W warszawskim Centrum Olimpijskim zaprezentowano zdjęcia Ewy Bilan-Stoch, żony złotego medalisty zimowych igrzysk – Kamila Stocha. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że fotografka pokazała... męskie akty skoczków, w tym swojego męża. Redaktor Frondy grzmi: to zaspokajanie potrzeb społeczności LGBTQ!

Środa, 15.01.2025 "Nie muszę kłamać, że się nic nie stało" - Andrzej Stękała udzielił pierwszego wywiadu po coming oucie
Czwartek, 02.01.2025 Coming out Andrzeja Stękały porusza Polskę – reakcje na wyznanie polskiego skoczka
Niedziela, 17.05.2020 Oliwa do ognia: zabawa w polowanie na LGBT
Piątek, 12.07.2019 Krzysztof Cugowski akceptuje "inność seksualną", ale LGBT mu "nie odpowiada"
Poniedziałek, 27.05.2019 Piasecki: marsze równości wpychają LGBT do pudełka z napisem "kurioza i dziwolągi"
P.S. W cytacie Terlik użył określenia LGBTQ, a nie LGBT - nie spodziewałem się po nim takiej erudycji.
same akty są bardzo ładne. subtelne, nie pokazują za wiele a jednak jest się nad czym zachwycić.
- Gleba
A tak poważnie, to szkoda mi Ewy Bilan - Stoch, bo jest świetną artystką, a żyje w cieniu męża. Może dzięki tej wystawie dziennikarze przestaną pytać "Jak to jest być żoną skoczka?" a zaczną pytać "Jak to jest być artystką?"
Rozumiem, że Terlikowskiemu pasowałoby bardziej gdyby w Centrum Olimpijskim pokazywano zdjęcia spoconych sportowców?
Czy jak zwykle kobiety nie istnieją albo nie mają żadnych myśli seksualnych? To, że jesteśmy otoczeni gołymi kobietami wszędzie, to nikt nie pomyśli, że raj dla lesbijek? A goły facet to tylko dla geja?