Wyobraźcie sobie, że budzicie się pewnego dnia, włączacie telewizję, a tam posłowie prawicowej partii sprzeciwiają się związkom partnerskim, bo to ich zdaniem wolna droga do "promocji heteroseksualizmu" - brzmi jak sen? Na początku października rusza druga odsłona słuchowiska "Bagaż podręczny", które proponuje nam przeniesienie się do takiego właśnie świata.Organizatorem słuchowiska jest Stowarzyszenie Nastawnia z Poznania.
"Przewodnią ideą "Bagażu podręcznego" było całkowite odwrócenie porządku rzeczywistości, by móc na chwilę - właśnie poprzez słuchowisko - spojrzeć na problem dyskryminacji. I tak w przypadku pierwszego sezonu, chcieliśmy poruszyć m.in. temat dyskryminacji osób homoseksualnych z perspektywy odwrócenia porządku świata, gdzie właśnie homoseksualiści stanowią większość i przyglądają się mniejszości heteroseksualnej. Tak też było w przypadku odcinka dotyczącego kobiet i mężczyzn, gdzie ci drudzy pełnili rolę tzw. "słabej płci", wychowywali dzieci, nie mogli znaleźć pracy, ponieważ kobiety dominowały w życiu społecznym czy zawodowym. W kolejnym odcinku, "Bagaż podręczny" skupił uwagę i wspierał pary, które rozmnażały się metodą naturalną, ponieważ powszechne i uznawane za "normalne" było rozmnażanie metodą in vitro" - mówi o projekcie naszemu portalowi
Adrian Kuciński, jego koordynator.
Skąd decyzja o tym, żeby tegoroczną akcję w całości poświęcić relacji pomiędzy heteroseksualistami i homoseksualistami? Kuciński przyznaje, że odcinek poświęcony temu zagadnieniu spotkał się z najszerszym zainteresowaniem i dyskusją. Jednak naczelnym powodem jest
"wciąż aktualna kwestia i problem nietolerancji". W zeszłym roku elementem akcji były też murale, które wirtualnie zawisły na nieistniejących murach. Krecik, który chwali się, że jest hetero ku konsternacji motylka, piłkarz, który stwierdza, że nie ma miejsca dla hetero na jego boisku czy kobieta, która mówi, że faceta hetero nie tknęłaby nawet kijem. Warto dodać, że mecenat nad projektem objął Samorząd Województwa Wielkopolskiego.
Zeszłoroczny odcinek słuchowiska:
"Perspektywa, w której osoby homoseksualne są większością, a heteroseksualiści grupą dyskryminowaną nie tylko pokazuje umowność kategorii wykluczenia, ale także umożliwia lepsze zrozumienie jednej i drugiej strony. Mechanizm dyskryminacji powodowany różnymi czynnikami społecznymi i kulturowymi prowadzi nie tylko do stygmatyzacji pewnej grupy społecznej, ale również do tego, iż owa grupa wrogo traktuje resztę społeczeństwa" - mówi nam Adrian Kuciński. Czy osoby heteroseksualne, przestawszy być siłą narzucającą normy społeczne, zmienią swoje podejście do tak ważnych zagadnień jak związki partnerskie czy wychowanie dzieci? Czy osoby homoseksualne będą pełne zrozumienia dla nowopowstałej mniejszości, czy też uznają, że trochę przykrości się im należy? - dowiecie się już w październiku i listopadzie.
Emisja pierwszego odcinka - 3 października w Radiu Afera (98,6 MHz w Poznaniu, www.afera.com.pl na całym świecie)Portal Queer.pl objął wydarzenie patronatem.
(md/mat.pras.)
Organizator: Stowarzyszenie Nastawnia
Mecenat: Samorząd Województwa Wielkopolskiego
Partner: Radio Afera
Sponsor: HaH. Art & Music Club
Matronat/Patronat: Kampania Przeciw Homofobii, Portal Queer.pl, Fundacja Replika, Wydawnictwo Miejskie IKS, Fundacja Feminoteka, Stowarzyszenie Kobiet Konsola, Fundacja Autonomia, Pozen, Portal e.czaskultury.pl
Emisja:
Środa, godzina 19.00
3, 17, 31 października
14 i 28 listopada
12 grudnia
Radio Afera 98,6 MHz w Poznaniu, www.afera.com.pl na całym świecie
www.bagazpodreczny.pl
www.facebook.com/bagazpodreczny (tu można posłuchać również odcinków pierwszego sezonu)
Słuchowisko będzie powtarzane także w Radiu Queer.pl!
Tak samo będzie wkrótce z homoseksualizmem (mam nadzieję) :)
Obyś miał rację :)
Tak samo będzie wkrótce z homoseksualizmem (mam nadzieję) :)
Mówiąc prościej gdy zapyta się ich: "Co byś zrobił gdyby hetero było w mniejszości, a większość to były geje i lesbijki?" wtedy ten ktoś odpowiedziałby "walczyłbym o swoje prawa, bo naturalny porządek rzeczy musi wygrać!". Wtedy od razu można powiedzieć "Ale właśnie w dzisiejszym świecie to homo są w mniejszości i oni walczą o swoje prawa. Dlaczego im je odbierać?", to odpowiedź będzie "Bo homo nie są naturalni i nie powinni mieć żadnych praw. Damy prawa homosiom, to za chwilę pedofile i zoofile będą takich chciały"... Innymi słowy większość homofobów wie o tym i zdaje sobie sprawę, że homiki są dyskryminowane, ale uważają to za właściwe postępowanie, bo tak powinno być.
Naród się zmienia, ale powoli, niemniej jednak tych najbardziej zacietrzewionych i tak się nie da zmienić. Każdy logicznie myślący człowiek optuje za równouprawnieniem każdego, kto nie krzywdzi innych. Każdy, kto nie jest egoistą i czerpie korzyści z braku równouprawnienia. Większość nietolerancji i uprzedzeń bierze się z braku logicznego myślenia (albo braku chęci takiego myślenia). Dlatego stosowanie logiki i próba przekonania ludzi logiką, której sami w życiu nie stosują jest raczej z góry nastawiona na niepowodzenie. Niemniej jednak takiego typu akcje mogą przekonywać ludzi niepewnych i nie do końca zdecydowanych, których też jest sporo.