Rzecznik prasowy Watykanu Frederico Lombardi skomentował w czwartek wypowiedź kardynała Barragana. Emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia w Watykanie powiedział na łamach portalu Pontifex, że nikt nie rodzi się homoseksualistą. Według kardynała
"transseksualiści i homoseksualiści nie wejdą do Królestwa Niebieskiego"."Należy unikać wszelkiej nieuczciwej dyskryminacji osób homoseksualnych" - powiedział wczoraj Lombardi. Rzecznik papieża Benedykta XVI powołuje się na Katechizm Kościoła Katolickiego z 1997 roku, w którym zawarte jest stwierdzenie, że osoby homoseksualne "nie wybrały tej skłonności" i należy traktować je z "szacunkiem, współczuciem i taktem". Kościół katolicki potępia jedynie czyny homoseksualne - nie osoby o takich skłonnościach.
Portal internetowy, który cytuje słowa kardynała Barragana "nie posiada autorytetu i nie jest dobrym źródłem" - donosi Radio Watykan, powołując się na słowa Lombardiego.
(ro)
stawiam na jakieś 50 lat... zobaczymy, jeśli ostatkiem sił dożyjemy.
A ja myślę, że związków partnerskich doczekamy się wcześniej. Bo "małżeństw" to nie, chodzi o samo słowo, że jest zarezerwowane dla związków heteryckich (co, biorąc pod uwagę etymologię słowa, gejom by i tak nie bardzo pasowało, gdyż jest to połączenie słów umowa (kontrakt ślubny) i żona ;)). Ale myślę że związki partnerskie wejdą w życie niebawem, a na pewno przed upływam 50 lat ;)
Piszac 200-300 lat chodzilo mi ("oni uznaja", kontekst - oni = KRK) o uznanie malzenstw jednoplciowych jako sakramentu przez Kosciol Rzymsko Katolicki. Osobiscie jest mi to kompletnie obojetne (w sensie - nie mam zamiaru brac slubu w KRK), ale przypominam ze oni juz co najmniej kilkanascie razy zmieniali zdanie co do tego jakie formy malzenstwa sa dopuszczalne a jakie nie i za kazdym razem byla to niezmienna, ostateczna, obiektywna prawda objawiona.
Slowo "malzenstwo" nigdy nie bylo zarezerwowane dla par k m, po pierwsze to akurat jest specyfika jezyka polskiego (a w lingwistyce jedna z pierwszych rzeczy jakich ucza to to ze etymologia niekoniecznie jest zgodna z definicja), po drugie przed tzw. chrztem Polski Slowianie uznawali malzenstwa jednoplciowe (nie byli "100% pro-gay", ale nikt nie probowal mowic ze te malzenstwa "sie nie licza")
stawiam na jakieś 50 lat... zobaczymy, jeśli ostatkiem sił dożyjemy.
A ja myślę, że związków partnerskich doczekamy się wcześniej. Bo "małżeństw" to nie, chodzi o samo słowo, że jest zarezerwowane dla związków heteryckich (co, biorąc pod uwagę etymologię słowa, gejom by i tak nie bardzo pasowało, gdyż jest to połączenie słów umowa (kontrakt ślubny) i żona ;)). Ale myślę że związki partnerskie wejdą w życie niebawem, a na pewno przed upływam 50 lat ;)
Z ciemnotą trzeba zacząć walczyć - edukacją! Edukacją! EDUKACJĄ!
Przykładem jest Poznań - pierwsze marsze równości były masakrą - tłumy skandujące nienawiść itd... W tym roku lud machał z okien!
Ten kraj się nas boi - a strach wykorzystuje kościół - pokonajmy ten lęk! Nie będzie czego wykorzystywać!!!
kochanie, jednak przekonałeś się do marszow? :D
albo "będę się za ciebie modlić, żebyś odnalazł właściwą drogę", właściwą w sensie: katolicką.
stawiam na jakieś 50 lat... zobaczymy, jeśli ostatkiem sił dożyjemy.
Przez pączkowanie mój drogi, nie przez partenogenezę. Ja wiem, jesteś laikiem, ale zawsze można użyć wiki...
wierutna bzdura, Bozie preferują dzieworództwo.
> Z ciemnotą trzeba zacząć walczyć - edukacją! Edukacją! EDUKACJĄ!
Proste pytanie - dlaczego jak naciski na politykow wywieraja wlasciciele firm, to jest wielki i zly lobbing i korupcja, a kiedy KRK robi to samo tylko na o wiele wieksza skale, zupelnie otwarcie i groteskowo bezczelnie, to wszystko jest ok?
Jesli chca mowic "uwazamy to za grzech" i ograniczac sie do tego, to prosze bardzo. Ale jesli chca poslugiwac sie szantazami i grozbami, to na to powinny byc odpowiednie paragrafy.
s24:
> Tylko dla mnie jest to dosyć żałosna strategia reinterpretowania archaicznego działa literackiego i liturgicznego
Wlasnie, _archaicznego_. Zalosne jest twierdzenie ze mozna to interpretowac calkowicie ignorujac kontekst historyczny i kulturowy.
To nie jest _re_interpretacja, to jest pierwsza interpretacja kiedy ktos zaczyna to czytac _z glowa_.
> W tym celu wymyślają wciąż i od nowa odtłumaczenia przerabiając pierwotne sensy
Nie przerabiajac - wlasnie wreszcie odkrywajac prawdziwe znaczenie z czasow kiedy to bylo pisane !
> Oczywiście można i tak, jak się nie umie żyć bez Bozi (ups, to nie miało tak zabrzmieć drogi shmuliku:)
Ponownie przypominam - RK nie jest jedyna odmiana chrzescijanstwa, za to jest jedna z najkrwawszych i najbardziej wypaczajacych nauki Jezusa.
Z ciemnotą trzeba zacząć walczyć - edukacją! Edukacją! EDUKACJĄ!
Przykładem jest Poznań - pierwsze marsze równości były masakrą - tłumy skandujące nienawiść itd... W tym roku lud machał z okien!
Ten kraj się nas boi - a strach wykorzystuje kościół - pokonajmy ten lęk! Nie będzie czego wykorzystywać!!!