Uczennica zaskarżyła szkołę
Była uczennica Santiago High School zaskarżyła swoją szkołę za przymusowy outing. Dyrektor szkoły doniósł rodzicom, że nastolatka jest lesbijką. 18-letnia Charlene Nguon zarzuca mu poza tym, że dyskryminował ją z powodu jej orientacji seksualnej. Adwokat byłej uczennicy oszacował, że jego klientce przysługuje odszkodowanie w wysokości 300.000 - 1.300.000 USD za poniesione przez nią straty moralne.
Oskarżenie opiera się na amerykańskiej konstytucji, która każdemu obywatelowi gwarantuje prawo do prywatności. Dyrektor szkoły zaprzecza zarzutom. Ukarał uczennicę za to, że w obecności innych uczniów całowała swoją przyjaciółkę. O karze oraz o jej przyczynach musiał powiadomić rodziców.
Charlene Nguon musiała zmienić szkołę, przez co znacznie pogorszyły się jej oceny. Sprawą uczennicy zajęła się organizacja American Civil Liberties Union (ACLU). Dopiero po jej interwencji Charlene mogła powrócić do swojej starej szkoły. Według działaczy klimat panujący w Santiago High School jest nadal bardzo nieprzyjazny dla osób o odmiennej orientacji seksualnej.
W polskich szkołach nie mamy na takich problemów - mamy zero tolerancji.
(ro)
Wracając do tematu - w maju maturę napisał i opuścił naszą szkołę ujawniony gej. O jego orientacji wiedzieli wszyscy, zaczynając od uczniów, kończąc na szatniarzach i woźnych. Nie powiem, że wszyscy traktowali go tak jak innych uczniów, ale nie było większych incydentów. Jeden z nauczycieli czytał listę obecności mniejwięcej tak: Kowalski, Nowak, iksiński, Malinowska, Adaś, Malinowski itd.. ktoś szepnął coś, kiedy chłopak szedł po holu, ale nie było źle.