„Jestem totalnie przybity ze względu na program, ksiądz sprowadził temat związków partnerskich do poziomu homo-związków. Miałem wrażenie, że pod studio już jest gotowy stos. Co za argumenty... Pytanie czemu książek, które uzdrawiają homoseksualizm nie czytają księża obowiązkowo...?” – napisał na Facebooku wczoraj po programie „Tomasz Lis na żywo” Michał Piróg. Tancerz, który do tej pory raczej nie komentował wydarzeń ostatniego miesiąca, wraz z Joanną Kluzik-Rostowską, Iloną Łepkowską, ks. Dariuszem Oko i o. Pawłem Gużyńskim wziął udział w programie w TVP 2. Dyskusja była gorąca.
Przed dyskusją widzom został pokazany materiał o
Beacie Lipskiej i Kamili Mańkowskiej, które wspólnie wychowują synka Juliana. Panie mówiły w reportażu, że zdecydowały się na wyjazd do Wielkiej Brytanii – właśnie ze względu na dziecko, które w Polsce nie ma żadnej ochrony. Dyskusja w studiu nie pozostawiła jednak złudzeń – temat rodzicielstwa ludzi LGBT oraz związki partnerskie zostały przysłonięte wypowiedziami ks. Oko, który mówił, że „około 60 proc. chorych na AIDS to są geje i około 40 proc. przypadków pedofilów to są geje” a teoria gender jest „marksistowską ideologią”. Michał Piróg próbował podkreślać, że związki partnerskie nie dotyczą tylko par jednopłciowych i przywoływał przykład Francji, gdzie na PACS w dużej części decydują się ludzie heteroseksualni. Polemizować z księdzem próbowała też posłanka PO: „Mamy mieć pełne prawo tworzenia zasad dla wszystkich ludzi mieszkających w Polsce, a nie tylko katolików” – mówiła Kluzik-Rostkowska.
Powtórka programu na stronach TVP.
Michał Piróg, który wcześniej rzadko odnosił się publicznie do ostatnich wydarzeń na scenie politycznej, nie wytrzymał w czwartek po wypowiedziach pani poseł Prawa i Sprawiedliwości, Krystyny Pawłowicz. Pani poseł stwierdziła, że związki jednopłciowe prowadzą do prostytucji i są z natury patologiczne. „Każdy mierzy własną miarą najwidoczniej. Ja bynajmniej nigdy się nie czułem ani nie czuję jak osoba ocierająca się o prostytucję. Jestem jedynie notorycznie gwałcony przez takich ludzi jak Pani Krystyna Pawłowicz. Idąc jej tropem to zabrońmy ślubów młodszych kobiet/mężczyzn ze starszymi partnerami. Mam nadzieję, że jest Pani jedynie dobrze opłacaną marionetką w tym cyrku, a nie tępą, zacofaną i ślepo zawziętą osobą. Czemu nieszczęśliwi odmawiają szczęścia innym?” – napisał tancerz na swoim profilu facebookowym. Piróg wstawił też zdjęcia ulotek Stowarzyszenia im. Piotra Skargi,
o których donosiliśmy ostatnio, z komentarzem „Wstydzę się”.
(md)
Natomiast ks. Dariusz Oko... no cóż, podziwiam jego wiedzę statystyczną (bo ja takiej nie posiadam), jednakże... mam wrażenie, że przybył do studia z zamiarem wywołania kolejnej kłótni, z której tak naprawdę nic nie wynikło.
Ja zaś sama jestem bliżej tego, co powiedziała pani Aneta Ostrowska. Jest mi po prostu przykro, że kościół w ten sposób podchodzi do sprawy i w ten sposób naznacza homoseksualistów. Nie mówię o osobach wierzących, bo sama znam wielu, którzy wiernie praktykują, a nie podchodzą w ten sposób do tego tematu (sposób negatywny). Mówię o samym kościele, o promowaniu postawy nienawiści.
Dlaczego? Ponieważ przez takie promowanie, wielu homoseksualistów boi się ujawniać, wielu straciło kontakt z rodziną, wielu psychicznie i fizycznie na tym cierpi.
I to jest przykre. Przykre, że u ludzi, którzy tak mówią o Bożym Miłosierdzi, można spotkać więcej nienawiści i jadu, niż u tych, którzy w ogóle w tego Boga nie wierzą.
Z tym, że jeszcze raz zaznaczam - postawa o. Gurzyńskiego jest dla mnie jak najbardziej zrozumiała (z jego perspektywy) i jak zwykle, w tym momencie ani w jednej sekundzie mnie nie zawiódł i to dzięki takim ludziom jak on, jestem w stanie jeszcze odnosić się z szacunkiem do Kościoła i duchownych. Tylko dlatego takich jak on jest tak strasznie mało? :(
Do bycia specjalistą nie wystarczy całe życie zajmować się jakimś tematem, ale trzeba mieć też wartościową zgodną z rzeczywistością wiedzę. To, że ktoś się zajmuje całe życie darmową energią (popularna nazwa angielska to: free energy) i wmawia ludziom, że wyprodukował perpetuum mobile z kilku magnesów neodymowych i cewek, a potem źle wykonał pomiary, bo nie rozumie pojęcia natężenia prądu i napięcia nie świadczy o tym, że jest to specjalista w tej dziedzinie, bo trudno nazywać dziedziną coś, co jest zwyczajnie jednym wielkim kłamstwem. Rzeczywistość należy brać taką jaka jest, a nie dopasowywać teorie do swojego światopoglądu. Dlatego owszem można być specjalistą od orientacji, jeśli się je bada, ale tylko wtedy jeśli pozyskana w ten sposób wiedza jest rzetelna, a wnioski logiczne. W innym wypadku mamy do czynienia z fanatyzmem, który czasem nawet w naukach ścisłych bywa uprawiany.
Cid:
Chciałbym, żeby to była prawda, tak samo jak chciałbym, żeby nie było czarnych rasistów... ale są. Owszem homiki są trochę bardziej skłonne do tolerancji, ale tylko trochę. Ludzie często zapominają, że sami należą do mniejszości...
Cid:
Homoseksualizm to zjawisko interesujące pod względem psychologicznym i socjologicznym i można jak najbardziej je badać i wyciągać wnioski. Można budować modele i schematy i każdy psycholog wie, że każdy człowiek jest nieco inny, ale większość (jeśli nie wszystkich) da się wpakować w jakąś szufladkę, nawet tych najbardziej oryginalnych i spontanicznych ludzi :D. Co do tego, że ksiądz jest specjalistą od czegokolwiek, czym się zajmuje nauka, to mówiąc brzydko rzygać mi się chce od tego. Nie dlatego, że się tym zajmują, ale że zawsze wpakowują tam religię. Jeszcze mogę przełknąć wierzącego naukowca, ale nigdy nie wezmę na poważnie księdza, który śmie się nazywać naukowcem albo badaczem.
Cid:
Jakby nie patrzeć, to pedofilia na pewno jest pewnego rodzaju namiętnością jednocześnie uważana za przestępstwo. Nie widzę powodu, dla którego należy ciągle wieszać psy na bp Pieronku za tę wypowiedź.
Co do ks. Oko to jest on specjalistą od homoseksualizmu, znanym nawet w Watykanie.
Kilka osób przeciwko jednej osobie. Naprawdę dziwny sposób prowadzenia debaty. Nie chodzi już o argumenty, ale o czas na ich przedstawienie. Gdyby zliczyć czas w którym obie strony przedstawiają swoje racje, to niesprawiedliwość byłaby uderzająca. Według mnie ksiądz Oko wygrał tą debatę.