IPN rozgrzesza MO za prześladowanie gejów
IPN zadecydowało, że Akcja Hiacynt z roku 1985 przeciw homoseksualistom była legalna i nie doszło do naruszenia niczyich praw, bo tak napisano w uzasadnieniu odmowy wszczęcia postępowania w tej sprawie jako przeciw zbrodni komunistycznej. Oto najciekawszy fragment:
"...Plan ogólnokrajowej operacji "Hiacynt" został opracowany w dniu 11. października 1985 r. przez Dyrektora Biura Kryminalnego KGMO, a następnie został zatwierdzony przez Zastępcę Komendanta Głównego MO - gen. bryg. dr Zenona Trzcińskiego. Wybór tematu spowodowany był niekorzystną sytuacją w zakresie przestępstw dokonywanych przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu homoseksualistów oraz niepełnego rozpoznania milicyjnego prostytutek homoseksualnych. Z uwagi na fakt, że podjęte wcześniej przez Biuro Kryminalne przedsięwzięcia rozpoznawczo-wykrywcze nie doprowadziły do poprawy w zakresie dynamiki przestępstw oraz stopnia wykrywalności ich sprawców uznano, iż zachodzi potrzeba zorganizowania skoordynowanych działań milicyjnych na obszarze całego kraju. Ramowy plan ogólnokrajowej operacji "Hiacynt" określał jej cele, zakres, sposób przeprowadzenia oraz rozwiązania organizacyjne na czas jej trwania. Cele operacyjne zostały określone szeroko m.in.: rozpoznanie i zewidencjonowanie osób uprawiających prostytucję homoseksualną, daktyloskopowanie osób tkwiących w tych środowiskach, wyjaśnienie aktualnych wersji o sprawach o przestępstwa na szkodę homoseksualistów, typowanie i pozyskiwanie osobowych źródeł informacji poufnej, ustalenie i rozpoznanie stałych miejsc nawiązywania kontaktów homoseksualnych, aspekt profilaktyczny i zdrowotno-sanitarny. [...]
Zarzuty podnoszone w niniejszej sprawie przez autorów zawiadomienia nie znajdują potwierdzenia w dostępnym materiale postępowania sprawdzającego, a w związku z tym, nie uzasadniają podejrzenia popełnienia zbrodni komunistycznej. Niezasadne jest bowiem twierdzenie zawiadamiających o bezprawności działań podjętych w latach 1985-1987, w ramach operacji "Hiacynt", przez ówczesne kierownictwo KGMO.
Jak to już wskazano wyżej, czynności przeprowadzone w ramach tej operacji związane były z ustawowymi zadaniami ówczesnej MO, określonymi w ustawie o powołaniu tej służby, do obowiązków której należała m.in. ochrona porządku i bezpieczeństwa, wykrywanie przestępstw, ściganie sprawców i przeciwdziałanie przestępczości.
Jak wynika z ustaleń sprawy operacja "Hiacynt" miała charakter prewencyjny, jej celem było rozpoznanie zagrożeń kryminalnych w hermetycznych środowiskach osób homoseksualnych i w konsekwencji zapobieganie i zwalczanie przestępczości. Z powyższego powodu działaniom przedsięwziętym przez funkcjonariuszy MO nie sposób przypisać cech bezprawności."
Przypomnijmy, że we wrześniu 2007 r. Szymon Niemiec oraz Jacek Adler złożyli do Instytutu Pamięci Narodowej wniosek o ściganie zbrodni komunistycznej.
Waldemar Zboralski
Inna kwestia, że zatrzymania prewencyjne były dość częste i dotykały nie tylko homiki... trudne tu mówić o zbrodni komunistycznej, z czym się zgadzam.
Wkurzyło mnie w oświadczeniu IPN jedynie bezrefleksyjne przepisanie założeń akcji. Po za tym, nic nowego.
Mam wrażenie, że napisał je agent SB z czasów PRL!!!
W ogóle uzasadnianie, że ty tylko prewencja i zgodna z prawem wtedy obowiązującym .... to śmieszne.