Przełomowy wyrok Trybunału w Strasburgu
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał wczoraj precedensowy wyrok, uznając, że Francja dopuściła się dyskryminacji odmawiając prawa do adopcji lesbijce.
45-letnia Francuzka, której wniosek o adopcję odrzuciły najpierw władze, a potem sądy dwóch instancji, została wykluczona jako rodzic z powodu "braku ojcowskiego wizerunku" w jej kilkunastoletnim związku, mimo przepisów prawa, pozwalających osobom stanu wolnego (a więc niekoniecznie posiadającym owy "ojcowski wizerunek") adoptować dzieci.
Urzędnicy argumentowali także, że partnerka kobiety przejawia "niejednoznaczną postawę" wobec adopcji oraz że konieczne przy rozpatrywaniu sprawy są potrzeby i interes adoptowanego dziecka.
Zdaniem Trybunału, kluczowym, choć niewypowiedzianym, powodem odmowy była jednak orientacja seksualna, co w świetle Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zakazującej wszelkich form dyskryminacji i nakazującej poszanowanie życia prywatnego, jest niedopuszczalnym łamaniem praw obywatelskich kobiety.
Sędziowie przyznali dodatkowo 24,5 tysiąca euro odszkodowania dla 45-latki.
Werdykt Trybunału w Strasburgu jest przełomowy nie tylko dla wielu homoseksualnych Francuzek i Francuzów, chcących adoptować dziecko, ale dla wszystkich obywateli- członków państw Rady Europy.
Nie oznacza to, że wyroki Trybunału staną ponad obowiązujących w poszczególnych krajach prawami, a państwa członkowskie będą zmuszone pozwolić osobom homoseksualnym adoptować dzieci. Trybunał, będący przecież najważniejszym sądem na naszym kontynencie, daje jednak sygnał, że jeśli kraj umożliwia swoim obywatelom adopcję, to, w myśl europejskiego prawa, nie może ich różnicować i odrzucać tylko ze względu na orientację seksualną.
"Moralnym zwycięstwem" francuskie środowiska homoseksualne nazwały wczorajszy werdykt, "pogrzebem moralności" szeroko pojęte środowiska okołoreligijne. Gdzieś w tym całym sporze gubi się tylko dobro dziecka, które bardziej niż moralność i wartości obchodzi ciepły dom i kochająca rodzina, nieważne, homo czy heteroseksualna.
(mk)
Ale kiedy pozwolą w Polsce?
ten przypadek to wyjątek. zazwyczaj osoba samotna pragnąca adoptować dziecko nie spotyka się z przeszkodami, szczególnie, od kiedy pośrednictwo w adopcji powierzono firmom prywatnym (duża brytania, belgia). we francji homodzieci jest trzysta tysięcy. zazwyczaj nie mają one problemów, to znaczy państwo francuskie przyjmuje do wiadomości, że tyle dzieci ma dwóch ojców lub dwie matki.
2.
w polsce dwóch ojców lub dwie matki ma sześćdziesiąt tysięcy dzieci. głównie dzięki zakazowi aborcji:))
http://www.heterofob.republika.pl/#homoadopcja