Postulat związków partnerskich nie powinien pojawiać się podczas manifestacji Komitetu Obrony Demokracji - twierdzi prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Kosiniak-Kamysz był w środę gościem radia TOK FM. Polityk skrytykował Komitet Obrony Demokracji za "skręcanie w lewo". Jakie są tego przejawy? M.in.
poruszanie podczas demonstracji tematu związków partnerskich. "Podczas niektórych manifestacji dochodzi do bardzo wyraźnego, nawet już nie mówienia o demokracji, obecności Polski w Unii Europejskiej, tylko o własnym światopoglądzie, o swoich programach" - mówił prezes PSL, dodając, że "związki partnerskie nie są zgodne z moim światopoglądem".
Kosiniak-Kamysz tłumaczył, że "Tego przykładem były też wystąpienia 7 maja części organizatorów, mówiący o związkach partnerskich, o innych sprawach związanych ze światopoglądem, które kompletnie nie pasowały do naszej obecności w Unii Europejskiej i o tym, z czym szliśmy wtedy we wspólnej manifestacji".
Gdy Piotr Kraśko zwrócił uwagę, że
w większości unijnych krajów związki partnerskie są legalne, Kosiniak-Kamysz odparł: "Ja mam inne poglądy i mnie się to nie podoba".
Po marszu opozycji i KOD, który odbył się 7 maja, Kosiniak-Kamysz pisał na Facebooku: "Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w #Marsz7maja. Możemy się różnić w poglądach, ale łączą nas wspólne wartości. Łączy nas Polska!"
(red)
PSL to stan umysłu
kto oczekuje ten oczekuje.Ja się do takich nie zaliczam :)
http://www.cbsnews.com/news/moderate-republicans-propose-softening-official-gop-position-on-lgbt
Swoją drogą powinniście o tym pisać (a nie o liderze partii która po 500+ już totalnie się nie liczy), bo to jest coś jak początek końca... w tamtym kraju.