Dziennik mąci w gejowskim krwiodawstwie
"Homoseksualiści, biseksualiści i mężczyźni korzystający z usług agencji towarzyskich nie będą mogli oddawać krwi"-doniósł dziś na pierwszej stronie papierowego wydania "Dziennik". Jak pisze, zakaz chce wprowadzić podległe Ministerstwu Zdrowia Narodowe Centrum Krwi, zajmujące się koordynacją zaopatrzenia kraju w krew.
Rzekomy zakaz oddawania krwi przez gejów miał być dołączony do nowych przepisów dotyczących pobierania krwi, które stanowi Rada Europy. Tymczasem, informacja podana przez Dziennik i wielokrotnie powtarzana w innych mediach, jest całkowicie nieprawdziwa.
Z oficjalnego pisma, jakie redakcja IS otrzymała od Narodowego Centrum Krwi, wynika, że proponowane zmiany nie zostały uwzględnione w nowym wydaniu przepisów. Co więcej, nie miały dotyczyć zakazu oddawania krwi przez homoseksualistów, a jedynie "wyjaśnić niejednoznaczne sformułowania [dot. grup podwyższonego ryzyka- przyp.red.], a także rozpocząć dyskusję wśród ekspertów jakie konkretnie zachowania seksualne powinny być dyskwalifikujące".
NCK przypomniało także, że zakaz oddawania krwi przez gejów stałby w sprzeczności z obowiązującymi przepisami prawa- przede wszystkim z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 2005 roku. Spowodowało ono "otwarcie" stacji krwiodawstwa także dla homoseksualistów, usuwając z kwestionariuszy krwiodawcy pytanie o zachowania homoseksualne. Prawdomówny gej, nawet będący w stałym związku z jednym partnerem, odchodził z punktu krwiodawstwa z kwitkiem.
Gazeta manipuluje też faktami medycznymi, twierdząc że "takie rozwiązanie [zakaz- przyp.red.] ma zdecydowanych zwolenników, i to wśród lekarzy". Wytyczne Rady Europy w tej kwestii, tworzone właśnie przez lekarzy (tych prawdziwych, nie "Dziennikowych", wyraźnie określają, kto nie może zostać krwiodawcą i w żadnym wypadku nie wrzucają do tego worka wszystkich homoseksualistów, jak chcieliby to zrobić dziennikarze gazety.
Z internetowego wydania "Dziennika" artykuł zniknął kilka godzin po publikacji. Niestety (albo na szczęście) pierwszej strony dzisiejszego wydania z wyssanym z palca artykułem wyciąć już nie zdoła.
(mk)