Premier Portugalii José Sócrates dotrzymał obietnicy i przyczynił się do otwarcia instytucji małżeństwa dla par jednopłciowych. Piątek parlament przyjął ustawę większością głosów. Wcześniejszy projekt przewidywał także prawo do adopcji dla par tej samej płci. Propozycja Zielonych nie spotkała się jednak z aprobatą socjalistów, którzy są najsilniejszym ugrupowaniem politycznym w portugalskim parlamencie.
Ustawa wywołała
protesty katolików, którzy zebrali 91.000 podpisów pod listem protestacyjnym. Prawicowe ugrupowania domagają się referendum. Wszystko wskazuje na to, że jedynie prezydent Anibal Cavaco Silva może stanąć na drodze do (prawie) pełnego równouprawnienia. Komentatorzy są jednak przekonani, że do tego nie dojdzie i ustawa już w kwietniu wejdzie w życie.
Przypomnijmy, że jeszcze
1982 roku homoseksualizm był w Portugalii przestępstwem. Zaledwie 21 lat później wprowadzono tzw. związki cywilne (Uniao de Facto) dla par tej samej płci. Dziś Portugalia jest obok Holandii, Belgii, Hiszpanii, Norwegii oraz Szwecji szóstym krajem członkowskim Unii Europejskiej, który zalegalizuje małżeństwa osób tej samej płci.
Jak jest w Polsce? Rząd
Donalda Tuska nie przejawia zainteresowania problemami par jednopłciowych. Nie licząc wypowiedzi pojedynczych polityków PO, partia rządząca krytycznie podchodzi nie tylko do instytucji małżeństw jednopłciowych, lecz także do tzw. związków partnerskich. W listopadzie ubiegłego roku głos w tej sprawie zabrała
Elżbieta Radziszewska (pełnomocnik rządu ds. równego traktowania). Na antenie radia RMF FM określiła wówczas związki homoseksualne
mianem "nieakceptowalnych", wywołując oburzenie gejów i lesbijek. Kancelaria premiera nabrała wody w usta i nie odpowiada na pytania dotącze skandalicznej wypowiedzi minister Radziszewskiej. W zeszłym roku powstały dwie inicjatywy społeczne, które zajęły się tematyką związków partnerskich osób tej samej płci.
Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich ma na celu przeprowadzenie konsultacji społecznych dotyczących oczekiwań Polek i Polaków w zakresie regulacji prawnej związków pozamałżeńskich, w tym związków
jednopłciowych oraz przygotowanie projektu ustawy dotyczącej uregulowania związków pozamałżeńskich w Polsce. Druga inicjatywa -
www.wszyscynatak.pl - to internetowa zbiórka podpisów pod apelem o rozwiązanie problemów prawnych, z którymi borykają się pary jednopłciowe.
(ro)
Od redakcji: ostatni akapit będziemy powtarzać w tej lub nieco zmienionej formie pod każdą informacją dotyczącą związków partnerskich lub małżeństw par osób tej samej płci. Uważamy, że tak liczną mniejszość, jaką jesteśmy stać na dużo więcej! Jeżeli chcemy, by Polska także w kwestii praw mniejszości seksualnych znalazła się w Europie, to musimy nauczyć się głośno o tym mówić i nie prosić o rozwiązania prawne, lecz stanowczo się ich domagać. Ostentacyjna wręcz obojętność z jaką rząd Donalda Tuska podchodzi do naszych problemów jest dla nas nie do przyjęcia. Szanujemy różnorodność preferencji wyborczych naszych czytelników, przypominamy jednak, że obowiązkiem nas wszystkich jest rozliczanie tych, na których oddaliśmy głos.
Wyjaśnij to, proszę. Z tego co widzę, to jestem trzeci, który nie bardzo wie o co chodzi.
:(
przeczytaj post narkozy a zrozumiesz... dal własnego egoistycznej zachcianki skazałbyś dziecko które formalnie było by twoje na szykany ? Szykany które by ciaglney sie przez cale jego życie, nie tylko szkole
kochanie, skoro "tak bardzo kochałbyś swoje dziecko i nie chciałbyś, żeby było wyśmiewane" - przecież nikt nie zabrania Ci NIE ZAADOPTOWAĆ dziecka, ale nie przekreślaj przez to powołania macierzyńskiego innych osób :]
Jak to dlaczego? Nie wiem jaki poziom tolerancji jest w Portugalii, ale załóżmy że jutro w Polsce zalegalizują prawo do małżeństw homoseksualnych i ADOPCJI. No i teraz jak to sobie wyobrażasz?
Jakaś para gejów adoptuje córkę/syna, dziecko rośnie i idzie do przedszkola/szkoły. Jako że Polsce nawet jak zostanie to wszystko zalegalizowane to nie będzie automatycznie znaczyć że przestaliśmy być państwem homofobicznym. To dziecko będzie prześladowane w szkole przez dzieci zagorzałych "katolików". Zresztą skąd wiesz że temu dziecku będzie się podobać że nie ma matki albo ojca?
To nie jest takie proste jak się Wam wydaje. Myślę że w Polsce spotkalibyśmy się z jeszcze większą agresją. Ale to moja opinia.
po pierwsze - miałem na myśli adopcję właśnie w TYM KRAJU, nie potrzebnie wyskoczyłaś mi ze złem jakie spotkałoby zaadoptowane dzieci przez pary homoseksualne w POLSCE :)
No, ale skoro mamy się rozdrabniać...
Portugalia skoro decyduje się na tak znaczący krok, to znaczy, że jest krajem na tyle tolerancyjnym i dzieci niekoniecznie będą przez to szykanowane;
a co do Polski, jeżeli za kilkadziesiąt lat będziemy mieli podobną sytuację (co jest mało prawdopodobne) to owszem, może i zaadoptowani nie będą mieli tak łatwego życia jak ich koledzy, ale ze wszystkim tak jest NA POCZĄTKU, nasze społeczeństwo musi "dojrzeć" do zaakceptowania nas jako równych sobie, z biegiem lat będzie coraz lepiej! Im dłużej będzie się z tym zwlekać, tym gorzej.
chodzi ci o ten sam XIX wiek i te same kraje osobistej wolności gdzie w fabrykach i kopalniach mogły się realizować zawodowo 5 letnie (i młodsze czasami też) dzieci?
Taak, to był raj, nie to co dzisiejszy zamordyzm...
Dosłownie ...
... justinsane
Jest to oczywisty nonsens -to współczesne liberalne demokracje są najbardziej wolnymi społeczeństwami na świecie. Są tez technicznie najbardziej zaawansowane (nauka zawsze zyskuje na atmosferze intelektualnej i ideologicznej wolności) co przekłada się na najwyższy standard życia.
Degenerują wszelkie społeczeństwa nie demokratyczne.
Poza tym, nie wiem jakie klapki czy zasłaniają oczy - ale w tej chwili dokonuje się wielka zmiana cywilizacyjna w rosnącym kręgu krajów demokratycznych dotycząca homoseksualizmu - związki partnerski/małżeństwa tudzież prawo do adopcji pojawia się w coraz to nowych krajach. I nie w jakiś "niezdegenerowanych" nie demokracjach, ale właśnie w opisywanych przez ciebie jako upadające niemalże ustrojach demokratycznych.
1) Skłonność do lenistwa - po co się wysilać, jeśli przy pomocy kartki wyborczej mogę z kumplami przegłosować sąsiada i konfiskować mu np. 3/4 dochodów.
2) Ksenofobia - zawsze, we wszystkich kulturach istniał i istnieje podział na "my" i "oni" i związana z nim tendencja do wybielania "naszych" i demonizowania "ich".
3) Brak zdolności logicznego wnioskowania - jest na świecie bardzo niewielka grupa ludzi, którzy chcą i potrafią dostrzegać skutki obecnych działań w perspektywie dziesięcioleci.
Również większość nie dostrzega, że w którymś momencie mogą się stać częścią jakiejś mniejszości, w dodatku prześladowanej.