Ustawa, która za
"Publiczne akcje mające na celu propagowanie sodomii, lesbianizmu, biseksualizmu, transgenderyzmu wśród nieletnich" będzie karać wysokimi grzywnami, została przegłosowana w
Petersburgu, drugim co do wielkości w Rosji mieście. Nie pomogły próby organizacji All Out przekonania burmistrza Petersburga
oraz apel nawołujący do turystycznego bojkotu miasta. Przegłosowanie i podpisanie ustawy zbiegło się z zapowiedziami rosyjskich liderów o zainwestowaniu sporych pieniędzy w turystykę miasta, nazywanego "oknem na zachód". Spot All Out "Rosja: Nie jedźcie tam. Nie damy się uciszyć" obejrzało do tej pory ponad 350 tys. osób.
"Wysłaliśmy jasną wiadomość do burmistrza Poltawczenki i liderów na całym świecie: cena za bigoterię i brak tolerancji będzie wysoka. All Out, wraz z naszymi partnerami w Rosji, będzie pracować za pomocą kanałów dyplomatycznych, kampanii online i happeningów, by to prawo zostało anulowane i żeby podobne nigdy nie ujrzały światła dziennego" - powiedział współzałożyciel organizacji All Out, Andre Banks.
O petycji przeciwko planom przegłosowania w Petersburgu "ustawy, która uciszy miliony"
donosiliśmy pod koniec listopada. Organizacje działające na rzecz praw człowieka apelowały do rosyjskich władz o zaniechanie prac nad homofobiczną ustawą.
"Dziś ani ludzie homoseksualni, ani obrońcy praw człowieka, ani prawnicy nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób prawo to będzie działało w praktyce" - powiedziała Polina Sawczenko z petersburskiej organizacji ComingOut. "Mówienie o istnieniu homoseksualności, publiczna krytyka homofobicznej przemocy, rozwijanie samoświadomości i poczucia godności u ludzi homoseksualnych, promowanie tolerancji - wszystkie te działania mogą podlegać nowemu prawu, które raczej przysłuży się dalszej izolacji społeczności LGBT i wzmocnienia wobec niej nienawiści" - dodała.
Apel All Out do burmistrza Poltawczenki.
(md)