"Mogę działać tylko perswazją"
Na posiedzeniu w Madrycie (16-18 września) Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy jednogłośnie wybrało posła Roberta Biedronia na stanowisko Sprawozdawcy Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ds. LGBT.
Urząd ten powstał w 2011 roku przy Komitecie ds. Równości i Niedyskryminacji, który zajmuje się kwestiami równości i dyskryminacji ze względu na płeć, orientację seksualną, kolor skóry, religię i poglądy polityczne. Robert Biedroń zastąpi na tym stanowisku norwega Håkona Haugli, który pełnił tę funkcję w 2012 roku. Do najważniejszych obowiązków Sprawozdawcy Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ds. LGBT należą: działanie w zakresie ochrony, a także promocji praw osób LGBT, zbieranie informacji dotyczących dyskryminacji osób LGBT, obserwowanie działań oraz utrzymywanie stosunków z Biurem Komisarza Praw Człowieka Rady Europy, Komitetem Ministrów i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka oraz parlamentami narodowymi, Parlamentem Unii Europejskiej, Biurem Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka, Agencją Praw Podstawowych i Komisją Europejską, a także sprawowanie kontroli i uzupełnianie istniejących rezolucji i rekomendacji Rady Europy dotyczących osób LGBT.
Co będzie robił, jako sprawozdawca? W rozmowie z Gazeta.pl poseł wyjaśnia:
”Jestem związany rekomendacjami i rezolucjami przyjętymi przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Za punkt wyjścia przyjmuję raport o przeciwdziałaniu dyskryminacji osób LGBT, przygotowany przez mojego poprzednika” - mówi Biedroń.
Co będzie dla niego priorytetem?
”Najbardziej palące sprawy, to kwestia karalności zachowań homoseksualnych - nie wszystkie kraje ją zniosły. Np. w części Cypru to nadal przestępstwo. Poza tym sprawa zakazu tzw. propagandy homoseksualnej. Na razie prawo w tej sprawie zmieniła Rosja. Ale podobne prawo jest przygotowywane na Ukrainie, Litwie, w Mołdawii. Odłogiem leżą też sprawy praw osób transpłciowych - właśnie przygotowywany jest raport Komisji ds. Spraw Równości i Niedyskryminacji w tej sprawie. Będę upominał się też o wykonywanie wyroków Trybunału w Strasburgu dotyczących praw LGBT. W Polsce jest to np. sprawa Kozak - po której nie wprowadzono odpowiednich zmian prawnych, jest jedynie orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące rozumienia "pozostawania we wspólnym pożyciu"[sprawa dotyczyła mieszkania po partnerze – przyp. red.]
”Mogę działać tylko perswazją: będę się spotykał, rozmawiał, pisał raporty.”
Zapewnia, że nie ucierpi na tym jego praca w polskim parlamencie: ”Jestem od początku kadencji delegatem do Zgromadzenia Parlamentarnego RE i zawsze byłam bardzo aktywny, co nie przeszkadzało mi w obowiązkach poselskich.”
Robert Biedroń jest z wykształcenia politologiem, zna trzy języki: angielski, francuski i włoski. Jest pomysłodawcą, współzałożycielem i wieloletnim prezesem Kampanii Przeciw Homofobii oraz jako członek zasiada w radach kilku fundacji i stowarzyszeń. W wyborach parlamentarnych 9 października 2011 roku został wybrany na posła RP, a następnie na wiceprzewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz członka Komisji Spraw Zagranicznych. Z ramienia Klubu Poselskiego Ruch Palikota został wybrany delegatem do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Od tamtego czasu bierze udział w posiedzeniach Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w Strasburgu oraz jest członkiem Komisji Równości i Niedyskryminacji oraz Komisji Spraw Prawnych i Praw Człowieka.
(at)
Polityk cierpliwy = polityk leniwy.
Pana Biedronia to raczej trudno nazwać leniwym , jest bardzo aktywną osobą . Wystarczy przeczytać jego biografię , wciąż konsekwentnie i cierpliwie walczy o prawa człowieka. Np. przed laty walczył o to , aby krwiodastwo nie dyskryminowało homoseksualistów . Biedroń robi więcej dobrego , niż inni potrafią to dostrzec.
Cierpliwy może być w wysłuchiwaniu bzdur typu - nie ma homofobii, a tym samym miło i przyjemnie zakończyć kadencję. Sam powiedział, że będzie działał perswazją. Perswazja to umiejętność przekonywania do swoich racji za pomocą argumentów, to kultura w prowadzeniu dialogu, to apelowanie i skuteczne przekonywanie do swoich racji - i wiedzą to prawie wszystkie ziemskie istoty. Bycie cierpliwym nie jest na tym stanowisku dobrą cechą.
Polityk cierpliwy = polityk leniwy.
Tylko niech częściej wypowiada się w sposób merytoryczny :)
you will go to heaven ?
czego to ludzie na drugą osobę nie napiszą - z samej persfazji końca świata nie będzie ;)
Spanie na kasie to jak spanie na gazetach. To po prostu niewygodne jest :P
:D