Geje i lesbijki protestują przez siedzibą rządu
Jednego działacza LGBT aresztowano w czwartek w Dublinie po proteście przed siedzibą irlandzkiego rządu.
Will St Ledger, znany irlandzki artysta i grafik, wspiął się na jeden z filarów stojących przy wejściu do budynku. Inni uczestnicy protestu przykuli się łańcuchami do bramy wjazdowej.. Po kilku godzinach spędzonych na podeście Ledger został aresztowany.
Mężczyzna w ten dość nietypowy sposób zaprotestował przeciwko ustawie o partnerstwie cywilnym, jaka dzisiaj miała zostać przedstawiona parlamentarzystom. Proponowane przepisy przyznają parom gejów i lesbijek prawne uznanie ich związków w takich dziedzinach jak emerytury, ubezpieczenia społeczne, prawa własności, podatki, prawo spadkowe i wypłaty alimentów. Aktywista, a wraz z nim kilkadziesiąt innych osób, sprzeciwia się jednak nowemu prawu, bo nie daje ono parom homoseksualnym wszystkich praw, przysługujących małżeństwom.
-Jeśli nowe prawo wejdzie w życie, osoby homoseksualne i ich rodziny staną się obywatelami drugiej kategorii - tłumaczyli uczestnicy protestu.
Rząd Irlandii, który jest pomysłodawcą ustawy, wykluczył jednak możliwość przyznania parom lesbijskim i gejowskim praw małżeństwa. W oficjalnym oświadczeniu stwierdzono, że przepisy wymagałyby wprowadzenia zmian do konstytucji kraju, a także rozpisania ogólnonarodowego referendum w tej sprawie.
(mk)
"Ale ja przeciez nie o prawach" - ale w tej dyskusji chodzi właśnie o prawa.
Oczywiste jest, ze "niuans" a prawo do zwiazkow czy tez malzenstw to dwie rozne sprawy. Ale ja przeciez nie o prawach.
Ja twierdze tylko, ze ta swoista "urawniłowka" to zaprzeczanie zdrowemu rozsadkowi. Ludzie ze swej natury sa rozni. Jedni tacy, drudzy owacy.
Nie porownujmy sie do par hetero bezplodnych, poniewaz:
a/ bezplodnosc sie leczy, jest choroba ciala
b/ homoseksualizm choroba nie jest
c/ jestesmy w takim samym zakresie plodni lub bezplodni jak reszta spoleczenstwa
d/ niemoznosc posiadania potomstwa nie zalezy u nas od biologii, a od tego, ze tworzymy jednoplciowe pary
Nastepstwo pokolen jest sprawa wymieszania materialu genetycznego miedzy dwojka rodzicow (tworzacych badz nie pare), a my jestesmy z tego po prostu wylaczeni. Nigdy nie bedzie mozna powiedziec "krew z krwi, kosc z kosci". I to taka roznice mam na mysli. I to nie jest dysfunkcja jak w przypadku nieplodnych par hetero, a pewne ograniczenie.
Jak na ironie procentowo wsrod calosci populacji jest podobna ilosc osob bezplodnych i osob homo.
Wiec nie nazwalabym tego jakims Wielkim Czynnikiem Odrozniajacym Nas Od Reszty.
Google: dublin "will st ledger" lgbt
http://www.irishexaminer.com/ireland/sneysncwid/rss2/
http://www.pinknews.co.uk/news/articles/2005-12966.html
I http://www.afterellen.com/node/53801
(fragment) "... the government insists on introducing a civil partnership bill which, by its very nature, is unequal. It is unequal because it is separate. Even if its provisions were identical to marriage, it would still send out a message that same sex relationships are inferior, that our love and our families don’t count and that gay people do not deserve an equal standing in society. Marriage is perceived as an institution that stands at the heart of society. It is romantic. It speaks of love, family and commitment. Civil partnership is none of these things. It is an insult."
To jest jeden z lepszych tekstow o tym. Dlaczego "zwiazki" po prostu nie wystarcza i dlaczego nie mozemy sie na nie zgodzic.
Tam nie ma nic o "protescie przeciw zwiazkom", tylko stwierdzenie ze to za malo.