Przyzwoity człowiek zawsze jest w mniejszości
Znany publicysta, Jacek Pałasiński, na swoim blogu dziennikarskim zamieścił godną uwagi notkę - maksymę pt. "Bywam homo". Wyraził w niej twierdzenie, że "Przyzwoity człowiek zawsze jest w mniejszości", stając po stronie m.in. "opresjonowanych homoseksualistów". Oby więcej było ludzi, którzy wobec cudzych problemów i wykluczenia nie przechodzą obojętnie. Panu Jackowi gratulujemy inwencji literackiej oraz zdolności do empatii!
"Porządny człowiek zawsze jest w opozycji" - mówi pewna mądra kobieta, moja żona. "Przyzwoity człowiek zawsze jest w mniejszości" - dodałbym.
Dlatego jestem Murzynem, gdy krzywdzą Czarnych. Jestem Żydem, gdy "prawdziwi Polacy" organizują pogromy. Jestem nędzarzem, gdy bogaci drwią z nieszczęścia ubogich. Bezdomnym, gdy spekulanci podbijają ceny nieruchomości. Norką, gdy moda na futra; wielorybem, gdy popyt na tran. Kobietą, gdy talibowie zmuszają do burki. Portorykańczykiem w dzielnicy białych. Unitą, wciśniętym między prawosławnych i katolików. Komunistą, gdy rządzą naziści; liberałem, gdy panoszy się bolszewik. Staruszkiem w społeczeństwie smarkaczy. Dziennikarzem, gdy władza usiłuje zakneblować krytykę. Homoseksualistą, gdy zakute łby wyją "precz z pedałami".
Bywam homo.
Mam nadzieję, że sapiens.
A wy? Jesteście w większości?
Jacek Pałasiński
http://palasinski.blog.onet.pl/
(paulusjan)
z powazaniem Jan