Elżbieta Radziszewska, pełnomocnik ds. równości, od początku pełnienia swojej funkcji udowadnia nam, że nie jest osobą kompetentną.
Przypomnijmy: wszystko zaczęło się od
wywiadu dla radia RMF FM, gdzie pani minister pomyliła związki partnerskie z małżeństwami, a do tego stwierdziła, że związki jednopłciowe są "nieakceptowalne" społecznie. Parę miesięcy później Radziszewska podkreśliła
w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", że nie ma dyskryminacji homoseksualistów w przypadku braku możliwości legalizacji związku jednopłciowego bo
"heteroseksualiści też nie mogą zawierać związków partnerskich". Jest jeszcze
projekt ustawy antydyskryminacyjnej, która początkowo w ogóle miała nie powstać, a gdy już powstała - to w wersji pozostawiającej wiele do życzenia. Czarę goryczy przelał
ostatni wywiad pani minister dla "Gościa Niedzielnego", w którym stwierdziła, że szkoła katolicka może odmówić pracy nauczycielce lesbijce.
KONKURS!Jeżeli uważasz, że Elżbieta Radziszewska nie nadaje się na stanowisko pełnomocnika ds. równości -
napisz w komentarzu dlaczego! Autorów najdowcipniejszych i najciekawszych wypowiedzi, którzy zbiorą najwięcej pozytywnych ocen użytkowników (
lubię ten komentarz), nagrodzimy książką
Krzysztofa Tomasika "Homobiografie"!
Komentarz nie może przekraczać 250 znaków!
"Z przykładami dyskryminacji ze względu na orientację seksualną można spotkać się w różnych sytuacjach:
[...]
- Ujawnienie (domniemanej lub wręcz nieprawdziwej) informacji nt. orientacji seksualnej danej osoby bez jej zgody (np. celem wywołania jej niepokoju)."
Powinni zmienić Pełnomocnika albo stronę internetową.
znaczące, że w obronie pani minister wypowiadają się nie jej "klienci", tylko koledzy.
Wiedza tej Pani jest poniżej przeciętnej jest takie stare powiedzonko "jakby mózg włożyć do główki od szpilki to jeszcze grzechotka by była" Także może Pani za grzechotkę by porobiła?ach do tego trzeba chociaż w miarę wyglądać.
A Pani wygląd o ranyyyyyyyyyyy Nie to, że nie ma we mnie tolerancji, bo ja jestem baaaaarrrdzzzo tolerancyjna, tylko czasem ze mnie taki złośnik wychodzi.
Na koniec napiszę:
Proszę Pani proszę prowadzić konwersację z papierem toaletowym bo papier służy do dupy i Pani również, nie ujmując papierowi bo velvet jest super;)i w wyglądzie i w dotyku.
Nasz damski "Rocco Butiglione w spódnicy" jest przykładem tego, co się staje, gdy ostrożności się zaniecha i na urzędniczkę od równego traktowania mianuje się osobę, której mentalność bardziej odpowiada roli szefowej kółka różańcowego lub opiekunki grupy "oazowej". Pani Ela R. po prostu jest beznadziejną bigotką, która nie ma najmniejszego pojęcia o swojej roli jako pełnomocnika rządu do zwalczania dyskryminacji. Ze względu na ograniczoną objętość komentarza, która jest dozwolona w ramach konkursu, z tego miejsca pozwolę sobie odesłać zainteresowanych pod następujący adres: http://www.gay.pl/tekst.php?id=11400&rozwin=1 (mój "List otwarty do Pani Elżbiety Radziszewskiej").