Pod koniec lipca zapytaliśmy Ministerstwo Spraw Zagranicznych, czy w planach jest zaktualizowanie poradnika dla turystów wybierających się do Rosji, który uwzględniałby nowe rosyjskie prawo i na jaką pomoc ze strony MSZ mogą liczyć polscy turyści LGBTQ, którzy staną się ofiarami nowego prawa. Pomimo zapewnień ze strony biura prasowego (telefonicznych), że kwestią na pewno ktoś się zajmie – cisza. Sprawę w swoje ręce wzięło też toruńskie Stowarzyszenie „Pracownia Różnorodności”.
30 czerwca prezydent Władimir Putin podpisał ustawę, która
za publiczne „propagowanie nietradycyjnych stosunków seksualnych wśród nieletnich”, także w mediach i w Internecie będzie karała grzywnami. Obcokrajowcom grozi nawet 14-dniowy areszt i wydalenie z kraju. Na początku przyszłego roku w rosyjskim Soczi odbędą się zimowe Igrzyska Olimpijskie.
Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy podczas zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi złamią „zakaz propagowania nietradycyjnych stosunków seksualnych wśród nieletnich”– poinformował wczoraj rosyjski Minister Spraw Wewnętrznych. Stowarzyszenie „Pracownia Różnorodności” wysłało listy do ministra spraw zagranicznych, ministra sprawiedliwości, ministry sportu i turystyki, Polskiego Komitetu Olimpijskiego, przewodniczącej sejmowej komisji praw człowieka i sprawiedliwości, przewodniczącego sejmowej komisji spraw zagranicznych, przewodniczącego senackiej komisji praw człowieka, praworządności i petycji oraz przewodniczącego senackiej komisji spraw zagranicznych.
SPR pyta się m.in. o stanowisko rządu wobec nowego rosyjskiego prawa, reakcję na nie, czy ochronę polskich obywateli. „Polskie władze milczą, nie komentują tego, co się dzieje w Rosji, milczy też opozycja - w tym ta, która tak chętnie zarzuca prowadzenie polityki zagranicznej "na kolanach" (zwłaszcza wobec Rosji). Gdzie są wypowiedzi ministrów i minister, komisji sejmu i senatu, gdzie jest stanowisko Polskiego Komitetu Olimpijskiego? Czy nikt nie przejmuje się, co będzie z polskimi obywatelami i obywatelkami przebywającymi w Rosji - nie tylko w czasie igrzysk w Soczi? Czy polskie władze zostawią tych ludzi bez pomocy, bez ochrony - kiedy zagrozi im zarzut "narzucania rosyjskim dzieciom nietradycyjnych wartości rodzinnych"?” – pyta SPR na swoich stronach.
Parę tygodni temu zapytaliśmy Polski Komitet Olimpijski o polskich sportowców i kibiców LGBTQ, którzy mogą stać się ofiarami nowego rosyjskiego prawa. W rozmowie z naszym portalem przedstawiciel PKOI podkreślił, że „Wszelkie działania Polskiego Komitetu Olimpijskiego związane z jakimikolwiek igrzyskami olimpijskimi dotyczą wyłącznie kwestii sportowych i udziału w zawodach naszych reprezentantów. Dlatego
proszę nie oczekiwać od nas stanowiska w kwestiach, które ze sportem nie mają niczego wspólnego”. Przedstawiciel PKOI dodał też, że „stosunek do społeczności LGBTQ ze strony konkretnych zawodników i innych członków ekipy olimpijskiej jest ich osobistą sprawą”.
(md)
Tu nie chodzi o wywlekanie orientacji na ulicę, bo to dzieje się każdego dnia przez osoby hetero. Pytanie co będzie, jeżeli para nie hetero (załóżmy dwóch panów) będzie sobie spacerowała np. przytulona. Rosyjskie władze wpakują ich do więzienia za nieobyczajne zachowanie? Właśnie chciałabym usłyszeć co na to polskie władze.
Polskie władze na to nic, bo to jest prawo rosyjskie - naturalną koleją rzeczy, jak jesteś w jakimś państwie i łamiesz prawa w nim obowiązujące - możesz zostać za to złamanie ukarany. Nie rozumiem czego oczekujesz od naszych władz.
Sorry za poprzednie dodanie przypadkowe.
czego oczekuje? Przynajmniej odzewu, jakiegokolwiek, chociażby takiego, jak Twój, że to jest "prawo" rosyjskie i że trzeba uważać. I w razie sytuacji np. zatrzymania przez policję, na co możemy liczyć. Itd.
Tu nie chodzi o wywlekanie orientacji na ulicę, bo to dzieje się każdego dnia przez osoby hetero. Pytanie co będzie, jeżeli para nie hetero (załóżmy dwóch panów) będzie sobie spacerowała np. przytulona. Rosyjskie władze wpakują ich do więzienia za nieobyczajne zachowanie? Właśnie chciałabym usłyszeć co na to polskie władze.
Polskie władze na to nic, bo to jest prawo rosyjskie - naturalną koleją rzeczy, jak jesteś w jakimś państwie i łamiesz prawa w nim obowiązujące - możesz zostać za to złamanie ukarany. Nie rozumiem czego oczekujesz od naszych władz.
Tu nie chodzi o wywlekanie orientacji na ulicę, bo to dzieje się każdego dnia przez osoby hetero. Pytanie co będzie, jeżeli para nie hetero (załóżmy dwóch panów) będzie sobie spacerowała np. przytulona. Rosyjskie władze wpakują ich do więzienia za nieobyczajne zachowanie? Właśnie chciałabym usłyszeć co na to polskie władze.
Polskie władze na to nic, bo to jest prawo rosyjskie - naturalną koleją rzeczy, jak jesteś w jakimś państwie i łamiesz prawa w nim obowiązujące - możesz zostać za to złamanie ukarany. Nie rozumiem czego oczekujesz od naszych władz.
I dobrze przedstawiciel powiedział, orientacja jest prywatną sprawą każdego z nas. Nie oczekujmy cudów w Polsce. Nie wywlekajmy naszej orientacji na ulice.
Tu nie chodzi o wywlekanie orientacji na ulicę, bo to dzieje się każdego dnia przez osoby hetero. Pytanie co będzie, jeżeli para nie hetero (załóżmy dwóch panów) będzie sobie spacerowała np. przytulona. Rosyjskie władze wpakują ich do więzienia za nieobyczajne zachowanie? Właśnie chciałabym usłyszeć co na to polskie władze. Dodam, że przedstawiciel PKOI w tej krótkiej wypowiedzi powiedział wszystko. To tak jakby powiedzieć: "stosunek do społeczności o niebieskich oczach ze strony zawodników i innych członków ekipy olimpijskiej jest ich osobistą sprawą". "Świetny" przedstawiciel.
I dobrze przedstawiciel powiedział, orientacja jest prywatną sprawą każdego z nas. Nie oczekujmy cudów w Polsce. Nie wywlekajmy naszej orientacji na ulice.
a teraz po rosyjsku.
I to dosłownie!