Albo dzieci - albo partner
Rekord świata w homofobii pobił sąd w amerykańskim stanie Idaho, rozpatrując sprawę z powództwa cywilnego o przyznanie ojcu prawa do odwiedzin własnych dzieci. Theron McGriff (38) rozwiódł się z żoną, ponieważ doszedł do wniosku że jest gejem. Wraz ze swym partnerem wprowadził się do wynajętego domu. Gdy jego była żona dowiedziała się o tym, wniosła sprawę o cofnięcie McGriff'owi prawa do odwiedzin i spędzania czasu z dziećmi we własnym domu, ponieważ - jak twierdzi - obawia się o zdrowie moralne potomstwa.
By pozbawić żonę argumentów, Theron McGriff kupił spory wóz campingowy, w którym zamieszkał przejściowo przyjaciel. Nic to nie pomogło, Sąd wydał werdykt, który jest w istocie ultimatum: Albo dzieci - albo gejowski związek. Jeśli McGriffs chce spotykać się z dziećmi, musi rozstać się z partnerem.
McGriff nie ma zamiaru się poddać. Chce apelować do wszystkich instancji, łącznie z sądem najwyższym. Mówi, że nie potrafiłby żyć bez swoich dzieci. I że ma prawo do szczęścia. Sądy w USA są przeciwnego zdania. W stanach North Dakota, Ohio i Michigan podobne procesy zakończyły się przegraną gejowskich ojców, którym zarzucano, że swój homoseksualny związek cenią wyżej niż zdrowie psychiczne swych dzieci.
Marek Romiszewski - Miami