowych', 'heteronormatywnych', 'nieheteronormatywnych'... czyli w filmie nie moze grac po prostu aktor?
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
05.09.2016 23:09 call-me-nicky
Ruffalo grał z nim wcześniej przecież i widocznie zaufał mu jako producent. Mimo to mógł faktycznie obsadzić kogoś kto jest na prawdę w danej sytucji...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.09.2016 15:42 Anonka
A i jeszcze jedno mi przyszło do głowy jak czytam te komentarze. Czy wy rozumiecie jak dużą krzywdę wyrządza nam język Polski? W tym typowym angielskim, niemieckim, japońskim ( te znam) nie ma odmian żeńskich i męskich. Tak samo termin jest jeden. Ale w tym języku Polskim nie dość, że po końcówkach można okazywać nam brak szacunku, to jeszcze termin jest najzwyczajniej w świecie irytujący. Możecie się śmiać, ale ktoś kto nie walczył o to w sądzie by mówili jak należy, z poprawną końcówką, może tego nie zrozumieć. Kiedy mówimy o trans kobietach, termin traanssy, transseksualiści, jest ohydny i raniący, bo po polsku to tyczy mężczyzn, a mowa o kobietach. I niech mi nikt nie wciska kitu że jest inaczej, i to we własnym środowisku nie potraficie się odpowiednio zwracać. Być może to tylko poprawność polityczna z Waszej strony a macie nas za facetów...
Prosiłabym jeżeli to możliwe, by jakaś inna trans napisała co o tym myśli.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
04.09.2016 14:48 Anonka
A ja mam gdzieś kto gra. Podoba mi się nawet, że autorzy szukają mężczyzn grających kobiety bo wtedy wszystkim wydaje się że trans to taki transwestyta z wyglądy. Co mnie obchodzą aktorki trans, które stać na drogie operacje? Inna kwestia to te pracownice seksualne, przez takie "filmy" ludzie będą myśleć że dla osoby trans to tylko praca w burdelu jest, przez co automatycznie spada do nich szacunek. Tak jakby trans nie mogły żyć normalnie. Nie chciałabym by moi znajomi myśleli, że większość moich znajomych pracuje w burdelu. No do ciężkiej anielki. Ostatnio czytałam dramat kobiety, która opisywała że po gwałcie czuła się, jakby to nie było jej ciało. I to był dramat. To nic że osoby trans mają tak na dzień dobry, musi być bardziej medialnie, bo nie wiem ludzie zwykłe tragedie się przejadły. Dlatego rzygam na takie kino. Potem mi dalsza rodzina wmawia, że ze mną jest coś nie tak, bo oglądają i w telewizji to wygląda inaczej.
cytuj zgłoś 0 0
BoyPol
03.09.2016 14:21 BoyPol
andro:
BoyPol:
Kolega Andro przywraca mi wiarę w myślenie racjonalne na tym portalu...

Ale tylko w przypadku gdy moje zdanie na temat zgadza się z twoim, w innych przypadkach już nie myślę tak racjonalnie... ;)


Nie można mieć wszystkiego, ale cieszy mnie każdy objaw zdrowego rozsądku. Zakładam, że dostrzegasz, iżna tym portalu jest go bardzo mało, bo sama redakcja składa się z nabuzowanych bulterierów, dla których liczy się tylko ICH racja, która jest racja najichsza.
cytuj zgłoś 0 1
andro
02.09.2016 23:37 andro (40) a nie bo wieś
reader:
DiCapro jako kobieta też mógłby wyglądać genijalnie. Zresztą za Szekspira Julję grywali mężczyźni, więc to byłby jedynie piękny powrót do korzeni. :)
A to, ze się transi wkurzają to przecież dobrze. To, że geje się wkurzają też. Wszelkie zmiany biorą się właśnie stąd, że kogoś wkurzy aktualny stan rzeczy i zaczyna protestować. A czasem jest tak, że ktoś może sobie nawet nie zdawać sprawy z tego, że może robić coś nie tak. Na przykład tworzy postać "przesympatycznego geja najlepszego pszyjaciela głównej bohaterki" i myśli, że robi gejom przysługę.
Też nie sądzę, że obsadzanie wyłącznie trans w roli trans jest wyjściem. Natomiast fajnie by było, gdyby wreszcie przestali obsadzać wyłącznie cis kobiety w rolach k/m i cis facetów w rolach m/k. Bo takie obsady tylko utwierdzają ludzi w tym, że k/m to kobieta ucharakteryzowana na faceta, a m/k to facet ucharakteryzowany na kobietę.

Ja tam nie lubię jak sie ludzie wkurzają, szczególnie niepotrzebnie i na wyrost... ;) Ok, ja na dziś dziękuję; dzięki za konstruktywną dyskusję, do pełnego porozumienia nie doszliśmy ale też i nie o to chodzi,niezmiennie jestem zdania że nudno by było gdyby wszyscy się ze sobą zgadzali; dobrej nocy życzę.
cytuj zgłoś 0 0
reader
02.09.2016 22:22 reader (50) Bielsko-Biała
andro:
reader:
A wracając do filmu to według tego co piszesz nie było by problemu gdyby w filmie kobietę transpłciową zagrała kobieta nie transpłciowa, a tu właśnie problemem jest że osoby transpłciowej nie gra osoba transpłciowa...

No włąśnie nie do końca jest tak. Z tego co czytałam na angielskojęzycznych forach, to chodzi głównie o to, że jest to facet cis, a nie kobieta trans albo chociaż kobieta cis. Obsadzanie facetów cis w rolach kobiet trans ma długą tradycję w Hollywood i robi społeczności trans niedźwiedzią przysługę. Coś troszkę jak stereotypowy gej, koniecznie przegięty, interesujący się modą i najlepszy przyjaciel kobiety. Też się geje o to kiedyś wkurzali. Reżyser wiele razy podkreślał wsparcie dla społeczności trans i obecna obsada jego filmu wywołała sporo rozżalenia. Akrotzy trans mają generalnie dużo bardziej przesrane z dostępem do ról niż aktorzy homo.
Natomiast bawi mnie strasznie, że bardzo często te same osoby, które krzyczą na przykład na protestujące osoby trans, same zaczynają protestować gdy w roli Hermiony obsadzona zostaje czarnoskóra aktorka, albo rozważa się, czy następny Bond będzie kobietą, czarnym lub gejem. A gdyby Bonda zagrał czarny gej k/m. Hohoho.

Dalej się wkurzają ;) Rozumiem o co ci chodzi, i z tą częścią krytyki się zgadzam, że według twórców osoba trans musi wyglądać jak "osoba trans". Ale nie zgadzam się że obecna obsada jest wynikiem dyskryminacji i podważa wsparcie reżysera dla społeczności trans, obsadzanie osób trans w role osób trans nie jest rozwiązanie problemu małego zainteresowania transseksualnymi aktorami jako ogół. No i też postać kobiety transseksualnej zagrana przez faceta wcale nie musi wyjść stereotypowa, Nie oglądałem filmu ale od strony charakteryzacji Jared Leto jako kobieta np. wyglądał genialnie. No i dla mnie nie ma potrzeby żeby Bond był czarnoskóry, gejem, albo kobietą, to też wyraz nadpobudliwości, ale jak będzie to taż nie widzę problemu... :)

DiCapro jako kobieta też mógłby wyglądać genijalnie. Zresztą za Szekspira Julję grywali mężczyźni, więc to byłby jedynie piękny powrót do korzeni. :)
A to, ze się transi wkurzają to przecież dobrze. To, że geje się wkurzają też. Wszelkie zmiany biorą się właśnie stąd, że kogoś wkurzy aktualny stan rzeczy i zaczyna protestować. A czasem jest tak, że ktoś może sobie nawet nie zdawać sprawy z tego, że może robić coś nie tak. Na przykład tworzy postać "przesympatycznego geja najlepszego pszyjaciela głównej bohaterki" i myśli, że robi gejom przysługę.
Też nie sądzę, że obsadzanie wyłącznie trans w roli trans jest wyjściem. Natomiast fajnie by było, gdyby wreszcie przestali obsadzać wyłącznie cis kobiety w rolach k/m i cis facetów w rolach m/k. Bo takie obsady tylko utwierdzają ludzi w tym, że k/m to kobieta ucharakteryzowana na faceta, a m/k to facet ucharakteryzowany na kobietę.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.09.2016 22:20 Podpis
andro:
reader:
A wracając do filmu to według tego co piszesz nie było by problemu gdyby w filmie kobietę transpłciową zagrała kobieta nie transpłciowa, a tu właśnie problemem jest że osoby transpłciowej nie gra osoba transpłciowa...

No włąśnie nie do końca jest tak. Z tego co czytałam na angielskojęzycznych forach, to chodzi głównie o to, że jest to facet cis, a nie kobieta trans albo chociaż kobieta cis. Obsadzanie facetów cis w rolach kobiet trans ma długą tradycję w Hollywood i robi społeczności trans niedźwiedzią przysługę. Coś troszkę jak stereotypowy gej, koniecznie przegięty, interesujący się modą i najlepszy przyjaciel kobiety. Też się geje o to kiedyś wkurzali. Reżyser wiele razy podkreślał wsparcie dla społeczności trans i obecna obsada jego filmu wywołała sporo rozżalenia. Akrotzy trans mają generalnie dużo bardziej przesrane z dostępem do ról niż aktorzy homo.
Natomiast bawi mnie strasznie, że bardzo często te same osoby, które krzyczą na przykład na protestujące osoby trans, same zaczynają protestować gdy w roli Hermiony obsadzona zostaje czarnoskóra aktorka, albo rozważa się, czy następny Bond będzie kobietą, czarnym lub gejem. A gdyby Bonda zagrał czarny gej k/m. Hohoho.

Dalej się wkurzają ;) Rozumiem o co ci chodzi, i z tą częścią krytyki się zgadzam, że według twórców osoba trans musi wyglądać jak "osoba trans". Ale nie zgadzam się że obecna obsada jest wynikiem dyskryminacji i podważa wsparcie reżysera dla społeczności trans, obsadzanie osób trans w role osób trans nie jest rozwiązanie problemu małego zainteresowania transseksualnymi aktorami jako ogół. No i też postać kobiety transseksualnej zagrana przez faceta wcale nie musi wyjść stereotypowa, Nie oglądałem filmu ale od strony charakteryzacji Jared Leto jako kobieta np. wyglądał genialnie. No i dla mnie nie ma potrzeby żeby Bond był czarnoskóry, gejem, albo kobietą, to też wyraz nadpobudliwości, ale jak będzie to taż nie widzę problemu... :)

DiCapro jako kobieta też mógłby wyglądać genijalnie. Zresztą za Szekspira Julję grywali mężczyźni, więc to byłby jedynie piękny powrót do korzeni. :)
A to, ze się transi wkurzają to przecież dobrze. To, że geje się wkurzają też. Wszelkie zmiany biorą się właśnie stąd, że kogoś wkurzy aktualny stan rzeczy i zaczyna protestować. A czasem jest tak, że ktoś może sobie nawet nie zdawać sprawy z tego, że może robić coś nie tak. Na przykład tworzy postać "przesympatycznego geja najlepszego pszyjaciela głównej bohaterki" i myśli, że robi gejom przysługę.
Też nie sądzę, że obsadzanie wyłącznie trans w roli trans jest wyjściem. Natomiast fajnie by było, gdyby wreszcie przestali obsadzać wyłącznie cis kobiety w rolach k/m i cis facetów w rolach m/k. Bo takie obsady tylko utwierdzają ludzi w tym, że k/m to kobieta ucharakteryzowana na faceta, a m/k to facet ucharakteryzowany na kobietę.
cytuj zgłoś 0 0
andro
02.09.2016 21:32 andro (40) a nie bo wieś
reader:
A wracając do filmu to według tego co piszesz nie było by problemu gdyby w filmie kobietę transpłciową zagrała kobieta nie transpłciowa, a tu właśnie problemem jest że osoby transpłciowej nie gra osoba transpłciowa...

No włąśnie nie do końca jest tak. Z tego co czytałam na angielskojęzycznych forach, to chodzi głównie o to, że jest to facet cis, a nie kobieta trans albo chociaż kobieta cis. Obsadzanie facetów cis w rolach kobiet trans ma długą tradycję w Hollywood i robi społeczności trans niedźwiedzią przysługę. Coś troszkę jak stereotypowy gej, koniecznie przegięty, interesujący się modą i najlepszy przyjaciel kobiety. Też się geje o to kiedyś wkurzali. Reżyser wiele razy podkreślał wsparcie dla społeczności trans i obecna obsada jego filmu wywołała sporo rozżalenia. Akrotzy trans mają generalnie dużo bardziej przesrane z dostępem do ról niż aktorzy homo.
Natomiast bawi mnie strasznie, że bardzo często te same osoby, które krzyczą na przykład na protestujące osoby trans, same zaczynają protestować gdy w roli Hermiony obsadzona zostaje czarnoskóra aktorka, albo rozważa się, czy następny Bond będzie kobietą, czarnym lub gejem. A gdyby Bonda zagrał czarny gej k/m. Hohoho.

Dalej się wkurzają ;) Rozumiem o co ci chodzi, i z tą częścią krytyki się zgadzam, że według twórców osoba trans musi wyglądać jak "osoba trans". Ale nie zgadzam się że obecna obsada jest wynikiem dyskryminacji i podważa wsparcie reżysera dla społeczności trans, obsadzanie osób trans w role osób trans nie jest rozwiązanie problemu małego zainteresowania transseksualnymi aktorami jako ogół. No i też postać kobiety transseksualnej zagrana przez faceta wcale nie musi wyjść stereotypowa, Nie oglądałem filmu ale od strony charakteryzacji Jared Leto jako kobieta np. wyglądał genialnie. No i dla mnie nie ma potrzeby żeby Bond był czarnoskóry, gejem, albo kobietą, to też wyraz nadpobudliwości, ale jak będzie to taż nie widzę problemu... :)
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
aktorstwo casting film Jen Richards kino Kultura Los Angeles Mark Ruffalo Matt Bomer Media media społecznościowe Obsada filmu "Anything" Społeczeństwo transpłciowość USA
Powiązane
Obraz Wtorek, 23.11.2021 Eddie Redmayne żałuje zagrania transpłciowej kobiety - czemu to takie ważne? Obraz Piątek, 16.06.2017 Kontrowersje wokół Bomera Obraz Czwartek, 12.10.2017 Afera z Weinsteinem z wątkami LGBT Obraz Czwartek, 22.06.2017 Dlaczego Hollywood potrzebuje aktorów i aktorek trans? Obraz Piątek, 22.01.2016 Dlaczego warto iść do kina na "Dziewczynę z portretu"?
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się