Grupa Inicjatywna ds. związków partnerskich zakończyła serię spotkań w całej Polsce. Czas na podsumowanie.
Od października 2009 r. do marca 2010 r. Grupa Inicjatywna odwiedziła kolejno Wrocław, Poznań, Rzeszów, Warszawę, Łódź, Gdańsk, Katowice, Szczecin, Lublin, Kraków, Białystok, Toruń, Olsztyn i Kielce. Spotkania miały na celu między innymi przedstawienie ponad 20-letniej historii związków partnerskich oraz omówienie głównych zagadnień dotyczących związków tej samej płci, które powinny być uregulowane przez polskie prawo. Głównym zaś celem wszystkich spotkań było przede wszystkim przedyskutowanie czterech modeli uregulowań prawnych dotyczących związków jednopłciowych, które istnieją na świecie: małżeństwa, związki partnerskie, PACS (rozwiązanie francuskie) oraz konkubinaty.
Każdą debatę kończyło głosowanie:
"O jaki model związków jednopłciowych powinniśmy dziś walczyć w Polsce?", jak wyglądają wyniki?
18,5% - za tym, że powinniśmy dziś walczyć o małżeństwa par tej samej płci;
34,5% - za tym, że powinniśmy dziś walczyć o związki partnerskie par zarówno tej samej, jak i różnej płci;
45,8% - za tym, że powinniśmy dziś walczyć o model najbardziej przypominający francuski PACS (umowa cywilna dwóch dorosłych nie spokrewnionych osób),
1,2% - za tym, że powinniśmy dziś walczyć o konkubinaty par tej samej płci.
Grupa Inicjatywna wysłała także listy do wszystkich klubów parlamentarnych z prośbą o rozmowę, zainteresowanie wykazał tylko Klub Lewicy oraz SDPL. Do spotkania z SLD doszło 2 marca, o którym
pisaliśmy na Innej Stronie. Lewica obiecała wsparcie oraz pomoc przy pisaniu projektu ustawy.
"W ciągu najbliższych dni przedstawimy otwarty katalog naszych głównych postulatów wraz z ich opisem i uzasadnieniem. Wierzymy, że nasz projekt zdobędzie poparcie polityczne, które stanie się któregoś dnia na tyle mocne, by projekt przerodził się w obowiązujące prawo - krok milowy na drodze do równości Polaków i Polek bez względu na ich orientację seksualną" - deklarują przedstawiciele Grupy Inicjatywnej ds. związków partnerskich.
Grupa Inicjatywna ds. związków partnerskich (w składzie: Yga Kostrzewa, Mariusz Kurc, Krystian Legierski i Tomasz Szypuła), która działa od czerwca 2009 roku, od początku roku przypomina o swoich dążeniach do przygotowania ustawy dotyczącej uregulowania związków pozamałżeńskich w Polsce. Pełną parą rusza także strona http://www.zwiazkipartnerskie.info/. Można na niej znaleźć wiele przydatnych informacji, także o tym, co do tej pory udało się zrobić w sprawie związków partnerskich w naszym kraju, gdzie postulaty społeczności LGBT są przez rządzących uparcie ignorowane. Kolejną inicjatywą, która także przyczynia się do popularyzacji postulatów dotyczących uregulowania prawnego związków jednopłciowych jest akcja http://www.wszyscynatak.pl
(promo/md)
Prosimy Cię o wypełnienie ankiety dotyczącej planowanego projektu ustawy
dotyczącej instytucjonalizacji związków osób tej samej płci. W ankiecie
należy wskazać, jakie elementy Twoim zdaniem powinny się w ewentualnej
ustawie znaleźć.
http://www.ankietka.pl/ankieta/38073/instytucjonalizacja(...)lci.html
Trwa próbny spis powszechny przed właściwym w 2011 roku.
Spis to dobry czas na pokazanie naszych związków.
USTAWA
z dnia 4 marca 2010 r.
o narodowym spisie powszechnym ludności i mieszkań w 2011 r.
Art. 2. Ilekroć w ustawie jest mowa o: 14) związku nieformalnym
Jesteś więc żywym przykładem na to, że obok zapotrzebowania na małżeństwa istnieje też zapotrzebowanie na związki partnerskie. Jest potrzebne i to i to. Nie jedno "zamiast" drugiego.
Heh akcje akcjami, ale święte słowa Wimper ;) póki co Polska raczej nie ma szans na tego typu zmiany.
Jestem niepoprawnym optymistą (bez optymizmu nie ma wiary w szansę powodzenie przedsięwzięć), zwłaszcza jeśli będzie to poprawka będąca jednym z punktów "Ustawy o zmianie ustawy... i zmianie niektórych ustaw" związanej z jakimśtam dostosowaniem do czegośtam. Wiedza posłów jest często tak samo kiepska jak środowisk, z których się wywodzą.
Warto zaznajomić z tematem odpowiednie kręgi odpowiednich partii a może coś, kiedyś w końcu z tego będzie. Walczyć o tę sprawę w każdym razie warto.
> Polskie społeczeństwo nie studiuje dogłębnie tematów na które się wypowiada.
Masz racje. I niestety dotyczy to _kazdego_ tematu.
> Jeśli się społeczeństwu nie powie, że jest to "model izraelski" to wiedzieć o tym nie będzie
Media - i tradycyjne i internetowe - zaraz wymysla cos "odpowiedniego" i "poetyckiego", np. o "pedalskich zalotach rozowego lobby do zydokomuny" i bedzie po sprawie.
> Uznawanie małżeństw "cudzych" ale nie ruszanie "naszych" mogłoby być dla wielu osób dużo łatwiejsze do przełknięcia niż PACS czy konkubinaty. No bo to tylko jakiesi przyjezdne turysty ze swymi dziwactwami... Polak Ojciec i Matka Polka się tego nie chycom a jak Hulendry se wprowadziły to niech im tam bedzie.
Masz racje. Oczywiscie w praktyce to nie byloby takie proste, zwlaszcza w polaczeniu z antysemicko- homofobiczno- anty-UE kampania nienawisci ktora w tym momencie sie rozpeta, ale jak mowilam - przynajmniej to bylby krok do przodu, nie krok w bok.
Sprawe warto wlaczyc do dyskusji. Ale szanse na to ze spoleczenstwo "nie skojarzy / nie dowie sie" ze ten model _jest_ modelem Izraelskim i nie zareaguje "odpowiednio" oceniam na zero.
Z drugiej strony jesli UE (albo, jak mawia wielu tzw. "prawdziwych Polakow", Jewropejska) wreszcie wychoduje pare i postanowi interweniowac, to prawdopodobnie bedzie to wymuszenie rozpoznawania malzenstw homo zawartych w innych krajach UE (sa bardzo silne podstawy prawne miedzy innymi w Swobodzie Przeplywu Osob, czyli wlasnie wariant modelu Izraelskiego.
Polskie społeczeństwo nie studiuje dogłębnie tematów na które się wypowiada. Jeśli się społeczeństwu nie powie, że jest to "model izraelski" to wiedzieć o tym nie będzie tak jak nie wie, że Cinema City jest izraelskie. Problem jaki mieli Holendrzy z dzieckiem w Grecji daje pewną szansę na wspomniane przez Ciebie wymuszenie dla całej niechlubnej części UE.
Uznawanie małżeństw "cudzych" ale nie ruszanie "naszych" mogłoby być dla wielu osób dużo łatwiejsze do przełknięcia niż PACS czy konkubinaty. No bo to tylko jakiesi przyjezdne turysty ze swymi dziwactwami... Polak Ojciec i Matka Polka się tego nie chycom a jak Hulendry se wprowadziły to niech im tam bedzie.
Czekam z niecierpliwością na ostateczny finał sprawy greckiej. Mam nadzieję, że IS będzie nas informować na ten temat na bieżąco. :)
Tak, pozornie to dobry pomysl (nadal nie jest to rownosc, ale w przeciwienstwie do zwiazkow partnerskich i pacsow bylby to krok do przodu, nie krok w bok), ale w polskim spoleczenstwie ma jeszcze mniejsze szanse. Spojrz na skale antysemityzmu w Polsce. Co najmniej rownie zle jak z homofobia, Polacy nie zgodza sie na "model Izraelski" dokladnie z tego powodu - poniewaz jest Izraelski.
Z drugiej strony jesli UE (albo, jak mawia wielu tzw. "prawdziwych Polakow", Jewropejska) wreszcie wychoduje pare i postanowi interweniowac, to prawdopodobnie bedzie to wymuszenie rozpoznawania malzenstw homo zawartych w innych krajach UE (sa bardzo silne podstawy prawne miedzy innymi w Swobodzie Przeplywu Osob, czyli wlasnie wariant modelu Izraelskiego.