Xavier Bettel, premier Luksemburga, powiedział w rozmowie z "L.A. Times", że przyjął oświadczyny swojego partnera, Gauthiera Destenaya. W czerwcu tego roku Luksemburg dołączył do krajów z równością małżeńską.
Xavier Bettel, lider liberalnej Luksemburskiej Partii Demokratycznej, ujawniony gej,
zastąpił w grudniu (po przyspieszonych wyborach) na stanowisku premiera sprawującego ten urząd od 19 lat Jean-Claude'a Junckera. Wicepremierem Luksemburga został Etienne Schneider, także gej. Uformowana rządząca koalicja nie ukrywała, że chce wprowadzić reformy społeczne, także dotyczące małżeństw jednopłciowych.
Słowa dotrzymała w czerwcu tego roku."Zapytał mnie, a ja powiedziałem tak, ale nie ustaliliśmy jeszcze daty" – powiedział ujawniony premier Luksemburga w rozmowie z "L. A. Times", dodając, że
ma "tylko jedno życie i nie zamierza się ukrywać". Bettel podkreślił też, że nie był "gejowskim kandydatem". "Ludzie nie głosowali na mnie, bo jestem gejem, czy hetero" – mówił polityk, podkreślając, że w Europie ważnym jest "respektowanie prywatnych wyborów tak długo, jak jesteś szczery".
W 2010 roku Bettel i Destenay zawarli związek partnerski. Pary jednopłciowe w Luksemburgu będą mogły wstępować w małżeństwa w przyszłym roku.
(md)
Zmiany z nieba same nie spadną, trzeba działać samemu w skali, w jakiej działać można. Poza homofobią, oczywiście, w Polsce problemem jest niewidoczność grupy jaką tworzą osoby LGBT. U nas nie ma coming outów, nie ma więc osób nieheteroseksualnych, nie ma i problemu w świadomości przeciętnego Polaka. Zmiany trzeba wprowadzać samemu w codziennym życiu, a nie czekać, aż ktoś zrobi to za nas.
podobno Polska nie dwie dekady, tylko dwa wieki od zachodu odstaje.
Pamiętać jednak należy, że Xavier pierwszym tęczowym szefem rządu nie jest, przed nim byli jeszcze panowie Guy Verhofstadt i Elio Di Rupo z Belgii, oraz Jóhanna Sigurðardóttir z Islandii ;)
Swoją drogą, mam wrażenie, że oni pasują do siebie. Tak ze zdjęcia. Ładnie im razem. :D