"Nie lubię wielkich słów. Jestem raczej specem od tych żartobliwych gierek. Ale śmierć Dominika mną wstrząsnęła" - napisał na Facebooku Szymon Majewski i umieścił swoje zdjęcie w koszulce z podobizną tragicznie zmarłego Dominika z Bieżunia. Zdjęcie do tej pory polubiło kilka tysięcy osób.
Dwa tygodnie temu media nagłośniły tragiczną śmierć 14-letniego Dominika z Bieżunia. Chłopak, nękany zarówno przez uczniów jak i nauczycieli, popełnił samobójstwo. W zeszły czwartek przed Ministerstwem Edukacji Narodowej w Warszawie odbyła się akcja palenia zniczy dla Dominika. Ministra Edukacji Narodowej, Joanna Kluzik-Rostkowska, potępiła dyskryminację, a media rozpisywały się o sprawie.
Nie brakowało też głosów znanych w Polsce osób. Od kilku dni dużą popularnością w Internecie cieszy się zdjęcie satyryka i prezentera radiowego, Szymona Majewskiego. "Nie lubię wielkich słów. Jestem raczej specem od tych żartobliwych gierek. Ale śmierć Dominika mną wstrząsnęła. Pamiętam dobrze, że gdy miałem lat 15 i więcej, byłem nazywany „pedziem", „ciotą“ z powodu długich włosów, kolorowych skarpet i krawatów. Tak lubiłem się ubierać. I miałem czasami ciężko. Dlatego zrobiłem sobie T-shirt z Dominikiem. Tak chciałem pokazać, że lubię to co robi a raczej niestety „robił“. Dać mu lajka. Marzyłbym żeby taki Dominik już nigdy nikomu nie przeszkadzał. Szymon" - napisał Majewski pod zdjęciem, dodając komentarz "wszyscy inni".
(red)
A gdy będziemy nabijać sie z samobójców to odpadnie główny motyw samobójcy - zwrócenie na siebie uwagi i wywołanie u innych poczucia winy.
Ja pracowalam z samobojcami i na podstawie tych doswiadczen uwazam ze Twoj tok rozumowania jest bledny. Nie watpie ze znajda sie tacy ktorych to odstraszy ale dla wiekszosci bedzie to dodatkowa zacheta, wylacznie ulatwi i przyspieszy ich decyzje.
Przede wszystkim mieszasz dwie grupy, wlasciwych samobojcow ktorzy chca sie zabic i beda do tego dazyc z tymi ktorzy rzeczywiscie chca tylko zwrocic na siebie uwage przez "probe" planowana jako nieudana, w przypadku ktorych smierc nie jest celem tylko wynikiem blednie skalkulowanej/zaplanowanej proby stworzenia pozoru proby samobojczej. Nie wiem po co musze tlumaczyc podstawowe rzeczy.
To wyjście, to ucieczka? Zamierzasz przez całe życie uciekać?
Gdyby Dominik uciekł z tej koszmarnej szkoły to by teraz ŻYŁ !
Naprawdę? Skąd ta wiedza? Jaką masz pewność, że w innej szkole nie byłby prześladowany? Używając sformułowania "ta koszmarna szkoła" można sobie pomyśleć, że to jakiś niechlubny wyjątek, a reszta szkół jest OK.
Przed homofobią nie da się uciec. Można z nią walczyć, można ją ignorować, ale uciec się nie da.
to wina nauczycieli ja sam byłem wyzywany od pedałów i zgłosiłem to pani wychowawczyni i już nie miałem z tym problemu
To wyjście, to ucieczka? Zamierzasz przez całe życie uciekać?
Gdyby Dominik uciekł z tej koszmarnej szkoły to by teraz ŻYŁ !
Naprawdę? Skąd ta wiedza? Jaką masz pewność, że w innej szkole nie byłby prześladowany? Używając sformułowania "ta koszmarna szkoła" można sobie pomyśleć, że to jakiś niechlubny wyjątek, a reszta szkół jest OK.
Przed homofobią nie da się uciec. Można z nią walczyć, można ją ignorować, ale uciec się nie da.
A gdy będziemy nabijać sie z samobójców to odpadnie główny motyw samobójcy - zwrócenie na siebie uwagi i wywołanie u innych poczucia winy.
To wyjście, to ucieczka? Zamierzasz przez całe życie uciekać?
Gdyby Dominik uciekł z tej koszmarnej szkoły to by teraz ŻYŁ !
Czasami mam wrażenie , że istnieje coś takiego jak moda na samobójstwa. Przyczyniają się do tego np. takie filmy jak " Sala samobójców"
.zwykle to nie przejmuje się opinią innych a tym bardziej jakiś dzieci ale jak już nie umiem wytrzymać gdy ktoś mnie wyzywa od pedałów to:
zgłaszam sprawę do pani wychowawczyni , a ona reaguje
jak pani wychowawczynia nic w tej sprawie nie zrobiła to opowiadam mamie o swoim problemie a ona zgłasza to do dyrektora
gdy nauczyciele/wychowawczyni/dyrektor nic nie robią w tej sprawie zmieniam szkołę
ja sam w szkole byłem wyzywany od pedałów,ciot itd. gdy już naprawdę mi to przeszkadza to zgłaszam to pani wychowawczyni i już problemu nie ma
Okrutna akcja ale jednak namierzona na powstrzymanie samobójstw. BO wielu samobójców popełnia ten akt głównie dlatego aby zwrócić na siebie uwagę i aby chociaż po śmierci "poczuć się ważnym", wzbudzić wzruszenie, itp.
Psycholodzy dobrze wymyślili, że założenie takich stron kpiących z samobójstwa może powstrzymać inne dzieciaki przed tym czynem, bo zdadzą sobie sprawę, że nawet jak to zrobią to nic się nie zmieni, nikt łzy nie uroni.
Raczej ten kierunek akcji namierzony na zniechęcanie do samobójstw uważam za najskuteczniejszą broń z tym tragicznym zjawiskiem, szczególnie u młodych.
Czy to ma byc zart? Dolary przeciw orzechom ze to by ZWIEKSZYLO ilosc samobojstw bo wielu potencjalnych samobojcow odbierze to na zasadzie "skoro kpia z zywych i kpia z martwych, skoro nawet po smierci nie dostrzega sie wartosci czyjegos zycia, to tym bardziej wszystko jedno, nic nie ma sensu, lepiej sie zabic i miec spokoj".
Okrutna akcja ale jednak namierzona na powstrzymanie samobójstw. BO wielu samobójców popełnia ten akt głównie dlatego aby zwrócić na siebie uwagę i aby chociaż po śmierci "poczuć się ważnym", wzbudzić wzruszenie, itp.
Psycholodzy dobrze wymyślili, że założenie takich stron kpiących z samobójstwa może powstrzymać inne dzieciaki przed tym czynem, bo zdadzą sobie sprawę, że nawet jak to zrobią to nic się nie zmieni, nikt łzy nie uroni.
Raczej ten kierunek akcji namierzony na zniechęcanie do samobójstw uważam za najskuteczniejszą broń z tym tragicznym zjawiskiem, szczególnie u młodych.