Postępy w równouprawnieniu
Niegdyś, Wielka Brytania, ustanawiała standardy nietolerancji w dziedzinie traktowania mniejszości seksualnych. To jednak już przeszłość. Rząd premiera Blaira w szybkim tempie nadrabia zaległości i wyrzuca na śmietnik brudy epoki wiktoriańskiej. Jest nadzieja, że brytyjscy geje i lesbijki będą mogli rychło rejestrować swoje związki, ubiegać się o adopcję dzieci. Usunięto dyskryminacyjny zapis wyższej wiekowo granicy dozwolonych kontaktów gejowskich. Teraz zaś coraz prawdopodobniejsze staje się, że partnerzy w związkach homoseksualnych będą mieli prawo do renty rodzinnej.
Po wieloletnich staraniach związku zawodowego pracowników administracji publicznej, być może jesienią prawa do otrzymania renty nabędą nie tylko pary małżeńskie, ale także partnerzy żyjący w konkubinacie - także jednopłciowym. Odnosi się to szczególnie do służb publicznych. Dotychczas, renty przysługiwały wyłącznie pozostali przy życiu współmałżonkowie.
Debata wokół prawa emerytalnego rozpoczęła się w ubiegłym roku kiedy Ron Strank i Roger Fisher wnieśli do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka sprawę, by zmusić rząd do dostosowania obowiązującego ustawodawstwa do współczesnych uwarunkowań społecznych. Ich zdaniem, obecne przepisy są dyskryminujące. Gdyby Trybunał przyznał im rację, wszystkie rozwiązania prawne faworyzujące tradycyjne małżeństwo stanęłyby pod znakiem zapytania.
(PS)