Ryszard Zembaczyński został prezydentem Opola już po raz trzeci, ale zapowiadają się zmiany:
Arkadiusz Karbowiak nie będzie już wiceprezydentem.
Przypomnijmy: Karbowiak zasłynął w 2008 roku nie wydaniem zgody na zorganizowanie "Żywej Biblioteki" w Miejskim Ośrodku Kultury ponieważ... współorganizatorem była Lambda.
"W moim przekonaniu to zachowania dewiacyjne i nie będzie zgody, by je promować w przestrzeni publicznej i miejskiej" - powiedział wtedy "Gazecie Wyborczej" o homoseksualności wiceprezydent.
Arkadiusz Karbowiak w ostatniej chwili zabronił spotkania z żywymi książkami w opolskim MOK-u, jego decyzję poparł prezydent Zembaczyński. Pytany dlaczego bronił Karbowiaka, odpowiedział, że
"każdy ma prawo do własnych poglądów". Poglądów takich jak:
"Homoseksualiści chcą wchodzić w przestrzeń publiczną z dyskusją, by uznać ich postawę homoseksualną za taką samą jak heteroseksualna. Nikt normalny tego uczynić nie może" - fragment innego wywiadu z "Gazety Wyborczej".
O odwołaniu wiceprezydenta Zembaczyński powiedział enigmatycznie:
"Sztafeta jest lepsza od biegów długodystansowych. To nie oznacza, że zawodnicy są źli, ale sztafeta daje możliwość wykorzystania maksymalnej energii wszystkich zawodników w niej uczestniczących". Natomiast Karbowiak, zapytany przez dziennikarkę "Gazety Wyborczej" czy o jego odwołaniu zadecydowały słynne i skrajne wpadki - kontrowersyjne wypowiedzi o historii i gejach, odpowiedział:
"Skrajne nie - po prostu własne czy może lepiej powiedzieć inne, odbiegające od ogólnie przyjętych. Czy one zadecydowały, trzeba by zapytać prezydenta".
(md)
i bardzo źle panie Zembaczyński ;] nie lubię jak myli pan tolerancję z pobłażliwością , poglądy można bronić jeśli nie są same w sobie agresywne a "homosie" nikomu sie nie narzucają nikogo nie mordują ani nie krzywdzą , no ale panu Karbowiakowi i to nawet przeszkadza :/ ...
- członek UPR, Stronnictwa Polityki Realnej, AWS, PiS, obecnie bezpartyjny.
- pisał do "Stańczyka", "Szczerbca", "Templum Novum", specjalizował się m.in. w wybielaniu zbrodniarzy wojennych.
- przykład cytatu: "(...) uważam, że proces norymberski był niebezpiecznym precedensem uderzającym w państwo i prawo (...). Był zbrodnią dokonaną w majestacie prawa."
Jak wiać i do PO przenikają ludzie o, łagodnie mówiąc, dość nieciekawych poglądach...
ale farmazony . nawet nie chce mi się tego komentować zbyt obszernie. napiszę tylko jedno , jakby każde odchylenie od normy było zboczeniem to pół świata byłoby zboczeńcami.
To jest tylko Twój pogląd? Matko, walczymy o swoje prawa, a mamy problem we własnym obozie... Jeszcze to "tzw.", szok.
Tak się zastanawiam, czy jesteś gejem czy może homofobem, który chce tu koniecznie przekonać wszystkich o tym, że to heteroseksualni są ci dobrzy, a homoseksualni źli. Z Twoich wypowiedzi wynika, że raczej tym drugim. Jeżeli jednak jesteś gejem, to wg mnie masz spore problemy z samoakceptacją (ponieważ Twoje posty pełne są jakichś stereotypowych poglądów, przekonań, które można usłyszeć pod budką z piwem - pewnie tam usłyszałeś, że homoseksualizm to zboczenie (ewentualnie na lekcjach religii lub wychowania seksualnego prowadzonego przez katechetę - tak też się dzieje w polskich szkołach)). Jedyne, co mogę Ci poradzić, to przejść się do seksuologa.
"normalni" ludzie nie mają z tym problemu. Ty masz.
geje i lesbijki to też ludzie i też mają istnieć w przestrzeni publicznej , to nie ważne , że są w mniejszości.
to jest zupełnie pozbawione sensu co napisałeś.
To jest tylko Twój pogląd, że mają istnieć w przestrzeni publicznej. Dla mnie jest to prawie tylko i wyłącznie sprawa prywatna. W zakresie, że tak się wyrażę publicznym, jedynym do zaakceptowania są pewne zmiany np. w zakresie prawa spadkowego. I wcale nie chodzi mi wyłącznie o osoby homo. Tak jak to, czy pan X jest żoną pani Y tak samo, że pani Y jest w związku z panią Y jest sprawą prywatną.
zawarcie związku małżeńskiego z pewnością nie jest. małżeństwo rodzi określone konsenkwencje dla państwa i dla ogółu spoleczeństwa. gdyby małżeństwo było sprawą prywatną oznaczałoby to , że można pozwolić rodzicom na maltretowanie dzieci , partnera , znęcanie się psychiczne. dobrze wiemy , że tak nie jest bo interweniują wtedy sąsiedzi i określone organy , a gdyby było sprawą prywatną nikt nie mógłby nic zrobić bo przecież to prywatna sprawa małżonków co wyrabiają w swoim domu.
orientacja seksualna poszczególnych osób jest ich sprawą prywatną . zgoda.
homoseksualizm jednak tak samo jak heteroseksualizm nie jest . skoro heteroseksualiści malują obrazy, tworzą rzeźby , piszą piosenki o miłości dwóch przeciwnych płci to tak samo obnoszą się ze swoimi zachowaniami w przestrzeni publicznej.
homoseksualiści mają takie samo prawo bycia w przestrzeni publicznej jak heteroseksualiści.
"normalni" ludzie nie mają z tym problemu. Ty masz.
geje i lesbijki to też ludzie i też mają istnieć w przestrzeni publicznej , to nie ważne , że są w mniejszości.
to jest zupełnie pozbawione sensu co napisałeś.
To jest tylko Twój pogląd, że mają istnieć w przestrzeni publicznej. Dla mnie jest to prawie tylko i wyłącznie sprawa prywatna. W zakresie, że tak się wyrażę publicznym, jedynym do zaakceptowania są pewne zmiany np. w zakresie prawa spadkowego. I wcale nie chodzi mi wyłącznie o osoby homo. Tak jak to, czy pan X jest żoną pani Y tak samo, że pani Y jest w związku z panią Y jest sprawą prywatną.