Dziewczyny, które na blogu umieściły swoje zdjęcia o podtekście homoerotycznym - mają je usunąć, albo zostaną wyrzucone ze szkoły - donosi dziś
łódzka "Gazeta Wyborcza".
O sprawie stało się głośno na początku marca, gdy dwie uczennice
łódzkiego IX LO umieściły na fotoblogu zdjęcia ze wspólnej sesji. Jedna z dziewczyn - Ania, pasjonuje się fotografią. Niedługo po tym dziewczyny zostały wezwane na rozmowę ze szkolnym pedagogiem, wychowawczynią i pielęgniarką.
"Wezwały nas i zażądały, byśmy je usunęły. Dlaczego? Ponoć zachęcają do odchudzania, co grozi anoreksją" - powiedziały dziewczyny "Gazecie Wyborczej". Uczennice postanowiły porozmawiać z wicedyrektorką szkoły, która do zarzutu "odchudzania" dorzuciła następny:
"Powiedziała, że manifestujemy na tych zdjęciach swoją orientację seksualną, a jako osoby niepełnoletnie i uczennice IX LO nie mamy do tego prawa" - powiedziała Ania. Dziewczyny dostały ultimatum: albo usuną zdjęcia, albo zostaną wyrzucone ze szkoły.
"Jestem rozdarta. Po ostatniej rozmowie w gabinecie u pani dyrektor najzwyczajniej w świecie się popłakałam. Chciałabym móc być sobą, jednocześnie nie będąc zmuszaną do rezygnacji ze szkoły. Bo jak to wszystko się ma do prawa do nauki? Do konstytucyjnej wolności? Nie chcę wylecieć ze szkoły, ale nie chcę też usuwać tych zdjęć, bo tym przyznam, że mają rację. A ewidentnie jej nie mają" - skomentowała całą sprawę Ania. Po stronie uczennic stoi ich polonistka, Marta Konarzewska, chociaż zdaje sobie sprawę, że naraża się innym nauczycielom i całej szkole:
"Gdy dziewczyna przytula się do chłopaka, wszystko jest ok. Manifestują uczucie, a nie orientację seksualną. Nikt nie ocenia. Nie zastanawia się, czy to godne. Nie każe usuwać zdjęć i nie grozi wyrzuceniem ze szkoły. Problem pojawia się wtedy, gdy dziewczyna obejmie dziewczynę lub chłopak chłopaka."Władze szkoły odmówiły dziennikarzom komentarza.
źródło: gazeta.pl
(md)
Po za tym gdyby klasa była zgrana, to następnego dnia nikt by nie wszedł do szkoły ... tylko wysłali by przedstawiciela ministerstwa na dywanik do pani dyrektor ...
A jeśli to by nie pomogło, to pikieta milczenia pod domem i jednostka "nieprzystosowana" [pani D.] sama by się przystosowała ...
Czemu nikt nie chce stosować zasady "szkoła dla ucznia - nie odwrotnie" ... ?
Pozdrawiamy - Anioły...
Ps. a co do wyskoków takich "Pań" ... to polecamy długoterminowe uświadamianie ... setki [oczywiście grzecznych] maili, listów i telefonów ... oraz częste spacery pod domkiem , powinny skutecznie zmienić światopogląd ... Człowiek w centrum negatywnego zainteresowania potrafi naprawdę popracować nad samym sobą ... :> potrzeba tylko troszkę czasu ... i zrozumienia dla takiej osoby...
goodbyekitty:
tu chodzi raczej o wolność "słowa i myśli" w sztuce. mogą powołać się jedynie na prawo europejskiego trybunału praw człowieka - artykuł 9 par 1 - prawo do wolności myśli oraz artykuł 10 par.1 - wolność wyrażania opinii bez ingerencji władz publicznych (nie ma w nim mowy o wykluczeniu tego prawa z internetu) i par. 2 - pozwala korzystać z tego prawa jeśli bla, bla, bla bla.... nie zakłóca porządku lub przestępstwu z uwagi na ochronę zdrowia i moralności i bla, bla, bla.
nie wiem o co tyle krzyku :/. dziewczyna ma talent. niech się chwali.
shira: po co maja się promować przy takiej "błahej sprawie"? sprawa w zabitej dechami łodzi to kwestia paru dni. po za tym poszła ona do gazet. szkoła obecnie trzęsie zadem, bo zrobiono jej złą reklamę. przeprosiny nie zmienią pedagogicznych tępych łbów.
To akurat nieprawda. Gdyby tak było, nie istniałyby fora dyskusyjne.
A o gustach, jak wszyscy wiedzą, nie dyskutuje się ;)
Nie nie nie. Nie chodzi mi o żadne zakazy, ani zdjęć erotycznych, ani pornograficznych, ani żadnych innych. Każdy ma swój rozum i poczucie smaku.
Ja tylko stwierdziłam że zamieszczanie takich zdjęć na stronach publicznych jest w złym guście.