"W związku z przygotowaniem w radomskiej Resursie tzw. "Żywej biblioteki" - 15.04.2011r.,
stanowczo protestuję wobec promocji w Naszym mieście homoseksualizmu" - napisał w
rozesłanym do radomskich mediów liście radny Prawa i Sprawiedliwości,
Sławomir Adamiec. List, zatytułowany "PROTEST przeciwko promocji homoseksualizmu w RADOMIU!", nawołuje prezydenta miasta Radomia do niedopuszczenia do wydarzenia oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec osób w nie zaangażowanych, w tym radomski Ośrodek Kultury i Sztuki "Resursa Obywatelska", gdzie projekt będzie miał miejsce.
"Żywa Biblioteka, czytelnia ludzi, którzy tworzą dzisiejszy Radom będzie okazją do spotkania z przedstawicielami różnych grup, stawianych często poza nawias społeczeństwa. Czytelnicy będą mogli "wypożyczyć" wybraną Książkę z naszego Katalogu, czyli Osobę, z którą będą chcieli porozmawiać. Przysługuje im 30 minut na regulowaną zasadami żywej czytelni rozmowę, podczas której będą mieli niepowtarzalną okazję poznać tożsamość reprezentowanej przez Książkę grupy i dowiedzieć się o problemach, które ona napotyka" - czytamy w zapowiedzi na
stronie wydarzenia. W katalogu m.in. gej, ateistka, ksiądz, niepełnosprawny - i ten zestaw najbardziej oburzył radnego PiS: "Jak widać, wśród tzw. "żywych książek" mają się znaleźć na "jednej półce", m.in. homoseksualiści, ksiądz katolicki i matka dziecka niepełnosprawnego. Takiego "skandalu edukacyjnego" od dawna w Radomiu, nie mieliśmy!" - grzmi Adamiec.
Nie każdy lubi czytaćNie jest to pierwszy przypadek, kiedy utrudnia się w Polsce zorganizowanie Żywej Biblioteki - w 2008 roku ówczesny wiceprezydent Opola, Arkadiusz Karbowiak,
nie zgodził się na zorganizowanie projektu w Miejskim Ośrodku Kultury.
"Swoje dewiacje mogą pokazywać, ale w domu" - powiedział wtedy Karbowiak. W ślady Opola poszedł Rzeszów,
gdzie także w ostatniej chwili odmówiono organizatorom Żywej Biblioteki lokum w Wojewódzkim Domu Kultury.
Czy i tak stanie się w Radomiu? Nie udało nam się uzyskać komentarza kierownictwa Resursy Obywatelskiej, ale
Marta Witkowska, jedna z organizatorek "czytelni" w Radomiu, powiedziała nam, że
"nic nie wskazuje na to by Żywa Biblioteka miała się w Radomiu nie odbyć". Przyznała jednak, że jeszcze nie wie czy miasto nie zmieni zdania.
Sławomir Adamiec o "promowaniu dewiacji" w radiu Plus.
Zapraszamy zatem
15 kwietnia do Radomia, gdzie od godziny 14 będziecie mieli okazję porozmawiać z żywymi książkami w Resursie Obywatelskiej. Zapraszamy także potencjalne książki - w katalogu ciągle brakuje lesbijki! (zgłoszenia przyjmowane są pod adresem mailowym zywabiblioteka.radom@gmail.com)
(md)
To oczywiste, a w tej oczywistości swej żałosne.
Och, bo to jest polski standard - ci tak zwani miłosierni chrześcijanie są bardziej boscy od Boga.
Oni uważają, że im bardziej dane stwierdzenie jest irracjonalne, tym bardziej prawdziwe musi być. Sam fakt bycia w mniejszości wywołuje w nich syndrom oblężonej twierdzy - cały świat przeciwko nim, spisek żydo-komuno-pedalsko-masoński to przecież oczywistość. To zjawisko jest bardzo ciekawe psychologicznie, wydaje mi się, że ma coś wspólnego z mnogością "niepojętych" dogmatów w chrześcijaństwie - schematy "uwierz, bo nie da się tego zrozumieć" wierni przenoszą w codzienne życie. I wyłączają myślenie...
Akurat na Frondzie jestem dość aktywny i znam to środowisko całkiem dobrze, wnioski są niestety smutne: z wyjątkiem kilku procent myślących ludzi, którzy potrafią zaakceptować fakt istnienia innych poglądów niż własne, przeważająca większość to nieedukowalny beton.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Radny-PiS-nie(...)ticrsn=5
Dobra, zakładam glany ! :D