Bara bara odtajnione po 30 latach
Gazety w Wielkiej Brytanii donoszą o groteskowej aferze, jaka wydarzyła się w marynarce Jej Królewskiej Mości w latach sześćdziesiątych. Według dokumentów odtajnionych po trzydziestu latach, marynarze floty brytyjskiej korzystali masowo z usług męskich prostytutek i pozowali do zdjęć pornograficznych.
Sprawa wypłynęła, kiedy w pewnym mieszkaniu na Bermudach znaleziono kilkaset fotografii, na których widać było marynarzy oddających się praktykom homoseksualnym. Zdjęcia wykonał pewien mężczyzna, który zwabiał młodych żeglarzy i za udział w sesji oferował im "prezenty". Admiralicja wpadła w popłoch, obawiając się szantażu, skandalu lub infiltracji przez obce wywiady.
W tym samy czasie stwierdzono, że marynarze stacjonowani w Singapurze - w tym czasie jeszcze kolonii brytyjskiej - masowo uczęszczali do chińskich burdeli męskich lub lądowali w łóżku z chińskimi transwestytami, sprzedającymi swe wdzięki na słynnej Boogie Street. Na ich usprawiedliwienie, przełożeni przytoczyli argument, że wielu transwestytów "wyglądało jak kobiety i tak się zachowywało".
Dowódca Floty Zachodniej, admirał John Bush pisał do swych podwładnych w listopadzie 1969 roku: "Jest godne ubolewania, że praktyki homoseksualne są tak częste, Można założyć, że znane nam przypadki są tylko wierzchołkiem góry lodowej".
(PS)