Do Igrzysk w Soczi coraz bliżej
„Wszelkie działania Polskiego Komitetu Olimpijskiego związane z jakimikolwiek igrzyskami olimpijskimi dotyczą wyłącznie kwestii sportowych i udziału w zawodach naszych reprezentantów. Dlatego proszę nie oczekiwać od nas stanowiska w kwestiach, które ze sportem nie mają niczego wspólnego” – odpowiada Polski Komitet Olimpijski na nasze zapytanie o stosunek PKOI do faktu, że w Igrzyskach Olimpijskich w rosyjskim Soczi mogą uczestniczyć sportowcy i kibice należący do społeczności LGBT, którym mogą grozić opresje ze strony rosyjskiego państwa. „Antyhomoseksualne prawo nie będzie miało wpływu na sportowców i gości Igrzysk w Soczi” – dowiadujemy się z oświadczenia, które Międzynarodowy Komitet Olimpijski wysłał do „USA Today”.
30 czerwca prezydent Władimir Putin podpisał ustawę, która za publiczne „propagowanie nietradycyjnych stosunków seksualnych wśród nieletnich”, także w mediach i w Internecie będzie karała grzywnami. Obcokrajowcom grozi nawet 14-dniowy areszt i wydalenie z kraju.
„Międzynarodowy Komitet Olimpijski otrzymał zapewnienia od najwyższych władz Rosji, że ustawa nie będzie dotyczyła ludzi uczestniczących w Igrzyskach w Soczi” – czytamy w oświadczeniu, które w piątek IOC wysłał do redakcji „USA Today”. „Prawo dopiero zostało uchwalone i nie jest pewne w jaki sposób będzie implementowane, zwłaszcza w kontekście Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Jako organizacja sportowa - możemy jedynie kontynuować pracę, by mieć pewność, że Igrzyska odbędą się bez dyskryminacji wobec sportowców, gości, kibiców i mediów” - pisze IOC i zapewnia, że sport jest prawem człowieka i powinien być dostępny dla wszystkich, niezależnie od rasy, płci, czy orientacji seksualnej. Szef największej amerykańskiej organizacji LGBT - Human Rights Campaign - Chad Griffin, podkreśla jednak, że takie zapewnienia to za mało i trzeba wymusić na rosyjskich władzach pisemne oświadczenie. „Ważne, by IOC był także sojusznikiem w walce o bezpieczeństwo wszystkich ludzi LGBT w Rosji” – mówi Griffin.
Polski Komitet Olimpijski podkreślił w rozmowie z naszym portalem, że „Wszelkie działania Polskiego Komitetu Olimpijskiego związane z jakimikolwiek igrzyskami olimpijskimi dotyczą wyłącznie kwestii sportowych i udziału w zawodach naszych reprezentantów. Dlatego proszę nie oczekiwać od nas stanowiska w kwestiach, które ze sportem nie mają niczego wspólnego”. Przedstawiciel PKOI dodał też, że „stosunek do społeczności LGBTQ ze strony konkretnych zawodników i innych członków ekipy olimpijskiej jest ich osobistą sprawą”.
(md)
Radek Oliwa Queer.pl
W kwietniu tego roku PKOl opublikował "Apel Olimpijczyka 2013". Czytamy w nim m. in. "Prosimy władze państwowe, samorządy wszystkich szczebli (...) aby jak najlepiej wspierali polski sport i ruch olimpijski. Inwestując w jego rozwój inwestujemy w zdrowie, wartości humanistyczne oraz obywatelskie zachowania jednostki w społeczeństwie". Czyżby PKOl zapomniał o swoich własnym apelu? Gwałcenie podstawowych praw obywatelskich zaprzecza idei igrzysk olimpijskich. Szkoda, że Polski Komitet Olimpijski nie ma na ten temat zdania. Czyżby kolejna fasadowa organizacja, której idee sprawdzają się tylko na papierze?
Nie no nie ma się z czego śmiać, zobaczy się jak to będzie w lutym :]
Kiedy oczy całego świata będą skupione właśnie w tym jednym miejscu wątpię, aby w tym czasie miały miejsca jakiekolwiek zdarzenia, które zaburzyłyby obraz wielkiego i nowoczesnego mocarstwa.
Warto przypomnieć sobie niedawną sytuację z Norweżką, która zgłaszając gwałt w ZEA została posądzona o 'seks pozamałżeński' ... Wydaję mi się, że sprawa skończyła się pozytywnie tylko i wyłącznie dzięki zaangażowaniu mediów, a ZEA nie chciałby pozwolić sobie na popsucie wizerunku na arenie międzynarodowej.
Jedziecie sobie jako sportowiec czy kibic do innego kraju. Nie byliście nigdy w Rosji, więc chcecie przy okazji pozwiedzać.
do rosji się nie jeździ. chociaż by dlatego, że mój brat spędził 3 miesiące w rosyjskim więzieniu jak jeździł na ciężarówkach. został oskarżony o szpiegostwo bo... wiózł do moskwy transport sprzętu typu aparaty cyfrowe, kamery itp.
skatty, hejterzy osób homoseksualnych istnieją wszędzie, nie tylko w Rosji. I wszędzie trudno ich upilnować.
No to nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. TRZEBA brać pod uwagę, że tam jest tak a nie inaczej, MUSISZ dostosować się do tego prawa, "jeśli wejdziesz między wrony...".
Problem polega na tym, że wypadki się zdarzają - konsulaty są utrzymywane właśnie po to. MSZ powinno o tym ostrzegać, podobnie jak PKOl (konia z rzędem temu kto wie kto dokładnie będzie robił naszym olimpijczykom broszurki pt. "Jedziesz do Rosji - pamiętaj o..."). Na razie umywają ręce, update'u informacji na ww. stronie - brak. A jak coś się stanie za granicą - spróbuj sobie poradzić bez wsparcia konsulatu - zaręczam Ci, że to nie jest takie proste.
Co do "hejterów" to jeszcze raz podkreślę - inaczej zachowują się ludzie, jeżeli nagle dasz im społeczne/prawne przyzwolenie. Następuje eskalacja zachowań. Więc nie - sytuacja tam nie wygląda "jak wszędzie".
hejterzy? w rosji prawie 10% społeczeństwa żąda eliminacji homoseksualistów, drugie 10% chce ich izolacji, a potem jeszcze po trochu leczenie, zakaz, i najmniej jest tych co są tolerancyjni.
skatty, hejterzy osób homoseksualnych istnieją wszędzie, nie tylko w Rosji. I wszędzie trudno ich upilnować.
I ta... fajnie, że piszą, ze niby nie będzie miało wpływu na gości, ale to Rosja. Już widzę jak upilnują tamtejszych hejterów osób homoseksulanych...
Jedziecie sobie jako sportowiec czy kibic do innego kraju. Nie byliście nigdy w Rosji, więc chcecie przy okazji pozwiedzać. Macie plecak z tęczową naszywką, idziecie z nim po ulicy. Przy tak sformułowanym obecnie prawie w Rosji - idziecie za to siedzieć, a potem was deportują ("bo to zakazane propagowanie").
ale to łagodniejsza wersja - gorsza jest ta, w której trafiacie na tamtejszych dresów, którzy nagle stwierdzili że "przecież im wolno!" [tu zapraszam do lektury kilku ostatnich artykułów o Rosji]. Dostaniecie w zęby lub butelką przez głowę. W najlepszym przypadku.
Pal sześć kwestie ideologiczne - tu chodzi o bezpieczeństwo naszych rodaków, którzy tam pojadą i nawet nieświadomie, z głupoty, złamią to ich prawo, albo ktoś stwierdzi, że złamali.
PKOl o swoich ludzi zadba - miejmy nadzieję, że MSZ o resztę.
A jak ktoś myśli, że wyolbrzymiam to przemyślcie jeszcze raz swoje plany podróży do innych krajów w przyszłości. Z jakiegoś powodu MSZ prowadzi stronę: http://poradnik.poland.gov.pl/
Są tam ostrzeżenia o ważnych obyczajach, kwestiach ważnych dla bezpieczeństwa w danym kraju. I wierzcie mi - poradnik zbudowany jest na doświadczeniach polskiego MSZ'tu.
Nie chodzi o to, żeby kogoś straszyć i zniechęcać do podróżowania, ale uczulić na ważne kwestie, żeby nie wpakował się w kłopoty przez własną niewiedzę.
Podporządkowywanie problemów nietolerancji tylko pod środowiska LGBTQ jest wysoce niestosowne, gdyż to nie orientacja seksualna powinna być na sztandarach uczestników tej imprezy ... a po treści tego artykułu można odnieść wrażenie jakoby to właśnie orientacja seksualna miałaby stanowić sedno Igrzysk. Nie wspominając już o roli w całym 'problemie' Polskiego Komitetu Igrzysk Olimpijskich, jeżeli mowa o imprezie, która będzie organizowana między innymi przez rosyjski odpowiednik tej instytucji