Watykan jest podobno gotowy, by poprzeć we Włoszech związki partnerskie, jako "mniejsze zło" - donosi włoska gazeta "Il Giornale".
Walka o związki partnerskie trwa we Włoszech od końca lat 80., parlament wielokrotnie odrzucał różne projekty ustaw. W ostatnim roku coraz głośniej mówi się we Włoszech o równości małżeńskiej, chociaż obecny premier kraju, Matteo Renzi, próbuje przeforsować ustawę o związkach partnerskich. Po majowym referendum w Irlandii Renzi stwierdził, że "nie ma już na co czekać".
Sytuacja dość mocno zmieniła się po zeszłotygodniowym
orzeczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Orzekając we włoskiej sprawie Oliari i Inni przeciw Włochom, Trybunał podkreślił, że "Obecnie istniejąca prawna ochrona związków osób tej samej płci nie tylko nie gwarantuje podstawowych potrzeb pary żyjącej w stabilnej relacji, ale nie daje także wystarczającej pewności", dodając, że Włochy powinny wprowadzić "cywilne związki partnerskie lub rejestrowane partnerstwa", które "będą najodpowiedniejszym rozwiązaniem dla par jednopłciowych".
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach Włochy dołączą jednak do krajów ze związkami partnerskimi dla par jednopłciowych.
"Il Giornale" twierdzi, że zarówno Watykan, jak i włoscy biskupi są gotowi dać zielone światło związkom partnerskim, uważając je za "mniejsze zło". Gazeta podkreśla, że opór wobec związków może sprawić, że sądy zmuszą państwo do równości małżeńskiej, czego biskupi na pewno by nie chcieli.
Flavio Romani, szef włoskiej organizacji LGBT, Arcigay, ma jednak inne zdanie na ten temat. "Nie potrzebujemy Kościoła, żeby autoryzował, czy tolerował nasze związki. Koncentrujemy się na parlamencie i wierzymy w konstytucję - to wystarczy" - powiedział portalowi Gay Star News.
(md)
fot. na stronie głównej:
Jeffrey Bruno - Pro Eligendo Pontiface Mass
(zakładając że abp Hoser go nie odwoła oczywiście).