Pokémony sprawiły, że wśród młodzieży jest coraz więcej gejów i lesbijek - twierdzi pastor amerykańskiego kościoła World Changers Church, Creflo Dollar i tłumaczy: potwory często mają falliczne kształty, a Charmander ciągle... głaszcze się po ogonie.
Pokémon to niezwykle popularna na całym świecie seria gier, w których walczymy "kieszonkowymi potworami". Pod koniec lat 90. powstała wersja anime - mogliśmy oglądać ją i w Polsce. W bajce głównym bohaterem jest chcący zostać mistrzem Pokémonów Ash Ketchum. W swej podróży spotyka nowych przyjaciół, w tym m.in. Misty i Brocka. I tu pastor Dollar
zobaczył pierwszy trop: jego zdaniem "relacja" Asha i Brocka ma podteksty homoerotyczne.
Najbardziej jednak winne homoseksualności wśród młodzieży są same potworki: pastor zwraca uwagę na falliczne kształty, które mają zachęcić młodych chłopców do ich polubienia. Bulbasaur natomiast jest reprezentacją "obrzydliwości kobiecych piersi". Pastor idzie jeszcze dalej: podtekstów homoseksualnych dopatruje się w gestach Charmandera, który "nieustannie głaszcze swój ogon", a Mew jest niczym innym, jak graficzną reprezentacją trzeciej płci.
Amerykańskie media LGBT przypominają, że pastor Dollar jakiś czas temu rozpoczął kampanię crowdfundingową w celu zebrania 65 mln dolarów na prywatny samolot - albowiem tak podpowiedział mu Bóg.
"Analizę" dorzucamy do naszego zestawienia najbardziej niedorzecznych pomysłów o LGBT. Uważajcie na Pikachu!(red)
Dziwne jest to, że największy odsetek homo i zaburzeń płci wśród nastolatków jest właśnie wśród otaku (fanów anime)
Nie wnikam czy to przypadek czy nie, ale...
powiedziałbym, że tych z "zaburzeniami" ciągnie po prostu do mangi/anime, a nie odwrotnie.
Dziwne jest to, że największy odsetek homo i zaburzeń płci wśród nastolatków jest właśnie wśród otaku (fanów anime)
Nie wnikam czy to przypadek czy nie, ale...
Może ich po prostu bardziej ciągnie do tego niż do takich amerykańskich kreskówek, w których prędzej zobaczysz ludożerce niż geja ;P
BTW amerykanie przecież mają akurat taką obsesje z cenzurowaniem potencjalnych scen, wątków itd. że tam się już nie ma czego doszukiwać (zmiana płci bohatera w Sailor Moon jest dobrym przykładem)
Dziwne jest to, że największy odsetek homo i zaburzeń płci wśród nastolatków jest właśnie wśród otaku (fanów anime)
Nie wnikam czy to przypadek czy nie, ale...
Hahahahahaha dobry pomysł
No dobra, to już się stało...
xD