"Ludzie, bądźmy tolerancyjni! Co Adamka obchodzi, czy ktoś zmienia płeć, albo że facet z facetem uprawia seks? Dopóki nikogo nie zaczepiają, nie robią nikomu krzywdy, dajmy im spokój. Tomku, weź sobie to do serca! Dla mnie najważniejszy jest człowiek, a nie to, jakie ma preferencje seksualne. Bądźmy wyrozumiali i walczmy z prawdziwymi zboczeniami" – napisał w "Przeglądzie Sportowym" bokser, Dariusz Michalczewski. "Tiger" odniósł się tym samym do słów Tomasza Adamka, który stwierdził niedawno, że "homoseksualistów trzeba leczyć".
Wiadomość o tym, że Tomasz Adamek wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego z list Solidarnej Polski została z entuzjazmem przyjęta przez prawicowe media. W rozmowie z serwisem Wpolityce.pl Adamek stwierdził, że "homoseksualistów trzeba leczyć". Bokser dodał też, że nikt mu nie wmówi, "że tzw. Anna Grodzka to kobieta, Bóg zadecydował, że to mężczyzna i nikt tego nie zmieni".
Do słów Adamka w najnowszym felietonie w "Przeglądzie Sportowym" odniósł się Dariusz "Tiger" Michalczewski. Bokser stwierdził, że Adamek niepotrzebnie "poszedł w politykę". "Jego kolejne wypowiedzi to potwierdzają. Niektóre są kompromitujące. Miało być poważnie, a zrobił się z tego kabaret" – podkreśla "Tiger", dodając, że życzy Adamkowi jak najlepiej, ale "zastanawiam się po co wypowiada się na przykład na temat in vitro, albo wyśmiewa z posłanki Grodzkiej".
"Ludzie, bądźmy tolerancyjni! Co Adamka obchodzi, czy ktoś zmienia płeć, albo że facet z facetem uprawia seks? Dopóki nikogo nie zaczepiają, nie robią nikomu krzywdy, dajmy im spokój. Tomku, weź sobie to do serca! Dla mnie najważniejszy jest człowiek, a nie to, jakie ma preferencje seksualne. Bądźmy wyrozumiali i walczmy z prawdziwymi zboczeniami" – zaapelował bokser.
To nie pierwsza wypowiedź Michalczewskiego w kontekście gejów i lesbijek. "Z dwojga złego, jeśli miałbym wybrać adopcję przez parę homoseksualną lub wychowanie dziecka w rodzinie patologicznej, gdzie dzieci się bije, głodzi, a czasem wykorzystuje, wybieram adopcję przez parę homoseksualną” -
mówił Michalczewski rok temu. Bokser powiedział też, że do homoseksualistów nic nie ma. "Moi kumple, którzy są raczej mało tolerancyjni, ciągle mi powtarzają, że nie mogą patrzeć, jak się "pedzie" całują na ulicy. A ja się pytam, gdzie to widzieli, bo na pewno nie w Polsce. Ja przynajmniej nie widziałem takiej pary. Zresztą nie zatrzymamy tego”. Michalczewski podkreślił, że dla niego „liczy się, czy ktoś jest dobrym czy złym człowiekiem. A nie homo czy hetero”.
Przypominamy, że boks nie zawsze jednak ma twarz Adamka!(md)
A co do Adamka, to niezły program wyborczy : "Znam Zbyszka (Ziobrę) od kilku lat, ma te same poglądy co ja. Jestem z nimi.(...) Obrona życia bo przecież zabijanie dzieci to jest przeciw Bogu i jestem katolikiem stuprocentowym i tego będę bronił. Mężczyzna i kobieta... to są yyy, które stworzył Pan Bóg te osoby, Adam i Ewa więc są moje rodzina, to są moje poglądy."
DZ: "Pan Tomasz Adamek deklaruje, że - w razie zdobycia mandatu eurodeputowanego - zajmie się kwestiami wiary." http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3395437,list-do-d(...)cookie=1
To jest jednak strasznie brutalny sport, natomiast czy zły... jak widać na przykładzie Michalczewskiego, niekoniecznie powoduje uszkodzenie mózgu wskutek ciągłych wstrząsów. ;)