Zbyt wulgarny i niemoralny - tak nowy film Sachy Baron Cohena podsumowało ukraińskie Ministerstwo Kultury i Turystyki. Jego przedstawiciele potwierdzili, że wprowadzono urzędowy zakaz wyświetlania "Bruna" w kinach, bo może obrażać uczucia konserwatywnych i religijnych widzów.
Nieocenzurowana wersja filmu Sachy Baron Cohena zawiera sceny nagości oraz stosunków seksualnych. Dla potrzeb m.in. rynku brytyjskiego, produkcja została przycięta, tak, by nadawała się do obejrzenia dla widzów powyżej 15 roku życia. Taką, ocenzurowaną wersję, planowano pokazać już w przyszłym tygodniu na Ukrainie. Wczoraj przedstawiciele ministerstwa kultury poinformowali jednak o całkowitym zakazie wyświetlania "Brüna".
"Zawiera artystycznie nieuzasadnione ekspozycje genitaliów oraz stosunków seksualnych, akty homoseksualne w rażącej formie, wulgarny język, przejawy sadyzmu i antyspołecznego zachowania, które mogłyby wpłynąć na moralność naszych obywateli" - napisano w oświadczeniu.
-Ukraińskie społeczeństwo jest bardzo konserwatywne. Temat [homoseksualizmu - przyp.red.] nie jest dyskutowany, ale w rzeczywistości nastroje społeczne są takie same, jak w Rosji - tłumaczył dziennikarzowi brytyjskiego "The Guardian" ukraiński dyplomata.
Przypomnijmy, rosyjskie władze konsekwentnie opowiadają się przeciw szerzeniu "homoseksualnej propagandy" i zakazują organizowania marszy tolerancji.
To nie pierwszy film Sachy Baron Cohena, który nie spodobał się Ukraińcom. Przed trzema laty czerwoną kartkę otrzymał również "Borat".
(mk)
A jednak Coś Teletubiśie Przebiło..;]
mi się film podobał.
a jak ktoś jest przewrażliwiony na swoim punkcie, bo jest homo i kręcą o tym komedie - don't care.