Koniec boju o Kartę Praw Podstawowych
"Pojadę do Lizbony i Brukseli podpisać Traktat Reformujący, z uszanowaniem efektów negocjacji moich poprzedników, co oznacza podpisanie Traktatu z uwzględnieniem protokołu brytyjskiego"- powiedział dziś w Sejmie podczas trwającego niemal 3 godziny expose premier Donald Tusk.
Oznacza to, że wbrew wcześniejszym, zarówno przed jak i powyborczym obietnicom, rząd koalicji PO-PSL zrezygnuje z przyjęcia w Polsce Karty Praw Podstawowych.
"Otrzymałem informacje, które wskazują jednoznacznie, że inny tryb podpisania zagroziłby skutecznej ratyfikacji tutaj w kraju."-dodał. Mowa o groźbie sprzeciwu PiSu wobec warunków przyjęcia Traktatu jeśli nowy rząd dokonałby w nich jakichkolwiek zmian.
By przyjąć Traktat, potrzeba 2/3 głosów w obu izbach parlamentu. Ewentualny sprzeciw PiS zablokowałby ratyfikację w Sejmie.
Jak widać, IV RP mimo przegranej w wyborach jeszcze długo będzie odbijać się czkawką następnym ekipom rządzącym.
(mk)
Zachęcamy także do wysłuchania podcastu Jacka Kochanowskiego, komentującego m.in. temat Karty Praw Podstawowych i polityki PO wobec mniejszości seksualnych.
http://www.innastrona.pl/magazyn/podcast.phtml
Za 10 lat o PiSie nikt nie bedzie pamietal, a KrK znajdzie sie tam, gdzie powinien - na smietniku historii.
olejniczak mial racje mowiac, ze nie trudno bedzie po pisie, pokazac lepszych rzadow. - wydaje sie to prawda. jednak p.o. jest centroprawicowe, przez te 4 lata - nie mowiac, ze bez wysilku, ale bez rewolucji ma szanse pociagnac nastepna kadencje, tylko, ze wtedy naprawe bedzie trudno uwierzyc w to by zylo NAM sie lepiej.
Nieprawda. Blokadą grozi wyłącznie Senat, gdzie PO ma "zaledwie" 61% (63% z niezrzeszonymi). W Sejmie koalicja wraz z LiD (który Kartę popiera) ma większość konstytucyjną, chyba że... Tusk wstydzi się przyznać, że PSL postawił się okoniem i będzie głosować tak jak PiS.
Gdyby PO nie zbijała bąków, już dawno "kupiłaby" brakujących 4-6 senatorów.