Projektom ustaw o związkach partnerskich nadano numer druku sejmowego: oznacza to, że nie poszły do kosza. Czy doczekamy się pierwszego czytania na sali sejmowej? O tym zdecyduje Prezydium Sejmu. Wczoraj Ewa Tomaszewicz z grupy Miłość Nie Wyklucza, Mirosława Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii oraz Wanda Nowicka, posłanka Ruchu Palikota mówiły na konferencji prasowej w Sejmie o apelu do marszałkini Kopacz dotyczącym kontynuacji prac nad projektami ustaw o związkach partnerskich. Po konferencji do biura Kopacz zaniesiono
3 petycje.Przypomnijmy: pod koniec czerwca Komisja Ustawodawcza głosami 15 do 3
odrzuciła wyżej wspomniane projekty ustaw.
"Premier składał przedwyborcze obietnice, że jest gotowy do dyskusji na temat związków partnerskich. Deklarował też, że kilka miesięcy po wyborach chce spokojnie i precyzyjnie uregulować te kwestie. 9 miesięcy po wyborach dyskusja do której przed wyborami było przygotowany premier Tusk została ucięta" - mówiła podczas konferencji Mirosława Makuchowska. Makuchowska zwróciła też uwagę na brak chęci dialogu Ewy Kopacz z organizacjami LGBT. W czerwcu marszałkini odmówiła spotkania z organizacjami LGBT dotyczącego właśnie projektów ustaw o związkach partnerskich. Po konferencji przedstawiciele i przedstawicielki MNW oraz KPH zanieśli 3 petycje: jedną podpisaną przez
31 organizacji pozarządowych, apel wraz z listą osób, które wysłały do marszałkini maila w akcji mailingowej zainicjowanej przez KPH w piątek oraz przygotowany przez MNW i podpisany przez ponad 5 tys. osób apel o rozpatrzenie i przyjęcie przez Sejm RP ustawy o związkach partnerskich.
Wczoraj po godzinie 16.00 okazało się, że obu projektom nadano numery druku sejmowego.Ewa Kopacz powiedziała też wczoraj, że projekt ustawy o związkach partnerskich posła PO, Artura Dunina, trafi do laski marszałkowskiej po wakacjach.
"To duży sukces, ale nie należy spoczywać na laurach. Przed nami pierwsze czytania, być może projekt Dunina. Teraz jest czas na połączenie wszystkich sił i wspólne działanie. Powstaje właśnie koalicja organizacji, grup nieformalnych i osób niezrzeszonych "Partnerstwo dla związków" - to pozwoli na skoordynowanie działań i lepszy przepływ informacji. Dołączajcie!" - mówi naszemu portalowi Mirosława Makuchowska.
(md)
A ja się nie zgadzam na twoje chamstwo...
I takie riposty zabijają moja wiarę i nadzieję przede wszystkim w środowisko LGBTQ. "Twory kobietopodobne"? Nie różnisz się dla mnie taka wypowiedzią niczym od pani poseł.
Ciekawe, czy mają jakoś oszacowane, że opłaca im się tak grać światopoglądowymi ustawami, żeby osoby bardziej lub mniej bezpośrednio zainteresowane czuły, że coś się dzieje, a w ostatecznym rozrachunku osoby im przeciwne nie miały na co narzekać, bo nic z tego nie wyjdzie?
Może statystyczna osoba o postępowych poglądach w czasie wyborów 2015 będzie bardziej pamiętać, to że za czasów tej koalicji próbowano coś uchwalić, niż czyje te projekty były, i kto je na koniec uwalił?
Nie byłbym taki pewien. W tamtym roku związki partnerskie obroniły się w pierwszym czytaniu. Tylko, że nie sejm nie zdążył prac nad tym projektem z powodu upływającej kadencji.
To nie społeczeństwo jest nietolerancyjne, a politycy. W sprawie związków partnerskich nie reprezentują głosu społeczeństwa (zupełnie jak w przypadku podwyższenia wieku emerytalnego), a jedynie swoje widzimisię i uprzedzenia.
Niech powie to w twarz samotnym rodzicom. Immunitet jej wtedy nie ochroni. ;)