Projekt ustawy o uzgodnieniu płci zostaje w Sejmie: dalsze prace nad projektem będą miały miejsce w dwóch komisjach: Zdrowia i Sprawiedliwości. Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu zagłosowali m.in. Donald Tusk, Radosław Sikorski i Marek Biernacki. "Wraz z premierem Tuskiem popieram ustawę. Była to pomyłka" - odpisał nam na Twitterze Radosław Sikorski.
W poniedziałek wieczorem w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o uzgodnieniu płci. Projekt przedstawiła posłanka Twojego Ruchu, Anna Grodzka. Prawo i Sprawiedliwość wnioskowało o odrzucenie projektu, Platforma Obywatelska i Sojusz Lewicy Demokratycznej proponowali dalsze procedowanie ustawy.
Jak wyglądało piątkowe głosowanie? Za wnioskiem PiS-u o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu głosowało
198 posłów i posłanek (PiS, PSL, 17 posłów i posłanek z PO),
224 przeciw, wstrzymało się 16.
Osoby jednopłciowe, małżeństwa i płećW poniedziałek, po godz. 20.00, przy prawie pustej (z prawej strony) sali, Anna Grodzka przedstawiła
najważniejsze założenia projektu ustawy o uzgodnieniu płci. "Ta procedura odbywa się w Polsce wciąż bez poszanowania godności człowieka i naraża osoby transpłciowe na wiele upokorzeń – mówiła posłanka Twojego Ruchu, przypominając, że celem ustawy o uzgodnieniu płci jest stworzenie odrębnej procedury sądowej umożliwiającej uznanie tożsamości płciowej jako podstawy określenia płci osób, u których występuje niezgodność między tożsamością płciową a płcią metrykalną.
"Nie istnieją żadne psychologiczne czy farmakologiczne metody zmiany tożsamości płciowej, dostosowujące je do płci prawnej, które byłyby akceptowane naukowo. Według obecnego stanu wiedzy jedyną skuteczną, uznaną przez cały świat nauki i nieokaleczającą psychicznie, metodą zapewnienia dobrostanu psychicznego osobom transpłciowym, jest taka korekta fizycznych cech płciowych, wizerunku społecznego odpowiedniego dla płci odczuwanej psychicznie oraz dokumentów tożsamości, które przywrócą im możliwość normalnego życia zgodnie z samym sobą oraz odzyskania pełni potencjału zdolności społecznych i osobistych" - mówiła też w poniedziałek w Sejmie Anna Grodzka.
Stanowisko PO przedstawiła
Małgorzata Kidawa-Błońska. Posłanka podkreśliła, że ustawa jest potrzebna, ale wiele jej zapisów wymaga doprecyzowania.
Marek Balt (SLD) wyraził nadzieję na jak najszybsze uchwalenie ustawy w proponowanym brzmieniu. Wątpliwości nie miała
Elżbieta Rafalska z Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem posłanki, która wnioskowała o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, jest on "skrajnie ideologiczny, sprzeczny z konstytucją, narusza porządek prawny i medyczny, a jego dalsze procedowanie kompromitowałoby wysoką izbę". Nie zabrakło obaw o artykuł 18 konstytucji – mówiący o małżeństwie. "Dopuszcza to sytuację, w której osoba mająca cechy fizyczne jednej płci będzie z punktu widzenia prawa przedstawicielem płci przeciwnej. W projekcie ustawy tworzy się więc swoistą trzecią płeć" – mówiła posłanka PiS-u. Podobne obawy wyraził
Jerzy Stefaniuk (PSL): "Zgodnie z art. 18 Konstytucji RP małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, dlatego też nie wydaje się możliwe zawieranie takiego związku przez osoby jednopłciowe, z których jedna będzie metrykalnie uznawana za posiadającą płeć inną niż wynikającą z jej cech płciowych organizmu" – mówił poseł, pytając, czy "nie zachodzi obawa o stosowanie pewnych okrężnych ścieżek prowadzących do omijania ustalonego biologicznie i konstytucyjnie modelu rodziny". Poseł Stefaniuk podkreślał jednak, że temat jest trudny a szacunek należy się wszystkim.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości,
Jerzy Kozdroń zadeklarował współpracę przy dalszym procedowaniu projektu ustawy. "Problem jest doniosły, drodzy posłowie. Problem jest doniosły. To nie jest ważne, że dotyczy małej grupy ludzi. O jednej rzeczy chciałbym powiedzieć tutaj paniom i panom posłom. Dotyczy on przyrodzonej godności człowieka, przyrodzonej podkreślam, nie nadanej. Każdy człowiek ma prawo czuć się tym, kim chce, kim się czuje, i nikt nie może mu narzucać jego tożsamości" – mówił Kozdroń.
(md)
nie odniosłeś się do publikacji p Grodzkiej - dlaczego? książka epatuje "publicznie seksualnością" czy nie?
Jeśli popierasz ustawę o której jest ten artykuł w imię słusznej sprawy to chyba zgadzasz się też z unijnym prawem antydyskryminacyjnym i dalej - z przyzwoleniem na nie ukrywanie swoich zachowań seksualnych; czy epatowanie seksualnością można pod to podciągnąć?
ps. Stalin też miał autobiografię - nie epatuje zleconymi morderstwami lecz "uzasadnionym nawracaniem na właściwe wykluczenia" ;)
(a ogólnie to przesadzasz - wiesz ilu "Twoich" kolegów ma nagie klaty w "publicznych" profilach - i nie tylko klaty)
Nie pisałem z JP, nie mam takiej potrzeby
Różne książki ludzie wydają, a ten środek promocji poglądów czy opinii nie jest nachalny dlatego nie przeszkadza mi
Tak jak mowilem trzeba mądrze wyznaczyć granice miedzy epatowaniem a okazywaniem, to trudne i dla jednych byle pocałunek miedzy dwoma facetami to już coś skrajnie niemoralnego, a dla drugich chodzenie nago po normalnej plaży (czyli nie dla nudystow) będzie w pełni ok
Ja sadze że mam umiarkowane poglądy w tej kwestii
No wiesz kolega mój, swoją droga tolerancyjna osoba czyta Mein Kampf i sam bym z chęcią przeczytal jako że obaj interesujemy się historią a daleko nam do nazizmu
A z tymi klatami to jako użytkownik fellow co dzień mam niechciany kontakt choć sam tam takich zdjęć nie wrzucam :P
Nikt nikogo też nie zmusza żeby mial tam konto
No to w jednym teraz na maxa mnie zaskoczyłeś. Wiele razy przytaczałeś przykład JP, a nawet nie spytałeś o zdanie czemu tak robi. Ja bym to z samej ciekawości zrobiła gdyby mnie to interesowało.
Ty masz w tej kwestii swoje zdanie ja swoje. Uciekam do klubu "epatować" ha ha - weekend!
nie odniosłeś się do publikacji p Grodzkiej - dlaczego? książka epatuje "publicznie seksualnością" czy nie?
Jeśli popierasz ustawę o której jest ten artykuł w imię słusznej sprawy to chyba zgadzasz się też z unijnym prawem antydyskryminacyjnym i dalej - z przyzwoleniem na nie ukrywanie swoich zachowań seksualnych; czy epatowanie seksualnością można pod to podciągnąć?
ps. Stalin też miał autobiografię - nie epatuje zleconymi morderstwami lecz "uzasadnionym nawracaniem na właściwe wykluczenia" ;)
(a ogólnie to przesadzasz - wiesz ilu "Twoich" kolegów ma nagie klaty w "publicznych" profilach - i nie tylko klaty)
Nie pisałem z JP, nie mam takiej potrzeby
Różne książki ludzie wydają, a ten środek promocji poglądów czy opinii nie jest nachalny dlatego nie przeszkadza mi
Tak jak mowilem trzeba mądrze wyznaczyć granice miedzy epatowaniem a okazywaniem, to trudne i dla jednych byle pocałunek miedzy dwoma facetami to już coś skrajnie niemoralnego, a dla drugich chodzenie nago po normalnej plaży (czyli nie dla nudystow) będzie w pełni ok
Ja sadze że mam umiarkowane poglądy w tej kwestii
No wiesz kolega mój, swoją droga tolerancyjna osoba czyta Mein Kampf i sam bym z chęcią przeczytal jako że obaj interesujemy się historią a daleko nam do nazizmu
A z tymi klatami to jako użytkownik fellow co dzień mam niechciany kontakt choć sam tam takich zdjęć nie wrzucam :P
Nikt nikogo też nie zmusza żeby mial tam konto
nie odniosłeś się do publikacji p Grodzkiej - dlaczego? książka epatuje "publicznie seksualnością" czy nie?
Jeśli popierasz ustawę o której jest ten artykuł w imię słusznej sprawy to chyba zgadzasz się też z unijnym prawem antydyskryminacyjnym i dalej - z przyzwoleniem na nie ukrywanie swoich zachowań seksualnych; czy epatowanie seksualnością można pod to podciągnąć?
ps. Stalin też miał autobiografię - nie epatuje zleconymi morderstwami lecz "uzasadnionym nawracaniem na właściwe wykluczenia" ;)
(a ogólnie to przesadzasz - wiesz ilu "Twoich" kolegów ma nagie klaty w "publicznych" profilach - i nie tylko klaty)
To co odróżnia epatowanie od okazywania uczuć to to że w przypadku tego pierwszego chodzi o to by zwrócić na siebie uwagę osób trzecich, a w okazywaniu uczuć np poprzez pocałunek czy przytulenie o to żeby sprawić przyjemność sobie i bliskiej osobie
Oczywiście niektóre formy okazywania uczuć np seks w parku czy kilkuminutowy pocalunek na przystanku autobusowym (a byłem świadkiem takiego) to przesada
I nie ważne jaka jest płeć partnerów
czy epatowanie seksualnością nie może być w formie autobiografii? książka szokuje i zaskakuje, jest trwała (nie jednorazowa tak jak marsz), jest komentowana w innych mediach, czy epatowanie seksualnością i mówienie o niej wprost jako osoba publiczna, budząca kontrowersje "masy" społecznej, nie jest bardziej szokujące niż 2 godzinne uczestnictwo w paradzie?
Gdyby tak było to Sikorski by się nie tłumaczył
Pomyłki się zdarzają bo głosowania sa tak szybko jedno po drugim że nie latwo się pomylić, bardziej oburzająca byla postawa PSLu w tej sprawie
Pisałam to przed twittem RS. Popierasz ustawę?
Popieram ustawę, nie mam nic przeciwko trans bo to ich sprawa jaką chcą mieć płeć
Jedyne na co zwracałem uwagę to epatowanie swoją seksualnością takie jakie widzimy u Jej Perfekcyjnosci - to mi się nie podoba bo utrwala stereotypy nie tylko na temat trans
Co wg Ciebie oznacza "epatowanie seksualnością"? Pytanie pomocnicze - czy p Grodzka publikując książkę o sobie epatuje swoją seksualnością.
No i na koniec - jeśli popierasz tą ustawę to czy nie przyczyniasz się do późniejszego epatowania seksualnością osób które z niej skorzystają? Czy to nie jest konflikt Twoich poglądów?
No a jak ubiera się na ulicy JP? Już tlumaczylem że moim zdaniem to po prostu idiotyczne zachowanie
Absolutnie nie, bo książkę czyta ten kto chce, nikt nie musi
Nie jest to konflikt, bo ta ustawa ma pomóc rozwiązać poważny lecz osobisty problem wielu osób którego rozwiązanie na obecną chwile jest bardzo trudne, natomiast pod pojęciem epatowania rozumiem przede wszystkim nieprzyzwoite zachowania na ulicy np podczas parad czy marszy równości
Gdyby tak było to Sikorski by się nie tłumaczył
Pomyłki się zdarzają bo głosowania sa tak szybko jedno po drugim że nie latwo się pomylić, bardziej oburzająca byla postawa PSLu w tej sprawie
Pisałam to przed twittem RS. Popierasz ustawę?
Popieram ustawę, nie mam nic przeciwko trans bo to ich sprawa jaką chcą mieć płeć
Jedyne na co zwracałem uwagę to epatowanie swoją seksualnością takie jakie widzimy u Jej Perfekcyjnosci - to mi się nie podoba bo utrwala stereotypy nie tylko na temat trans
Co wg Ciebie oznacza "epatowanie seksualnością"? Pytanie pomocnicze - czy p Grodzka publikując książkę o sobie epatuje swoją seksualnością.
No i na koniec - jeśli popierasz tą ustawę to czy nie przyczyniasz się do późniejszego epatowania seksualnością osób które z niej skorzystają? Czy to nie jest konflikt Twoich poglądów?
Dżizas! Mam uszkodzoną spłuczkę w kiblu więc non-stop monotonnie szumi w niej spływająca woda. :-(
Jesteś jak ta moja spłuczka...
Dobrze wiedzieć, niestety hydraulikiem nie jestem
Dżizas! Mam uszkodzoną spłuczkę w kiblu więc non-stop monotonnie szumi w niej spływająca woda. :-(
Jesteś jak ta moja spłuczka...