Czy matka aktorki właśnie wyoutowała córkę?
"Dlaczego miałabym nie zaakceptować tego, że obecnie spotyka się z dziewczyną? Jest szczęśliwa, jest moją córką, ja jestem jej mamą i wie, że w pełni ją akceptuję" - powiedziała brytyjskiemu tabloidowi mama aktorki Kristen Stewart, Jules. O biseksualności gwiazdy sagi "Zmierzch" mówiło się od dawna, ale sama Kristen bardzo dba o swoją prywatność.
25-letnia Stewart, którą świat poznał przede wszystkim dzięki wcieleniu się w Bellę Swan w filmowej adaptacji sagi "Zmierzch", w lutym zdobyła francuskiego Cezara za drugoplanową rolę w filmie "Sils Maria".
Aktorka od dawna ma wiele fanek wśród kobiet kochających kobiety. Sama chętnie to wykorzystuje i często w wywiadach puszcza do nich oko. Po jej głośnym związku z Robertem Pattinsonem Stewart bardzo dba o swoje prywatne życie. Od jakiegoś czasu jednak paparazzi fotografują ją w towarzystwie jej prywatnej asystentki, Alicii Cargile. Panie spędzają ze sobą także swój wolny czas, a wspólne zdjęcia z kwietniowego festiwalu Coachella sprawiły, że powróciło pytanie: czy to aby na pewno tylko przyjaźń.
Wiemy jak to jest z tabloidami, ale w jednym z ostatnich numerów brytyjskiego "The Mirror" pojawił się duży artykuł o Kristen, w którym wypowiada się także pracująca w Hollywood mama aktorki. Jules Stewart przyznała, że poznała Alicię i bardzo się cieszy z ich związku. "Uważam, że ludzie powinni móc kochać kogo chcą. Akceptuję to, że moja córka kocha mężczyzn i kobiety. W moim świecie bycie sobą jest OK. Wybieramy sobie przyjaciół, więc dlaczego nie mielibyśmy wybierać sobie kochanków" - powiedziała Jules gazecie.
Dwa miesiące temu Stewart stała się "twarzą okularów" Chanel.
(red)
Często asystentka jest kochanką
Ale moim zdaniem to bardzo nie w porządku,że ją matka wyoutowała. Każdy zasługuje na to,żeby podzielić się taką widomością w swoim czasie i na własnych warunkach.