Z okazji 11. urodzin Kampanii Przeciw Homofobii na zaproszenie organizatorów polską stolicę odwiedzili
Judy i Dennis Shepardowie, rodzice Matthew Sheparda, młodego geja zamordowanego w październiku 1998 roku przez dwójkę kolegów, nastawionych do niego wrogo jedynie ze względu na jego nieskrywaną homoseksualną orientację. Tragiczne wydarzenie odbiło się szerokim echem w świecie i do dzisiaj przywoływane jest jako przykład zbrodni dokonanej z nienawiści. KPH we współpracy z Fundacją im. S. Batorego zadbała o to, by podczas wizyty Państwo Shepardowie mogli spotkać się z polskimi rodzicami osób LGBT. Wczoraj na warsztatach poświęconych problemowi rodzicielstwa zjawiło się kilka mam, która - jak przekonywała Judy Shepard - zachwyciły ich otwartością, wiedzą i pragnieniem odmienienia rzeczywistości społecznej w Polsce, która dla ich wyoutowanych dzieci wciąż nie jest na tyle przyjazna, na ile powinna być dla prawowitego obywatela kraju.
Popołudniu w siedzibie Fundacji Batorego odbyła się
konferencja z udziałem Shepardów, którą poprowadził Mariusz Kurc, redaktor naczelny "Repliki". Spotkanie, otwarte dla wszystkich zainteresowanych, zgromadziło sporą grupę kilkudziesięciu słuchaczy, którzy z uwagą wysłuchali historii Shepardów. Judy i Dennis opowiadali o tym, jak trudno było im poradzić sobie z codziennością po śmierci syna i o tym, jak wspólnie postanowili podjąć walkę o wprowadzenie regulacji prawnych, które umożliwiałyby skuteczne ściganie i przeciwdziałanie przestępstw powodowanych nienawiścią.
Początkowo to Judy niemal całkowicie poświęciła się działalności społecznej. Podróżowała po Ameryce chcąc uświadomić jak największej grupie ludzi, że problem nienawiści jest rzeczywistą bolączką współczesności i że bez ustawowej penalizacji aktów nienawiści nigdy nie poradzimy sobie z narastającym zagrożeniem ze strony tych, którzy odmawiają ludziom prawa do odmienności, a przemoc uznają za słuszne i skuteczne narzędzie radzenia sobie z "odmieńcami". Judy w swoich staraniach położyła nacisk na edukację rodziców, którzy często potrzebują pomocy w zrozumieniu i pełnym zaakceptowaniu seksualnej tożsamości swojego dziecka. Po kilku latach intensywnej pracy w jej walce znacząco wspomógł ją także Dennis: teraz regularnie z nią podróżuje, wykłada, prowadzi warsztaty i spotkania.
Pytania uczestników skłoniły Shepardów do powiedzenia kilku słów na temat polityki. Judy przyznała otwarcie, że obawia się nadchodzących wyborów prezydenckich w USA, bowiem ewentualne zwycięstwo Mitta Roomneya, kadencja "w wykonaniu" republikanów będzie krokiem wstecz - mówiła: - Wszystko, co udało nam się w ostatnich latach wypracować, może zostać zaprzepaszczone, a prawo zmieni się na niekorzyść ludzi LGBT.
Shepardowie stwierdzili, że różnorodność jest ważna, cenna i piękna. Zmiany prawne w USA zmierzają ku stworzeniu atmosfery społecznej, która chroni różnorodność, wspiera mniejszości i dba o ich godność. Jeżeli dojdzie do zmiany w rządzie, kierunek zmian może zostać odwrócony.
Wieczorem państwo Shepardowie pojawili się na
uroczystym przyjęciu w rezydencji ambasadora Stanów Zjednoczonych, Lee Feinsteina. Wieczór rozpoczął się krótką uroczystością, podczas której pan ambasador wręczył polskim rodzicom, którzy pojawili się na porannych warsztatach, listy gratulacyjne za propagowanie równości i wspieranie inicjatyw tak ważnych dla ich dzieci. Poza przedstawicielami dyplomacji amerykańskiej oraz osób znanych z polskiej sceny politycznej (posłanki Anna Grodzka, Beata Bublewicz) na przyjęciu nie zabrakło osób publicznych, celebrytów. Szkoda, że ci ostatni nie zawsze tak chętnie wspierają działaczy LGBT, bo nie zapominajmy, że w Stanach właśnie znane osobowości kina i telewizji, szeroko rozumianej kultury swoją prorównościową postawą najmocniej wpłynęły na świadomość społeczną.
Obchody urodzin KPH rozpoczęły się więc efektownie. Przed nami jeszcze kilka intensywnych dni, podczas których wszyscy zainteresowani będą mogli uczestniczyć w konferencjach, wykładach podejmujących najważniejsze dla społeczności LGBT tematy.(pp)
Rozmowa z Judy i Dennisem Shepardami