Polska premiera w przyszłym tygodniu
Katar zakazał pokazywania filmu "Dziewczyna z portretu" - po skargach widzów ministerstwo kultury wstrzymało emisję opowieści o życiu Lili Elbe, pierwszej osobie, która poddała się zabiegowi korekty płci. Polska premiera filmu już 22 stycznia.
"Dziewczyna z portretu" miała już swoją premierę w Katarze, co wywołało falę protestów przeciwko "deprawacji" społeczeństwa. W związku z tym tamtejsze ministerstwo kultury wstrzymało dalszą emisję filmu i podziękowało obywatelom za czujność.
Decyzja władz wywołała gorącą dyskusję w kraju: na Twitterze nie brakuje jednak gestów poparcia dla ruchu ministerstwa. Przypomnijmy, że w 2022 w Katarze odbędzie się Mundial. Organizacje działające na rzecz praw człowieka od dawna apelują do FIFA, by mistrzostwa te przenieść do innego kraju. Szacuje się, że do Mundialu w Katarze zginie kilka tys. robotników, którzy pracują przy sportowych obiektach.
Film jest adaptacją książki "Dziewczyna z portretu" Davida Ebershoffa, o życiu Lili Elbe, pierwszej osobie, która poddała się zabiegowi korekty płci. W głównej roli: zdobywca aktorskiego Oscara za rolę w filmie "Teoria wszystkiego", Eddie Redmayne, o którym mówi się, że ma szansę na kolejną złotą statuetkę. Na ekranie aktorowi towarzyszą m.in. Alicia Vikander, Amber Heard i Ben Whishaw.
Przypomnijmy, że Lili Elbe urodziła się w 1882 roku w Danii jako Einar Wegener, w 1930 roku w Dreźnie przeszła zabieg korekty płci, który uważa się za jeden z pierwszych. Elbe, jeszcze jako Wegener, ożeniła się z malarką Gerdą Gottlieb, której często pozowała jako kobieta. Sama Elbe także malowała, ale tylko do czasu korekty płci.
"Przy pracy nad rolą najwięcej dały mi spotkania ze społecznością transseksualistów. Musiałem poznać ich życie, zrozumieć siłę, osadzić się w ich rzeczywistości. Lili dokonała korekty płci prawie sto lat temu. Dziś ludzie dokonujący tranzycji wiedzą na ten temat dużo więcej, ona nie miała tej wiedzy. A więc słuchając historii starszych osób, mogłem dowiedzieć się, jak to wszystko wyglądało 40-50 lat temu" - mówił Eddie Redmayne, dodając, że "Te kobiety, opisujące swoje życie w ciele płci, którą im przypisano, pozwoliły mi zbudować ramy mojej postaci. Trzeba jednak pamiętać, że każda trans-historia jest inna, odrębna, wyjątkowa. Nie ma czegoś takiego jak wspólne, „odgórne trans-przeżycie”. Powtarza się jedno – że wszyscy od wczesnej młodości czuli, że nie są w swojej skórze".
Polska premiera już 22 stycznia 2016 roku!
(red)
Nieprawda. Oglądałam. Cudowny film. Szkoda tylko, że pominęli wiele faktów historycznych, ale na to już można machnąć ręką. Dzięki temu więcej osób zdecyduje się zagłębić w prawdziwą historię Lili.
A lobby sprzątaczy po samobójcach żałuje, że nie każdy jest samobójcą. Tak patrząc tylko na zysk.
Zależy jak kto na to patrzy.Ja się wybieraam :)
Podobno. Obejrzyj i wtedy się wypowiadaj.
Nie, to tak nie działa.
(I dobrze.)