Prezenter programu złamał prawo - twierdzą działacze
Wojna rozpętała się nad największym brytyjskim nadawcą radiowo-telewizyjnym - publiczną stacją BBC. Organizacje walczące z dyskryminacją oskarżają producentów programu "Najbardziej Wkurzający Ludzie 2008" o jawną homofobię.
W programie, nadawanym tuż przed Nowym Rokiem, twórcy na 43. miejscu rankingu umieścili Lindsay Lohan i Samanthę Ronson. Prowadzący show DJ Spooney nie przebierając w słowach komentował związek dziewczyn.
"Pozwólmy "parować się" pasztetom i kaszalotom. I tak ich nikt nie chce. Może gdyby chociaż były zgrabne i seksowne.. Wiecie co mam na myśli? Gwiazdy Hollywood- one powinny być zarezerwowane dla facetów."
W złośliwych komentarzach prześcigali się też gwiazdor porno Ron Jeremy i dziennikarz Paul Flynn, robiąc m.in. seksualne aluzje do wyglądu obu pań.
Jako pierwszy o całej sprawie poinformował serwis PinkNews. Organizacja gejowsko-lesbijska Stonewall natychmiast wystosowała list protestacyjny do władz BBC.
-Taki język w telewizji jest absolutnie nie do przyjęcia - powiedział prezes Stonewall Ben Summerskill. -Nie ma wątpliwości, że BBC powinna przeprosić widzów, dzięki którym otrzymuje co roku 200 milionów funtów z abonamentu, a także zawiesić prezentera DJ Spoony'ego. To kwestia zwykłej przyzwoitości - dodał.
Stacja odpiera zarzuty o homofobię i seksizm.
-Komentatorzy przedstawiali jedynie w żartobliwy sposób swój punkt widzenia, bez żadnych złośliwych zamiarów - zapewnia rzecznik koncernu. Zaznacza, że dotychczas skargę na program złożyło tylko 13 osób.
Tymczasem "wpadka z lesbijkami" nie jest pierwszą tego typu w wykonaniu BBC. Kilkakrotnie pod adresem prezenterów stacji kierowane były zarzuty o obraźliwe dla środowiska LGBT komentarze, m.in. nazwanie "pedalskim" jednego z samochodów przez Jeremy'ego Clarksona w programie "Top Gear", czy żarty z karania śmiercią gejów w Iranie w satyrycznym show "Have I Got News For You". BBC nigdy nie przeprosiło za żadną z wypowiedzi, tylko raz "pouczając" swojego pracownika.
Co ciekawe, stacja nie reagowała również, gdy skargi i protesty pisała "druga strona", chociażby po wyemitowaniu w popularnym tasiemcu "EastEnders" sceny gejowskiego pocałunku. Wątpliwości co do stosowności sceny nie miał wtedy brytyjski Urząd ds. Komunikacji Ofcom. Teraz jednak zapowiada, że uważnie przyjrzy się wypowiedziom prowadzących program. Jeśli stwierdzi, że zostało złamane prawo, może ukarać BBC kara pieniężną i zmusić do publicznych przeprosin.
(mk)
Po prostu okropne. Proponuję tym panom zamknąć się na stałe w jakiejś wieży i oglądać tylko starannie dobrane pornusy. Tam przynajmniej kobiety są zawsze piękne, młode, baloniaste i rozkładają się przed każdym mężczyzną.
Niestety BBC najprawdopodobnie odpowie za te dowcipy. Nikt tutaj nie moze nabijac sie z gejow i mniejszosci etnicznych. Niestety w tym samym czasie w brytyjskich mediach trwa nagonka na Polakow i nikt nie zwraca na to uwagi, a BBC nic nie robi sobie z protestow.
Chce tylko powiedziec, ze duzo czesciej jestem tutaj dyskryminowany jako Polak niz jako gej.
Też jestem gejem, ale gdzie tu homofobia??? To jest satyra. To można się śmiać z Rydzyka, z moheru, z polityków, z teściowej i blondynek, ale geje to już święte krowy? Jesteście bardziej nadęci niż te babcie w kościołach...
Ale swoją drogą przegięli mocno... Niesmaczne to i niesympatyczne...