"Ja i Orson Scott Card mamy zupełnie inne zdania na temat równości małżeńskiej oraz praw gejów i lesbijek. To był dla mnie dylemat" – powiedział Harrison Ford, zapytany o powód, dla którego zgodził się wystąpić w filmie opartym na książce homofobicznego pisarza.
W lipcu
Geeks OUT, mało znane stowarzyszenie skupiające queerowych wielbicieli klimatów komiksowych i science-fiction, zorganizowało na swych stronach akcję „Skip Enders Game” (Pomińcie Grę Endera). „Autor „Gry Endera”, Orson Scott Card jest działaczem antygejowskim i antylesbijskim, pisarzem i członkiem homofobicznej organizacji National Organization for Marriage.
Czy na serio chcecie oddać temu facetowi waszą kasę?” – pytało Geeks OUT, nawołując do bojkotu filmu na podstawie bestsellera Carda. Card, mormon i wielki przeciwnik małżeństw jednopłciowych znany jest
z radykalnych wypowiedzi odnośnie społeczności LGBT.W przetaczającej się przez media dyskusji
głos zabrał sam pisarz, producent i dystrybutor filmu, czy zdobywca Oscara za scenariusz do „Obywatela Milka” Dustin Lance Black."Kocham książkę "Gra Endera", która jest o tolerancji i współczuciu, ale przede wszystkim próbach zrozumienia innych... Czy nie powinienem zaangażować się w film z powodu poglądów autora? Zmagałem się z tym i wiecie co? Pomyślałem, że jeżeli nie pokażemy tych wartości w filmie, nie będzie rozmów takich jak ta" – powiedział Harrison Ford "Guardianowi". Ford wciela się w rolę Pułkownika Graffa. "Rozmawiamy o tym, albowiem to co zawarte jest w książce jest sprzeczne z jego poglądami. Jestem dumny z tego filmu i przyznaję, że nie chciałbym stracić miłości do tej książki, ponieważ jej twórca jest w trochę innym miejscu jeśli chodzi o te kwestie" – dodał aktor.
W kwietniu aktor
porównał walkę o równość małżeńską ze zniesieniem segregacji rasowej w USA.(md)
Mam podobne obawy, szczegolnie, ze książka jest bardzo specyficzna i trudna do zekranizowania. Prawdopodobnie skupia sie na efektach specjalnych, bitwach, treningach itp a pomina sedno ksiazki i calej historii, czyli wlasnie grę Endera :)
Po obejrzeniu trailera stwierdziłem że film jest nudny i efekciarski ale skoro twierdzicie że taki fajny to obejrzę :D Chociaż raczej nie w kinie bo z ceny są po prostu za wysokie jak na ok. 2h siedzenia na niewygodnym fotelu i znoszeniu braku kultury innych osób na sali. No i do tego pewnie będzie 3D które jest za ciemne a nagłośnienie będzie mi łupać po bębenkach. Że już nie wspomnę o cenach popcornu to dopiero masakra! Tym się powinien ktoś zająć a nie pierdołami :P
peace
Zgadzam się w całości z opinią przedmówczyni. Ta książka jak i cała seria to wybitne dzieła sci-fi, szkoda tylko że jej autor ma takie poglądy jakie ma. Nie należy jednak wiązać tych dwóch spraw - opinii autora - zresztą na zupełnie nie związany z nią - z książką.
Jak dobrze jest nie byc homoseksualnym paranoikiem i kochac literaturę!