Członkowie sejmowych komisji polityki społecznej i rodziny oraz sprawiedliwości i praw człowieka, dyskutowali wczoraj nad projektem
przyjętej przez rząd ustawy antydyskryminacyjnej.
Projekt ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania, przygotowany przez biuro minister Radziszewskiej, został skrytykowany przez Koalicję 36. organizacji pozarządowych.
Krzysztof Śmiszek, z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego,
powiedział nam w czerwcu, że
"Jest to jeden z najgorszych projektów ustaw przedstawionych przez polski rząd. Gorszy niż projekt ustawy przygotowany za rządów PiS-u i LPR-u, który ochroną obejmował wszystkie grupy społeczne narażone na dyskryminację" .
Wczorajsze spotkanie nie odbyło się bez kontrowersji i ostrych wymian zdań. Posłowie SLD oraz SdPl skrytykowali ustawę, nawołując do zorganizowania wysłuchania publicznego w jej sprawie. Słowa krytyki wyszły też ze strony przedstawicieli organizacji pozarządowych. Krzysztof Śmiszek oraz Dorota Pudzianowska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, negatywnie ocenili fakt, że ustawa nie przewiduje osobnego organu, który zajmowałby się dyskryminacją w naszym kraju - tylko rozszerzenie kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich.
Robert Biedroń z Kampanii Przeciw Homofobii zwrócił też uwagę na dysproporcję w objęciu ochroną przed dyskryminacją różnych grup społecznych - w tym niepełnosprawnych. Opinie te skontrowali obecni na posiedzeniu posłowie na wózkach inwalidzkich. Przewodniczący komisji, poseł Platformy Obywatelskiej, Sławomir Piechota, stwierdził, że niepełnosprawnych nie można zaliczyć do grup mniejszościowych, bo:
"Każdy kiedyś w życiu jest niepełnosprawny, choćby na starość" - podaje PAP. Słowa Filipa Libickiego, który zarzucił organizacjom manipulację, spotkały się z aplauzem na sali:
"Wiecie o tym, że problematyka osób niepełnosprawnych cieszy się w społeczeństwie poparciem większym niż problematyka, którą wy się zajmujecie. Dlatego dołączacie ten problem, bo chcecie się (...) na tym wózku przewieźć".
"Jestem zniesmaczony ignorancją posłów. Zwłaszcza niepełnosprawnych, którzy sami borykają się na co dzień z problemem dyskryminacji i niezrozumienia dla ich własnych problemów. Sugerowanie, że geje i lesbijki chcą się "podczepić" pod niepełnosprawnych, tylko dlatego, że ci drudzy są tolerowani społecznie, jest odrażające. Zwłaszcza gdy pada z ust posła. Koalicja jaką zawiązała PO z PiSem przeciwko osobom homoseksualnym blokuje przyjęcie jakichkolwiek rozwiązań równościowych. Apeluję więc, abyśmy jako środowisko osób LGBT w przyszłości bardziej rozważnie wybierali naszych przedstawicieli w Sejmie" - powiedział naszemu portalowi Robert Biedroń.
Komisja zdecydowała, że nie będzie wysłuchania publicznego, a losami ustawy zajmie się nowo powołana podkomisja.
(md)
Za bardzo nie było na co głosować , bo SLD jeszcze bardziej włazi w tyłek Kościołowi niż PO.
Jedynie widzę szansę w Socjaldemokracji Polskiej albo Partii Demokratycznej , ale one mają minimalne poparcie w granicach błędu statystycznego . Naród jest ciemny , że nie głosuje na takie partie tylko na PiS czy PSL.
kogo tam dyskryminacja i równe traktowanie obchodzi. xd
Gdzieś usłyszałem, że sprawa tych dopalaczy ma na celu tylko zaćmić utworzenie nowej partii Palikota, więc ściemniają. Zresztą, czego się spodziewać...
kogo tam dyskryminacja i równe traktowanie obchodzi. xd